<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399</id><updated>2012-01-08T11:21:18.918-08:00</updated><title type='text'>Ratunku Grafika - na krzyk obrazu nie należy pozostawać obojętnym.</title><subtitle type='html'>Straszna polska grafika - zdjęcia z ulic, witryn sklepowych i gazet. Koszmarne znaki firmowe, obrzydliwe reklamy, marketing rozczulający swą nieporadnością - czyli po prostu dokumentacja ostatnich chwil, jakże uroczego w swej groteskowości, polskiego wczesnego kapitalizmu - poprzez upamiętnienie obrazów, jakie wytworzył i wytwarza.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>157</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-6356081739159421235</id><published>2011-08-22T21:47:00.000-07:00</published><updated>2011-08-22T21:48:31.771-07:00</updated><title type='text'>Weszczotkaur, czyli rebus w rekszczotkaamie.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-sSDuvx9Bfa4/TlMxGVkugfI/AAAAAAAABkk/G4wW1b2EPWw/s1600/DSC00005%2BWelur_www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-sSDuvx9Bfa4/TlMxGVkugfI/AAAAAAAABkk/G4wW1b2EPWw/s320/DSC00005%2BWelur_www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5643908742965527026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ambitna typografia zawsze była ambitna. Nie zawsze była dobra. Gdy ambicja jest dużo większa niż zdolności, nagle powietrze zaczyna falować, w powietrzu unoszą się świecidełka, czasem rury od odkurzacza, i przechodzimy na drugą stronę świata lustra-reklamy. Gorszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastąpić literę «l» — tak wyglądała recepta na sukces. Recepta była lepsza od sukcesu, bo chociaż sztuka graficzna widziała już niejedną typograficzną manipulację, akurat takich widziała zdecydowanie za dużo. Trudno powiedzieć, co robi w środku znaku mechaniczne urządzenie? Czy to napis, czy to już grafika?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każda literka i każdy projekt może się ubrudzić, gdy ktoś przy nim za dużo chodzi. Może się wtedy okazać, że wniósł ze sobą więcej kurzu, niż posprzątał. All you need is «l»  — tak prosto śpiewali kiedyś o tym Beatszczotkaesi. Później tak prosto już nigdy nie było.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-6356081739159421235?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/6356081739159421235/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=6356081739159421235' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6356081739159421235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6356081739159421235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2011/08/weszczotkaur-czyli-rebus-w.html' title='Weszczotkaur, czyli rebus w rekszczotkaamie.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-sSDuvx9Bfa4/TlMxGVkugfI/AAAAAAAABkk/G4wW1b2EPWw/s72-c/DSC00005%2BWelur_www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-6449710242246999411</id><published>2011-08-07T11:08:00.000-07:00</published><updated>2011-08-07T11:22:18.862-07:00</updated><title type='text'>Łojezu Investment</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-U2H-VV5W_b0/Tj7X15UU9MI/AAAAAAAABkU/YaUSxUFEUro/s1600/DSC00006Lmeat_www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-U2H-VV5W_b0/Tj7X15UU9MI/AAAAAAAABkU/YaUSxUFEUro/s320/DSC00006Lmeat_www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638181104433558722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy wydarza się niemożliwe – to na pewno jest to reklama. Przykłady można znaleźć aż za łatwo; w takiej masie przestają być odpowiednio przerażające, jak kopiec mrówek, którego mało kto boi się aż tak, jak jednego tłustego pająka. Jadowity kolec w umyśle odbiorców ma dziś kształt kreseczki przekreślającej znaną i lubianą literkę «ły».&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parcie na Zachód spowodowało, że geny naszych alfabetów zaczęły mieszać się i gubić w sobie; oczywiście, słabszy miesza się i gubi bardziej. Epoka transformacji nie sprzyja niuansom; rewolucja najpierw strzela, później pyta – również w reklamie. Zlepki i złączki języczno-językowe cieszą, sprzedają, a czasem i postraszą co delikatniejszych konsumentów. Nazwa funkcjonującej nie od dziś firmy mięsnej «ŁMEAT » należy do tych, które mogą się przyśnić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak można było połączyć polskie «Ł» z obcym «meat»? Gdyby istniała specjalizacja fizyki gramatycznej, moglibyśmy mówić o zimnej fuzji, spotkaniu niespotykalnych, cudzie bądź Noblu, wedle światopoglądu. Nauki jednak nie ma; wyjaśnienie pozostanie więc w głowach autorów. Możliwe, że jest to jedyna rzecz, jaka się tam znajduje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-6449710242246999411?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/6449710242246999411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=6449710242246999411' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6449710242246999411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6449710242246999411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2011/08/ojezu-investment.html' title='Łojezu Investment'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-U2H-VV5W_b0/Tj7X15UU9MI/AAAAAAAABkU/YaUSxUFEUro/s72-c/DSC00006Lmeat_www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8428749580976146469</id><published>2011-07-09T16:50:00.001-07:00</published><updated>2011-07-09T16:54:01.735-07:00</updated><title type='text'>Jehowa jako projektant, i to całkiem niezły.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/--uJpfACwsVM/ThjpZ1DFiWI/AAAAAAAABkE/EoOpnUc67b8/s1600/DSCF1154_www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--uJpfACwsVM/ThjpZ1DFiWI/AAAAAAAABkE/EoOpnUc67b8/s320/DSCF1154_www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627504364345461090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rok 2011 — dostaję właśnie dwutysięczną jedenastą ulotkę Chrześcijańskiego Zboru Świadków Jehowy. Choć wydawało mi się, że widziałem już podobne dwa tysiące dziesięć razy, jakże się myliłem! Nie widziałem żadnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niczym Szaweł, zobaczyłem nagle to, na co patrzyłem od lat, nie widząc. Jak doskonały musi być projekt ulotki, by nikt nigdy nie zwrócił uwagi na jego wygląd? Wiedzą i widzą to wszyscy, ale nikt nie zwraca uwagi. W jednym świstku papieru zobaczyłem działanie żywej świadomości, inteligentnej i nieprzypadkowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• Jak to możliwe, że ulotki Świadków zachowują niezmienny charakter od dziesięcioleci, odporny na zawieruchy technologii, nowatorstwo i rozwój marketingu?&lt;br /&gt;• Co sprawia, że możemy rozpoznać je nawet z bardzo dalekiej odległości, rozpoznając tylko podstawowe barwy i proporcje?&lt;br /&gt;• Jakim cudem – w tym przypadku, to uprawnione podejrzenie – osiągają tak spójne rezultaty, mając do dyspozycji wcale niepiękne materiały (15 rodzajów ilustracji, 10 zdjęć i dwie „trzcionki”)?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedź jest prosta i przejmująca zarazem. Otóż, materiały te reklamują ni mniej, ni więcej jak — Boga. Bogom zaś nie wypada robić błędów (a w każdym razie, nie mniejszych niż stworzenie istot, które muszą przesypiać trzecią część życia).&lt;br /&gt;Na wszelki wypadek, delikatnie pokłoniłem się przed koszem na śmieci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8428749580976146469?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8428749580976146469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8428749580976146469' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8428749580976146469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8428749580976146469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2011/07/jehowa-jako-projektant-i-to-cakiem.html' title='Jehowa jako projektant, i to całkiem niezły.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--uJpfACwsVM/ThjpZ1DFiWI/AAAAAAAABkE/EoOpnUc67b8/s72-c/DSCF1154_www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4189009510110761402</id><published>2011-06-25T13:26:00.001-07:00</published><updated>2011-06-25T13:26:37.457-07:00</updated><title type='text'>Salon krajów używanych</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-U617CGOxiFw/TgZEeOwSDtI/AAAAAAAABjc/VZQIh0ywQ4Q/s1600/DSCF0763_www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-U617CGOxiFw/TgZEeOwSDtI/AAAAAAAABjc/VZQIh0ywQ4Q/s320/DSCF0763_www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622256470966013650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Odzież zachodnia zawsze rządziła w Polsce. Szczególnie, gdy była amerykańska i zielona (dopuszczalny był kamuflaż pustynny). Sporymi wpływami cieszył się również krój garnituru prezydenta tego kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś, po gwałtownym przejściu kilku różnych trendów w modzie i w obyczajach, wyposażenie niegdysiejszych dyktatorów gustu trafia do szmatexów, ciuchlandów i salonów odzieży używanej. Jak w soczewce możemy spostrzec tam dwadzieścia lat naszej i cudzej historii. Wytrawny i wykształcony poszukiwacz uważnie lawiruje pośród banalnych szwedzkich strojów do piłowania drew, holdenderskich ogrzewaczy do kapci i stosów niepotrzebnych już nikomu kaset video. Uwaga – czy ten podkoszulek z logo Unicefu nie był przypadkiem w Sarajewie? Niby wszystko wyprane, ale ślady po kulach zostały. Na dziale zabawkarskim małe, plastikowe czołgi; lepiej starannie sprawdzić, czyje dokładnie. Buty – czy mogą budzić lekki niepokój? Gdy są czarne, dudniące, mogą niekiedy nieść przeznaczenie. Sprawdzajmy więc wkładkę, zanim będzie za późno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niekiedy zaś, za późno po prostu już jest, i było od dawna. Ludzie giną, giną też kraje i potęgi. Muzeum zawsze jest otwarte, ale nikt z niego nie wychodzi. Spójrzmy na tę karzącą pięść mocarstwa, które trzęsło całym światem właściwie za całego życia większości z nas. Dziś trzęsiemy się już mniej; bokser się zestarzał, opróchniał, i niegdysiejszego mistrza będzie można w sobotę kupić za połowę ceny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4189009510110761402?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4189009510110761402/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4189009510110761402' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4189009510110761402'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4189009510110761402'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2011/06/salon-krajow-uzywanych.html' title='Salon krajów używanych'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-U617CGOxiFw/TgZEeOwSDtI/AAAAAAAABjc/VZQIh0ywQ4Q/s72-c/DSCF0763_www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2677289478538865973</id><published>2011-06-19T11:48:00.001-07:00</published><updated>2011-06-19T11:48:57.776-07:00</updated><title type='text'>Reklaa dźignią andlu.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-gTxxz8Wmr2M/Tf5EhyYO-LI/AAAAAAAABjU/KOWzL7RLFs8/s1600/DSC00017_www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-gTxxz8Wmr2M/Tf5EhyYO-LI/AAAAAAAABjU/KOWzL7RLFs8/s320/DSC00017_www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620004732254746802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cicha, ale zawsze dobrze słyszalna jest mowa pieniędzy – a gdy słyszysz głos, który kochasz najbardziej na świecie, nie zważysz na niedostatki wymowy bądź akcentowania twardych zgłosek. Ten inny, miękki jak złoto głos ten jest słodszy niż najlepszy miodek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma więc mowy o błędach tam, gdzie jest mowa o zyskach. Jedynym może być tylko – brak zysków. Wówczas pozostaje już tylko krzyczeć, tak, jak na załączonym obrazku. To krzyk, którego nie powstydził by się największy malarski ekspresjonista – lament i samotności reklamodawcy bez reklamobiorcy. To godowy śpiew zagubionego medium, nośnika pozbawionego treści. Co może być smutniejszego od pustego billboardu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta biel jest trupia, czerwony napis uczyniony jest krwią właściciela. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nikt mnie nie chce, może zechcesz Ty? Zadzwoń, proszę, zadzwoń, błagam, napisz sms-a, telegraf, zapal rytualne ognisko, przy którym ogrzeją się nasze biznesy. Zróbmy sobie razem pieniądze i wychowajmy je na duży majątek. &lt;/span&gt;To mówi, krzyczy, szepcze syrenim szeptem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego z błędami? Cóż za błędne pytanie. Dopóki numer telefonu się zgadza, zgadza się wszystko. Być może, druk był płatny od litery?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2677289478538865973?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2677289478538865973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2677289478538865973' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2677289478538865973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2677289478538865973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2011/06/reklaa-dzignia-andlu.html' title='Reklaa dźignią andlu.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-gTxxz8Wmr2M/Tf5EhyYO-LI/AAAAAAAABjU/KOWzL7RLFs8/s72-c/DSC00017_www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8463602919806215443</id><published>2011-06-06T14:09:00.000-07:00</published><updated>2011-06-06T14:10:37.474-07:00</updated><title type='text'>Jak cię widzą, tak ci płacą</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-2cVm3hUCFTM/Te1CQWGswwI/AAAAAAAABi0/Ttg1Wynsn50/s1600/DSC00009_www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-2cVm3hUCFTM/Te1CQWGswwI/AAAAAAAABi0/Ttg1Wynsn50/s320/DSC00009_www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615217158979896066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jeden bezdomny parkingu nie czyni. &lt;/span&gt;Jeśli chcesz pobierać opłaty za cokolwiek, wyglądaj tak, jakbyś w zamian za te 5, 50 czy 50.000 zł (niepotrzebne skreślić) był/a w stanie dostarczyć jakość odpowiadającą wnoszonej sumie. Gdy oferujesz jakość za 7,50zł – niech cię ręka rynku broni żądać za swe usługi więcej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze gorzej, gdy poprosisz o mniej – wówczas, różnica między płacą a pracą staje się ujemna, co oprócz frustracji i niedożywienia z czasem może wywołać ogólnoświatowe Dzielenie Przez Zero. Konsekwencje znamy już z podręczników historii. Na szczęście dla nie lubiących czytać, powtarza się ona dość regularnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy widzisz więc smutną, zabiedzoną, skłaczoną i bardzo tanią rzecz, nie lękaj się – jest ona taka, gdyż tak chciały prawa popytu i podaży. Ktoś kocha ją i pożąda jej właśnie takiej – z rabatem, z obniżką za obdrapaną farbę, z lekkim posmakiem chińskich opon i atmosferą pełnej rezygnacji dostępności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat jest tak obmyślany, że istnieją na nim piętrowe parkingi i piętrowe idee. Obok nich, jak pierwsze ssaki w czasach dinozaurów, pałętają się i potuptują parkingi tanie i zachwaszczone. Znajdują swoje miejsce tam, gdzie nikt nie chce mieć swego miejsca; jak niedopracowane pomysły ogłaszane w pijacką ciemność, na razie funkcjonują tylko dlatego, że nieistnienie wiązało by się z większą niż istnienie pracą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie na zawsze jednak. Gdy tak piszę, gdy inni czytają, śpią lub jedzą – cena rośnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8463602919806215443?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8463602919806215443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8463602919806215443' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8463602919806215443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8463602919806215443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2011/06/jak-cie-widza-tak-ci-paca.html' title='Jak cię widzą, tak ci płacą'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2cVm3hUCFTM/Te1CQWGswwI/AAAAAAAABi0/Ttg1Wynsn50/s72-c/DSC00009_www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2777586658344794120</id><published>2011-05-29T09:08:00.001-07:00</published><updated>2011-05-29T09:08:45.262-07:00</updated><title type='text'>Po owocu ich poznacie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-13ZXint7gbs/TeJvh0Q8YcI/AAAAAAAABiY/W57uWwys4n0/s1600/DSC00002Cherry_www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-13ZXint7gbs/TeJvh0Q8YcI/AAAAAAAABiY/W57uWwys4n0/s320/DSC00002Cherry_www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612170712413135298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkurencja czai się za każdym krzakiem. Starzy Chińczycy mówili, że biznes jest jak las, ale pomylili się. To raczej sad owocowy: uczyniony ludzką ręką, nieco nadmiernie uregulowany, wymagający ciągłych interwencji i pełen robaczywek. To wszystko nasze dumne dzieło, ale nie my wymyśliliśmy mimkrę – upodobnianie się słabszych do silniejszych (w naszym sadzie – biedniejszych do bardziej zamożnych).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzikiej przyrodzie muchy udają osy, by nie doszło do transakcji zakupu przez zagryzienie. W przyrodzie ludzkiej, tanie komputery  podszywają się pod drogie, by doszło to transakcji zakupu przez zakup. Przelew, gotówka, kredyt – każde medium jest dobre, gdy message się zgadza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Apple, Cherry, Blackberry – co dalej? Zieleni się w świecie biznesu, zieleń dolarów zgnija w brązowe juany, a znieba wesoło świecą euro. Liczne pozostałe, małe, zgłodniałe waluty plączą się między nogami ekonozaurów. Ich czas może nadejdzie; jeszcze zakwitnie wiśnia!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2777586658344794120?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2777586658344794120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2777586658344794120' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2777586658344794120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2777586658344794120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2011/05/po-owocu-ich-poznacie.html' title='Po owocu ich poznacie'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-13ZXint7gbs/TeJvh0Q8YcI/AAAAAAAABiY/W57uWwys4n0/s72-c/DSC00002Cherry_www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1872625729106229163</id><published>2011-05-24T11:41:00.000-07:00</published><updated>2011-05-24T11:43:49.841-07:00</updated><title type='text'>Bitwa pod Sea Towers.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Yc5FcYIQ0Bk/Tdv8WFO_sAI/AAAAAAAABiI/bzvg1Sfcwl0/s1600/MalarzSeaTowers_www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Yc5FcYIQ0Bk/Tdv8WFO_sAI/AAAAAAAABiI/bzvg1Sfcwl0/s320/MalarzSeaTowers_www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610355217112477698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uczciwy pejzażysta tematu nie wybiera. Tak, jak w  XXI wieku nie da się namalować nieba bez dziury ozonowej, oddając na płótnie uroki współczesności nie można już być zbyt wybrednym. Rzetelnemu mistrzowi pędzla ręka nie zadrży przy największym nawet dziwie architektury. Rzeczywistość, jaka jest, każdy widzi (i może to namalować).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez ostatnie kilkaset lat przyjęło się, że dobry obraz przedstawia budynki, które mają... kilkaset lat. Gdy dawni mistrzowie malowali swoje dawne obrazy, nie było w nich nic dawnego. Każdy klasyk szedł drogą, którą można oglądać na załączonym obrazku. Przedstawiali swą sztuką to, co w ich świecie było nowoczesne, godne podziwu bądź wyjątkowe. Proste?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo proste! Wychodzisz do najładniejszej dzielnicy swego miasta, ustawiasz oprzyrządowanie do wykonywania obrazów, wykonujesz obraz. Ludzkość przechowuje o Tobie pamięć, a wnukowie zbijają fortunę w dekadę po Twoim odejściu do wiecznego domu artystów-weteranów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To też rzeczywistość, tyle, że ta część mieszcząca się poza obrazem.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Co bardziej spostrzegawczy zauważą, iż blog nie był uzupełniany przez niemal rok. Najlepszą przyczyną był by zapewne brak tematów; niestety, daleko jeszcze do tego. Przyczyna powrotu do tego kronikarstwa jest równie banalna, jak i porzucenie go zeszłego lata. Szkoda pisać, szkoda czytać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1872625729106229163?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1872625729106229163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1872625729106229163' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1872625729106229163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1872625729106229163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2011/05/bitwa-pod-sea-towers.html' title='Bitwa pod Sea Towers.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Yc5FcYIQ0Bk/Tdv8WFO_sAI/AAAAAAAABiI/bzvg1Sfcwl0/s72-c/MalarzSeaTowers_www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7456009181848597147</id><published>2010-07-10T01:23:00.000-07:00</published><updated>2010-07-10T01:27:41.438-07:00</updated><title type='text'>Tani i dobry, bo dobry i tani.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/TDgu9pSaWvI/AAAAAAAABU4/aqXS4YEgN70/s1600/2007-09-02-TaniArmani-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 222px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/TDgu9pSaWvI/AAAAAAAABU4/aqXS4YEgN70/s320/2007-09-02-TaniArmani-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5492191382168296178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Poczciwy Giorgio, założyciel jednego z największych imperiów mody, nawet sobie nie wyobraża, co się dzieje za rogatkami Monako.&lt;/span&gt; Raptem kilkaset kilometrów za rezerwatem elegancko uszytych garniturów i pękających w szwach portfeli rozpoczyna się coś, czego nawet nie da się powiedzieć po włosku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również w języku Warsa i Sawy trudno jest wygłosić merytoryczną opinię; co zrobić bowiem, gdy szyld mówi sam za siebie, i to tyle, że trudno się przebić przez informacyjny hałas? Do tego obrazu żaden dziad nie ma co zagadywać, choć może on dziadów przyciągać. Co ciekawe, sama grafika jest już znacznie mniej wyzywająca — nie ma tu ani śladu elegancji prosto z Italii, czy nawiązań do orygionalnego, Drogiego Armaniego. Szata plastyczna jest więc widać odniesieniem do mniej sławnej, «taniej» części nazwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widząc taki sklep, prawdziwemu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;fashionista&lt;/span&gt; otwierzy się w kieszeni nóż; przeciętnemu Polakowi zaś — portfel. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;O tempora, o mores!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7456009181848597147?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7456009181848597147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7456009181848597147' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7456009181848597147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7456009181848597147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2010/07/tani-i-dobry-bo-dobry-i-tani.html' title='Tani i dobry, bo dobry i tani.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/TDgu9pSaWvI/AAAAAAAABU4/aqXS4YEgN70/s72-c/2007-09-02-TaniArmani-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4599346103239119557</id><published>2010-05-03T07:22:00.001-07:00</published><updated>2010-05-03T07:22:58.904-07:00</updated><title type='text'>Chińczyki atakują.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S97cPG8vWCI/AAAAAAAABUA/EDUQ9dSjMWM/s1600/2007-09-01-ZoltoNiebiescy-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 190px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S97cPG8vWCI/AAAAAAAABUA/EDUQ9dSjMWM/s320/2007-09-01-ZoltoNiebiescy-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5467049149795883042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nie tylko trzymają się mocno, ale też są całkiem umięśnieni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Strach przed najazdem tzw. azji ma w Europie brodę dłuższą niż mistrz Paj-Chi-Wo. Wróg, nieoczekiwanie, wszedł drzwiami od solarium!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowy typ tych popularnych nad Wisłą urządzeń pozwala na uzyskanie wyjątkowo dużych ilości żółci. Jako że żółć już wcześniej popularna była w narodzie, dotychczasowy, sarmacko-egipski, trend ustępuje przed sztuczną - ale przyjemną - sinizacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uśmiechy oraz rzucająca się w oczy kondycja fizyczna przedstawionych w reklamie osób stanowią argument trudny do sparowania. Kto by nie chciał się ocalić z wojny cywilizacji? Blade twarze zbladły bardziej, niż kiedykolwiek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4599346103239119557?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4599346103239119557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4599346103239119557' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4599346103239119557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4599346103239119557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2010/05/chinczyki-atakuja.html' title='Chińczyki atakują.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S97cPG8vWCI/AAAAAAAABUA/EDUQ9dSjMWM/s72-c/2007-09-01-ZoltoNiebiescy-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3667897303762082106</id><published>2010-04-17T03:35:00.000-07:00</published><updated>2010-04-17T03:40:22.541-07:00</updated><title type='text'>Ten trzeci.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S8mQAXSbrnI/AAAAAAAABTA/huSzZ4RJiHE/s1600/2010-03-06PlaskieKoty02-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 174px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S8mQAXSbrnI/AAAAAAAABTA/huSzZ4RJiHE/s320/2010-03-06PlaskieKoty02-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461054359089163890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Trzy wymiary - dobrze, dwa wymiary - źle!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy świadkami coraz większego zainteresowania tzw. głębokim kinem. Powstrzymajcie jednak satysfakcję, wielbiciele Tarkowskiego! Chodzi o fizyczną głębię obrazu, nie treści. Ukryty dotychczas wymiar odkrywa się w coraz większej ilości multipleksów, a my już niebawem wymyślimy specjalny termin na filmy stare i płaskie - samo 3d przestanie zaś być wyróżniane, jako forma najbardziej naturalna i coraz bardziej przezroczyste. Idzie nowe (i trójwymiarowe)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tę samą tendencję widać również poza kinem.&lt;/span&gt; Mechanizm, który działa w przypadku wielkich inwestycji, powinien sprawdzić się również w tych miejszych. Efekty tych prób i strategii oceniać możemy w najlepszych kioskach i sklepach „wszystko po 5 z (lub trochę więcej, ale co tam)”. Zaawansowana geometria zaczyna przynosić zyski w nowych branżach, a rzutowanie dawnego produktu z 2 na 3d może okazać się najlepszą inwestycją nadchodzącego lata. Czyżby zaczęły działać matury z matematyki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Trzeci wymiar to nowy Technicolor®.&lt;/span&gt; Czy rozpowszechnienie kolorowego obrazu w filmach i TV sprawiło, że filmy stały się lepsze? Można o tym wątpić; nie przeszkadza to jednak nazywać tej zmiany rewolucją, a na szare superprodukcje naszych przodków patrzeć z wyższością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodanie koloru do filmów zmieniło nasze wyobrażenie o rozrywce; według tego samego wzoru dodanie trzeciego wymiaru zmieni je ponownie. Superprodukcje pozostaną „super”, ale wielowymiarowość stanie się zapewne standardem i jednym z wyznaczników gatunku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eksperymenty dopiero się zaczęły, i możemy zostać jeszcze zaskoczeni. Kto wie, jak głęboko będziemy odczuwać psychologiczne filmy w 3d? Możliwe, że Marek Raczkowski, który opisał w swoim komiksie „Hamleta 3d”, za parę lat będzie mógł zgłosić się po wielodolarowe tantiemy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wszystko będzie tak samo, ale bardziej.&lt;/span&gt; Pierwsi widzowie Lumière'ów uciekali przed nadjedżającą z ekranu lokomotywą. Dziś, we wszystkich wymiarach leci ku nim statek kosmiczny napędzany czymś, czego nazwy nie da się nawet wymówić.&lt;br /&gt;Po stu latach rozwoju, z kina znów trzeba uciekać - projekcja „Avatara 3d” przyniosła już pierwsze straty w ludziach. Przytłoczona kosmiczną wizją, nieszczęsna ofiara postępu zmarła w wyniku zawału serca. Dołączy do Williama Huskissona, przejechanego przez parową lokomotywę Stephensona (1830 r.), czy Henry'ego H. Blissa, pierwszy człowieka zabitego przez automobil (1899 r.). Niech spoczywają w pokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ekonomia Płaszczaków musi odejść.&lt;/span&gt; Już w 1884 roku niejaki Edwin A. Abbott opisał społeczeństwo dwuwymiarowych istot, inspirując wielkie zbiory i podzbiory matematyków i entuzjastów nauki. Jak jednak kumulować kapitał, gdy najprostsze na nim operacje są niewykonalne bądź wymagają zbyt kosztownego wysiłku? Finansista nazwał by to „płaską perspektywą wzrostu”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nowy wymiar - nowy rynek.&lt;/span&gt; Stosując prawidła matematyki, każdą cenę możemy podnieść o 50%, gdy do produktu dodajemy wartość temu odpowiadającą (w tym wypadku, o połowę więcej wymiarów). Niezależnie od tego, czy nakręcimy „Pancernika Potiomkina 3d” („niech wózek zjedzie wprost na widza!”), czy też wydrukujemy trójwymiarowe poduszki z dwuwymiarowymi ilustracjami, efekt może wyjść tylko na plus. Czy jest to plus dodatni, czy ujemny, pozostaje zagłosować klientom - nogami, oczami i portfelem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3667897303762082106?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3667897303762082106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3667897303762082106' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3667897303762082106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3667897303762082106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2010/04/ten-trzeci.html' title='Ten trzeci.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S8mQAXSbrnI/AAAAAAAABTA/huSzZ4RJiHE/s72-c/2010-03-06PlaskieKoty02-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-5043235840255201596</id><published>2010-03-21T10:38:00.000-07:00</published><updated>2010-03-21T10:48:44.289-07:00</updated><title type='text'>Śmierć na kredyt</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S6Zb9nfGLnI/AAAAAAAABSo/cKmynBw7RPk/s1600-h/2008-07-05-Marysia-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S6Zb9nfGLnI/AAAAAAAABSo/cKmynBw7RPk/s320/2008-07-05-Marysia-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451145513108123250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gdyby śmierć była płatna, umierali by tylko ciekawscy.&lt;/span&gt; Już starożytni wkładali obol w usta zmarłemu, rozpoczynając tysiąclecia joint-venture komercji i katafalku. Nawet gdziś, gdy etat Charona został zredukowany na rzecz zespołu medyków, miliony ludzi utrzymuje tysiące biznesów opartych na fundamencie, którego nawet owi medycy nie byli w stanie podważyć - wiary, że nie możemy, o tak, po prostu, się kończyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Śmierć jest jednak bezpłatna tylko z pozoru.&lt;/u&gt; Zabezpieczenia i ubezpieczenia  w OFE Posępny Żniwiarz zaczynamy wykupywać jeszcze zanim dobrze staniemy na nogi; w nasze życie inwestują rodzice, babcia i NFZ, dokonując dziesiątków drobnych i niedrobnych zakupów, mających oddalić choć o pół wieku nasz smętny lub chwalebny koniec. Walka z korupcją w służbie zdrowia? Sama ona jest jedną wielką łapówką dla Charona.&lt;br /&gt;Nic, co ludzkie, nie oprze się sile handlu. Jeśli na życiu - o, banale -  można zarobić miliardy, dlaczego by nie uszczknąć na jego przeciwieństwie skromnego milionika (albo dwóch)? Na tym prostym wniosku oparta jest najpowszechniejsza (gr. katholikos) religia Ziemi - kult zmarłych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Sądząc z ilości przedsiębiorstw i przedsięwzięć, życie pośmiertne musi być przynajmniej tak intensywne, jak to przed.&lt;/u&gt; Czy to dobra wiadomość? Dla fabrykantów nagrobków, past do nagrobków, szmatek do past do nagrobków i rękawiczek do szmatek do tych past - na pewno. Widać wyraźnie, że nawet tak niewesoła sfera, hm, życia, potrafi dobrze sprawdzić się jako narzędzie finansowania liceum dla dzieci, a wakacji w Egipcie (oby tylko nie po Zachodniej Stronie - tradycyjnej krainie umarłych).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Gdy spojrzy się na całość duchowego życia planety, w jednej tylko kwestii wydaje się ona być zgodna - czci babci i dziadka&lt;/u&gt; (szczególnie już wtedy, gdy Wielki Pradziadek wezwie ich do Siebie). Ars moriendi - w jakże innym znaczeniu - to dziś wielomilionowy przemysł: kamienne, drewniane i bambusowe trumny płyną z Chin do... wszędzie chyba. Zewsząd zaś do Chin płynie żywa gotówka, dokonując transpozycji pradawnej charonicznej wymiany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Jeden obol wystarczał, by dostać się w komforcie do Krainy Umarłych. Ile oboli trzeba, by opłacić autentycznie wzruszający unhappy-end?&lt;/u&gt; Kwiaty, świece, buty i modlitwy - w każdej z tych dziedzin śpieszą służyć nam liczni profesjonaliści, dyplomując się albo niskimi cenami, albo wysokim Wstawiennictwem. Charon za marną monetę przewiezie Cię w jedną stronę - ale za milion oboli w gotówce zrobi rzeczy, o których nie śniło się nawet filozofom. Bóg też człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Żywotność okołocmentarnego interesu może działać jak dalekie odbicie, platońskie zajączki na ścianie. Coś się gdzieś tam może i dzieje - ale orzec co, niełatwo.&lt;/u&gt; Inwestując w cmentarne widowisko, wrzucasz monetę do grobu jak do automatu o wysokich wygranych. Nadzieja na zwycięstwo istnieje, nie wynika ona jednak z żadnej wiedzy, telefonów, nagrań czy pewności. Podsłuchów brak; dokumenty - niepewne. Co chwila tylko słyszymy: „nie mam wiedzy...”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, że nie rozumiemy skomplikowanych - ale podstawowych w sensie znaczenia - zagadnień matematyki czy biologii, mało komu spędza sen z powiek. Inaczej jest w przypadku biologii bardziej osobistej, oraz rachunku „ile lat jeszcze?”. Zasób konkretów w tej dziedzinie jest odwrotnie proporcjonalny do żądzy poznania. I na tym można zarobić znacznie więcej niż na godny pogrzeb. Mnożą się więc biznesy znacznie bardziej niż znicze czy kwiatki wyrafinowane: wróżbici, media i wszelkie odmiany nekromantów znają ponoć naszych pradziadków lepiej, niż my sami. Zamiast oglądać pożółkłe zdjęcia, rozmawiają z nimi, upewniając się, czy rzeczywiście odziedziczyliśmy pieniądze, którymi mamy zapłacić za usługę. Dziwnym trafem, połączenia z Hadesem należą do wyjątkowo drogich, nie pierwszy raz splatając śmierć i pieniądze tajemniczym węzłem.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Niech żywi nie tracą nadziei, a zmarli cierpliwości. Jest bowiem coś, co przekracza granice Styksu i naszego rozumienia. To odwieczne, nienaruszalne i święte zasady handlowania. Mówi się - gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. W kwestii życia pozagrobowego tylko pieniądze zostają po naszej stronie. O co zaś chodzi naprawdę, nie wiadomo, jak rzadko kiedy.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-5043235840255201596?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/5043235840255201596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=5043235840255201596' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5043235840255201596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5043235840255201596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2010/03/smierc-na-kredyt.html' title='Śmierć na kredyt'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S6Zb9nfGLnI/AAAAAAAABSo/cKmynBw7RPk/s72-c/2008-07-05-Marysia-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-6889636527811454643</id><published>2010-02-27T03:39:00.000-08:00</published><updated>2010-02-27T03:41:21.675-08:00</updated><title type='text'>Plus ujemny.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S4kEviYgo2I/AAAAAAAABRY/xQwVag3Hu_I/s1600-h/2007-09-01-ButiqueMinus-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 142px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S4kEviYgo2I/AAAAAAAABRY/xQwVag3Hu_I/s320/2007-09-01-ButiqueMinus-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442886839383925602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przewrotne podejście do przewrotności może skończyć się wywrotką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Istnieje przekonanie utożsamiające kreatywność z zaskoczeniem. Widz nie może być tylko zadowolony, celem jest zdumienie, efekt &lt;span style="font-style:italic;"&gt;shock and admire&lt;/span&gt;. Powinien sobie pomyśleć: „dlaczego ja na to nie wpadłem” (zamiast: „jakie to piękne” lub „chciałbym tak umieć”). Przekonanie to stworzyło powszechnie spotykane odruchy myślenia w kategoriach &lt;span style="font-style:italic;"&gt;à rebours&lt;/span&gt;. Czy zawsze jednak stanięcie na głowie daje najlepszy punkt widzenia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na polskim rynku można znaleźć ciastka o nazwie „Brzydkie i dobre”; ziarnista masa sklejona jest czekoladą w przypadkowe, grudkowe formy, buntując się przeciw pralinkowym standardom idealnych odlewów. Smak pozostaje oczywiście bez zarzutu — dowcipna deklaracja jest więc jasna: nasze ciastka są tak smaczne, że nie muszą wyglądać jak kakaowa biżuteria. Bardzo odważna nazwa jest w tym wypadku przemyślana i spójna z całą koncepcją produktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróćmy jednak do nie zawsze spójnej rzeczywistości, gdzie często negatywne skojarzenie pozostaje po prostu negatywne. Trudno bowiem nadać pogodny wydźwięk pojęciom, które z, nomen omen, ujemnością kojarzą się nawet od strony naukowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pójście pod prąd może okazać się wędrówką na dno, gdy kreatywność rozumiana jest jako przedstawienie lustrzanego odbicia tzw. standardu. W tym wypadku, nie obowiązuje ograniczenie albo-albo ani system dwójkowy. Komputerowa, zerojedynkowa logika sprawdza się może wewnątrz laptopa, ale na zewnątrz szaleją siły nie znane Billowi Gatesowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Błędną pisownię afiszu weźmy w litościwy nawias. Największy minus tego pomysłu tkwi przcież gdzie indziej. Na szczęście, wraca matura z matematyki!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-6889636527811454643?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/6889636527811454643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=6889636527811454643' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6889636527811454643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6889636527811454643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2010/02/plus-ujemny.html' title='Plus ujemny.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S4kEviYgo2I/AAAAAAAABRY/xQwVag3Hu_I/s72-c/2007-09-01-ButiqueMinus-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4637612460431203645</id><published>2010-02-03T11:57:00.000-08:00</published><updated>2010-02-03T12:02:34.043-08:00</updated><title type='text'>Rybka lubi pływać.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S2nWVHNIDSI/AAAAAAAABQg/XC_OoNBilAQ/s1600-h/2007-08-25-MonopolDelfin-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 190px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S2nWVHNIDSI/AAAAAAAABQg/XC_OoNBilAQ/s320/2007-08-25-MonopolDelfin-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434110083598912802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Delfin nie ryba? Cóż — nie dalej mu do niej niż coli do alkoholu (co więc robi ona na tym afiszu?).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strukturalna głębia tej reklamy wymaga wsparcia się starożytną filozofią, wspieraną z kolei rozcieńczanym winem. Już Arystoteles odkrył, że delfin jest ssakiem; potomni jednak nie przechowali tego odkrycia, czego efekty do dziś można spotkać. W dbałości o spójność marketingowego przekazu należy mieć nadzieję, że delfiny wodę przynajmniej piją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widoczny na powyższym szydzie, monopolowy egzemplarz pije zapewne niemało, jeśli dosłużył się tak zaszczytnego wizerunku. Wiele się mówi o przyjazności tych zwierząt, ich nieposkromionej wesołości, stadnych zwyczajach, śpiewach i skłonnościach do zabawy. Czyż nie jest to wierny portret alkoholika-imprezowicza? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś, w oceanach, czekają na nas płetwiaści towarzysze do kieliszka, radośnie skaczący na falach o mniejszym lub większym promilażu. wiele się mówi o braterstwie ludzi i zwierząt, wskazując szczególnie na najinteligentniejsze z nich. Być może, do przełamania międzygatunkowych barier wystarczyła by właśnie butelka wódki-siwuchy wychylona w doborowym towarzystwie szympansa i uśmiechniętego &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Delphinidae&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Delfin pływa w coli; polej, małpko, polej! Oto pierwsza zwrotka pijackiej, morsko-drzewno-lądowej piosenki. Czy znajdą się amatorzy, którzy donucą pozostałe?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4637612460431203645?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4637612460431203645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4637612460431203645' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4637612460431203645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4637612460431203645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2010/02/rybka-lubi-pywac.html' title='Rybka lubi pływać.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S2nWVHNIDSI/AAAAAAAABQg/XC_OoNBilAQ/s72-c/2007-08-25-MonopolDelfin-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-5179967402362672159</id><published>2010-01-11T11:21:00.001-08:00</published><updated>2010-01-11T11:24:41.661-08:00</updated><title type='text'>Panteon.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Z wielką przyjemnością zawiadamiam&lt;/span&gt;, że krótki tekst niżej podpisanego można (oby również z przyjemnością) przeczytać w styczniowym numerze &lt;a href="http://arteon.pl/"&gt;Arteonu&lt;/a&gt;. Piszę tam tam to samo, ale nieco dłużej; jeśli więc długość ma znaczenie, zapraszam serdecznie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-5179967402362672159?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/5179967402362672159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=5179967402362672159' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5179967402362672159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5179967402362672159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2010/01/panteon.html' title='Panteon.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3723750826310615557</id><published>2010-01-11T11:19:00.000-08:00</published><updated>2010-02-02T14:35:08.588-08:00</updated><title type='text'>Dębowe mocne.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S0t6DMEWwAI/AAAAAAAABQA/WAu64qFEmaY/s1600-h/2007-08-25-MebleLudzik-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 122px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S0t6DMEWwAI/AAAAAAAABQA/WAu64qFEmaY/s320/2007-08-25-MebleLudzik-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425564371295584258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Trupy z szafy należą do najbardziej żywotnych istot, jakie zna przyroda.&lt;/span&gt; Warto więc uważać, czy świeżo zakupiony mebel nie skrywa niekoniecznie świeżej zawartości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Każdy skarby ma w swojej szufladzie” — śpiewał klasyk. Tę nieprzemijającą prawdę przypomina nam tajemnicza postać ukrywająca się w literce L. Niepokoić może kolor skóry, ale też nosa, wskazujące na niezdrowy tryb życia. Najgroźniejszy jest jednak uśmiech — tak ekspresyjnie wyrażona radość w tych warunkach zdradza pozbawionego kontaktu z rzeczywistością szaleńca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Jak wiadomo, rzeczywistość nie uśmiecha się, lecz skrzeczy. Nie ma się więc z czego cieszyć.&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;W opowieści innego klasyka stara szafa służyła to przenoszenia się pomiędzy światami; od nowoczesnych modeli różniła ją jednak dwukierunkowość. Ze współczesnych szaf już się nie wraca. Czy to z tego cieszy się bohater naszej opowieści? Skoro jest rzeczywiście szalony, to dlaczego nie?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3723750826310615557?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3723750826310615557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3723750826310615557' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3723750826310615557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3723750826310615557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2010/01/debowe-mocne.html' title='Dębowe mocne.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S0t6DMEWwAI/AAAAAAAABQA/WAu64qFEmaY/s72-c/2007-08-25-MebleLudzik-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2080977280768287624</id><published>2010-01-03T07:06:00.000-08:00</published><updated>2010-01-03T07:07:57.097-08:00</updated><title type='text'>Czy wszyscy mogą być szczęśliwi jednocześnie?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S0Cyx9QGqHI/AAAAAAAABPw/mKF0Cixjg4s/s1600-h/2007-08-23-BogaccieSie-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 186px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S0Cyx9QGqHI/AAAAAAAABPw/mKF0Cixjg4s/s320/2007-08-23-BogaccieSie-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422530522679519346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;A bogaci?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze kilkadziesiąt miesięcy temu odpowiedź brzmiała: tak. Odpowiadający tak siedzą obecnie w więzieniu (bądź na Karaibach). Pytający zaś, szukają pracy i pokrzywowego dżemu na półkach Biedronki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasach, gdy „chciwość była dobra”, jak mawiał słynny filmowy makler Gordon Gekko, podszyty wiarą w wieczną hossę (bądź cynizmem) optymizm widać było wszędzie. Hasła reklamowe prześcigały się w obietnicach, niekiedy nakazując niemal śmiałe wyciągnięcie ręki po leżące (przecież) na ulicy miliony. Wielu wyciągało, innym zostały wyciągnięte. Dziś, oglądamy te hasła i reklamy jak ruiny złotych pałaców starożytnych władców — dokument bogactwa ludzi, którzy mieli szansę zostać za życia bogami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj, kryzysu nie mają tylko dziennikarze, obdarzeni nagle przez płynną rzeczywistość mnogością dramatycznych tematów. Bywaliśmy już biedni, ale mało co zapomina się tak łatwo. Polecenie „bogacenia się” też wydawano już nie raz — posłuchwaliśmy go i tym razem, posłuchamy następnym. Na razie, rzesze entuzjastów kapitalizmu schowały swoje kupione na łatwy kredyt dywizje i czekają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozkaz na pewno będzie wydany ponownie, a pieniądze lubią ciszę. Być może więc, słynne polecenie złączyć należy z innym, nie mniej znanym: &lt;u&gt;bogacćie się (ale powoli)&lt;/u&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2080977280768287624?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2080977280768287624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2080977280768287624' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2080977280768287624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2080977280768287624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2010/01/czy-wszyscy-moga-byc-szczesliwi.html' title='Czy wszyscy mogą być szczęśliwi jednocześnie?'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/S0Cyx9QGqHI/AAAAAAAABPw/mKF0Cixjg4s/s72-c/2007-08-23-BogaccieSie-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-5635984583115362322</id><published>2009-12-13T02:23:00.000-08:00</published><updated>2009-12-13T02:59:35.883-08:00</updated><title type='text'>Wiek niewinności.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SyTIcKx38KI/AAAAAAAABPA/yrzkLdZ5nJs/s1600-h/2007-08-18-Pupus-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 219px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SyTIcKx38KI/AAAAAAAABPA/yrzkLdZ5nJs/s320/2007-08-18-Pupus-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414673038261612706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ach, gdzież są niegdysiejsze niemowlęta, nago biegające nad Bałtykiem!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Sterroryzowani Internetem, kulturą pop i wszechobecną degeneracją (a socjaliści ostrzegali!), nałożyliśmy majtki ostatniemu bastionowi ludzkiej wolności. Jeszcze nie tak dawno (jak mówi Biblia) wszyscyśmy chodzili bez odzieży. Trudno dziś sobie wyobrazić świat bez dżinsów i małej czarnej — jednak nawet tysiące lat po pierwszym pokazie mody istniały enklawy, w których strojem obowiązującym był jego brak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Oczywiście, dziś wszystko i wszystkim się kojarzy z wiadomo czym.&lt;/u&gt;  Nieważne, czy podmiot zdania ma lat 13, czy 33 — zdanie zawsze zakończyć się musi rubasznym rechotem z głębi gonad. Dlaczego tak jest — na to pytanie odpowiedzą niech wszyscy „bohaterowie Sierpnia”, którzy z takim zapałem otwarli nas na zgniły (i może dlatego tak pachnący) Zachód. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt; I cóż tu tak pachnie? To pachnie dobrze zareklamowany produkt.&lt;/u&gt; &lt;br /&gt;Aby znak pozostał w związku ze znaczonym, nazwa dokładnie określa sferę zainteresowań nabywcy. Dla mniej wykształconych, łacińskie litery zostały uzupełnione prostym rysunkiem, możliwie wiernie nawiązującym do tekstu. Efekt musi robić wrażenie na ludziach XXI wieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt; Oto, jak wędruje tabu.&lt;/u&gt;  Dziś, taka grafika i taka nazwa zostały by niezależnie od siebie utrącone po pięciu sekundach namysłu. Gdyby miało być inaczej, rolę cenzora wypełnią niezawodne badania grupy docelowej. Nikt tak dobrze jak zbiorowość nie wie, co jest aktualnie najbardziej zabronione; wszak mądrość obywateli to coś więcej niż połączenie ich osobowych inteligencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jak powiedział by Hegel, o wszystkim decyduje d... danej epoki.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-5635984583115362322?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/5635984583115362322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=5635984583115362322' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5635984583115362322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5635984583115362322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/12/wiek-niewinnosci.html' title='Wiek niewinności.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SyTIcKx38KI/AAAAAAAABPA/yrzkLdZ5nJs/s72-c/2007-08-18-Pupus-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1640722840373276693</id><published>2009-12-06T06:20:00.000-08:00</published><updated>2009-12-06T06:27:00.702-08:00</updated><title type='text'>Tu zaczął się kryzys.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sxu_MOnhPFI/AAAAAAAABOw/o702ZqrwQwU/s1600-h/2007-08-15-Emerytura-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 221px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sxu_MOnhPFI/AAAAAAAABOw/o702ZqrwQwU/s320/2007-08-15-Emerytura-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412129594018970706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gdy biednieją bankierzy, drżyj, świecie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Dzielnica finansowa — tak brzmi współczesna nazwa Raju.&lt;/u&gt; Tam, gdzie nawet kosze na śmieci podpisane są chromowanym nazwiskiem szwajcarskiego designera, mieści się wszystko, co wartościowe na tym świecie: pieniądze, władza i możliwość pokazania ich innym. Żaden niepozorny budynek nie psuje imponującej wizji, a zbyt tanie samochody już dwie ulice wcześniej zawracane są przez policję. Jeśli gdziekolwiek, to tylko tutaj na Ziemi można uwierzyć, że postęp (wbrew gderaniu różnych -logów i -zofów) naprawdę istnieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Czy możliwy jest jednak Raj bez pieniędzy?&lt;/u&gt; Przekonać się o tym można na powyższym obrazku. Przedstawia on w niezwykle pesymistycznym tonie kondycję obecnej branży finansowej, wyraźnie pozbawionej środków, którymi z taką lubością dotychczas obracała. Przyzwyczajeni do marmurowo-szklanych bankowych pałaców, mielibyśmy duże opory przed powierzeniem im gotówki — a przecież ubogość finansisty świadczyć powinna tylko na jego korzyść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Tak właśnie wyglądają usług finansowe bez finansów.&lt;/u&gt; Gdy bankier nie ma od kogo pożyczyć pieniądzy, nie jest w stanie ich zarobić. Umie je przecież tylko „pomnażać” — a każdy wie, jak kończy się mnożenie przez zero.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Oto upadła i zhańbiona świątynia trzech cnót: wiary w giełdę, nadziei na zyski i miłości do pieniądza.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1640722840373276693?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1640722840373276693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1640722840373276693' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1640722840373276693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1640722840373276693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/12/tu-zacza-sie-kryzys.html' title='Tu zaczął się kryzys.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sxu_MOnhPFI/AAAAAAAABOw/o702ZqrwQwU/s72-c/2007-08-15-Emerytura-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4889069874851978971</id><published>2009-11-22T08:53:00.000-08:00</published><updated>2009-11-22T09:33:35.013-08:00</updated><title type='text'>Nazwa z żelaza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Swl16hNNW-I/AAAAAAAABN4/QVf7GHtTOq4/s1600/2007-08-11-FabrykaKwiatow-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 132px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Swl16hNNW-I/AAAAAAAABN4/QVf7GHtTOq4/s320/2007-08-11-FabrykaKwiatow-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406982475841625058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fabryka nie śpi — codziennie, siedem dni w tygodniu, zadymione bramy kombinatu opuszczają kolejne zadziwiające nazwy firm.&lt;/span&gt; Choć znamy życie i wiemy, że nie ma bez kolców róży, czasami potrafią one naprawdę zaleźć za skórę (i zapaść w pamięci).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Termin „jakość wykonania” nabiera dodatkowego ciężaru przy nazwie zaprezentowanej w tak spójny sposób.&lt;/u&gt; Litery - i cały koncept - wydają się być odlane z budzącego respekt (nie mylić z podziwem) żeliwa. Choć fabryk w naszym kraju nie jest mało, mało która radzi sobie z wizerunkiem, jak należy. Należy więc pochwalić żelazną konsekwencję, z jaką „przemysłowa” nazwa i styl afiszu współpracują ze sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Co tu robi jednak mały, czerwony kwiatuszek?&lt;/u&gt; Czy wypadł majstrowi z kożucha? Być może, to róża przechowana przez młodego hutnika na spotkanie z narzeczoną... Romantyczny namysł nad industrializacją ludzkiego środowiska nie może być zbyty machnięciem roboczej rękawicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Różyczka!”&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4889069874851978971?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4889069874851978971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4889069874851978971' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4889069874851978971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4889069874851978971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/11/nazwa-z-zelaza.html' title='Nazwa z żelaza'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Swl16hNNW-I/AAAAAAAABN4/QVf7GHtTOq4/s72-c/2007-08-11-FabrykaKwiatow-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3804003398485960358</id><published>2009-10-24T06:50:00.000-07:00</published><updated>2009-10-24T06:53:08.685-07:00</updated><title type='text'>Rzeczywistość, jaka jest, każdy widzi.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SuMGs1jGSUI/AAAAAAAABNA/Epk4yXUXkko/s1600-h/2007-08-10-Paleta-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 98px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SuMGs1jGSUI/AAAAAAAABNA/Epk4yXUXkko/s320/2007-08-10-Paleta-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396164145878288706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dawno temu, gdy świat był jeszcze czarno-biały&lt;/span&gt;, x Chmielowski zasłynął opisem konia, w którym odwołał się do już posiadanej przez czytelników wiedzy (którą, teoretycznie, powinni zdobywać z jego opisu właśnie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś mało kto ma możność oglądać konia w działaniu a rzeczywistość, pomimo intensywności kolorów, prezentuje coraz więcej tajemnic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Terminy, które tworzyły codzienność pradziadka, są już tylko przypadkowym zbiorem głosek dla wnuczka. Na jego codzienność składają się pojęcia, które dla starszych pokoleń będą trudne do pojęcia i do wymówienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiadomo, czym był akant; wiadomo jednak, kim jest &lt;span style="font-style:italic;"&gt;account manager&lt;/span&gt;. Proste słowa starzeją się, młode stają się proste. &lt;u&gt;Zagadka na dziś to: jak wygląda paleta?&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Rozwiązań jest wiele, czy istnieje więc Rozwiązanie?&lt;/span&gt; W mnogości interpretacji można się pogubić, a przejście z czarno-białej tradycji do świata jaskrawych wyzwań może grozić oczopląsem. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czy pląsawicą, jak powiedział by wspomniany pradziadek.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3804003398485960358?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3804003398485960358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3804003398485960358' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3804003398485960358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3804003398485960358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/10/rzeczywistosc-jaka-jest-kazdy-widzi.html' title='Rzeczywistość, jaka jest, każdy widzi.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SuMGs1jGSUI/AAAAAAAABNA/Epk4yXUXkko/s72-c/2007-08-10-Paleta-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7042176229925612910</id><published>2009-10-17T08:52:00.001-07:00</published><updated>2009-10-17T09:11:57.775-07:00</updated><title type='text'>Kręgosłup moralny.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/StnsjwtDOGI/AAAAAAAABMQ/FwYNc7GXqLk/s1600-h/2007-08-10-Masaz-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 249px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/StnsjwtDOGI/AAAAAAAABMQ/FwYNc7GXqLk/s320/2007-08-10-Masaz-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393602127866312802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pewne aspekty rzeczywistości po prostu&lt;br /&gt;nie chcą nagiąć się do wymogów graficznej syntezy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew przekonaniom niektórych, nie każdą rzecz można przedstawić za pomocą symbolu drzewa, słońca bądź domu. Te trzy znaki wyczerpują zapewne ikonografię połowy istniejących na świecie logotypów. Co mają jednak zrobić ci, którzy mają nieszczęście zarabiać na życie inaczej niż prowadząc biuro podróży, agencję nieruchomości bądź agencję ubezpieczeń?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto zmuszony jest wyjść poza standard projektowania oznaczeń handlowych, naraża się na poważne obrażenia wielu narządów:&lt;br /&gt;&lt;u&gt;• umysł&lt;/u&gt; klienta jest w stanie bowiem pojąć jedynie ograniczony zestaw znaków; kto posługuje się wersją rozszerzoną, skazany jest na elitaryzm. Ten zaś oznacza nędzę.&lt;br /&gt;&lt;u&gt;• narząd wzroku&lt;/u&gt;, wyćwiczony na rozpoznawaniu banknotów i samochodów, moze nie poradzić sobie z obrazem, który łamie - może nawet z przemieszczeniem - zbyt wiele konwencji.&lt;br /&gt;&lt;u&gt;• kościec&lt;/u&gt;, który jak gąbka chłonie ponoć wszystkie nasze&lt;br /&gt;szkodliwe nawyki, również będzie zagrożony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak więc chronić nasze kręgosłupy przed niebezpieczną grafiką? Można zamknąć oczy — ale wtedy oszukają nas na kasie albo rozjedzie nas auto. Można zamknąć umysł — ten akurat sposób praktykowany jest przez miliony zadowolonych klientów.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Można jednak również udać się na masaż tegoż kręgosłupa;&lt;br /&gt;i o to pewnie w tym wszystkich chodziło.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7042176229925612910?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7042176229925612910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7042176229925612910' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7042176229925612910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7042176229925612910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/10/kregosup-moralny.html' title='Kręgosłup moralny.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/StnsjwtDOGI/AAAAAAAABMQ/FwYNc7GXqLk/s72-c/2007-08-10-Masaz-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-5111804835859486457</id><published>2009-10-11T00:58:00.000-07:00</published><updated>2009-10-11T01:32:07.583-07:00</updated><title type='text'>Bo fantazja jest od tego.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/StGYAV8RMgI/AAAAAAAABLo/vu7t-TDiysk/s1600-h/2007-08-08-ScigaczKopernik-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 235px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/StGYAV8RMgI/AAAAAAAABLo/vu7t-TDiysk/s320/2007-08-08-ScigaczKopernik-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5391257360596546050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nadużywane obecnie pojęcie „kompleksowej oferty” powstało zapewne na potrzeby tego oszałamiającego plakatu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego potrzeba dobrej reklamie?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;• Pomysłu&lt;/span&gt;, czyli kreatywności, czyli tego, co sprawia, że na Twoją wiejską dyskotekę przyjeżdża znacznie więcej tancerzy, niż na inne.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;• Realizacji&lt;/span&gt; — dotrzymania obietnicy, jaką reklamowa idea prezentuje klientom. W tym wypadku, ważne jest zapewnienie odpowiedniego Servisu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;• Dbałości o detale.&lt;/span&gt; Czy pamiętałbyś o zapewnieniu wygodnego powrotu wykończonym klientom?&lt;br /&gt;W przypadku rezentowanego tu ogłoszenia wszystkie te aspekty wystąpiły w iście kulturystycznym nadmiarze. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Trudno jest zliczyć problemy, jakie zostały rozwiązane.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Odpowiadając na apele policji&lt;/u&gt; o trudnościach z porannymi powrotami z dyskotek, lokal zapewnił możliwość wygrania sportowego motocykla. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Odpowiając na apele motocyklistów,&lt;/u&gt; lokal zapewnia też pełną obsługę na „DUŻEJ SALI”. Można wyobrażać sobie, że na miejscu istnieje również możliwość zatankowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki tym zabiegom marketingowym zyskujemy pewność, że najbardziej wartościowi użytkownicy lokalu unikną smutnego losu kolegów, ściśniętych po osiem osób w importowanych samochodach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nie od dziś wiadomo, że pasja do tańca wymaga wyrzeczeń. Dzięki dopracowanej w każdym detalu ofercie takiej jak ta, rozrywka może stać się zadaniem nieco lżejszym.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-5111804835859486457?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/5111804835859486457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=5111804835859486457' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5111804835859486457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5111804835859486457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/10/bo-fantazja-jest-od-tego.html' title='Bo fantazja jest od tego.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/StGYAV8RMgI/AAAAAAAABLo/vu7t-TDiysk/s72-c/2007-08-08-ScigaczKopernik-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7544342982612326006</id><published>2009-10-04T00:09:00.000-07:00</published><updated>2009-10-04T00:12:34.022-07:00</updated><title type='text'>Ostatni będą osiemsetpięćdziesiąttrzecimi,czyli jak nazwać się bardziej.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshKrVQqu3I/AAAAAAAABKI/bWrnBF92wSk/s1600-h/2007-08-08-No853-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 220px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshKrVQqu3I/AAAAAAAABKI/bWrnBF92wSk/s320/2007-08-08-No853-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5388639062450682738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Chwała firmom mieszkaniowym bez „bud” w nazwie!&lt;br /&gt;Chwała firmom mieszkaniowym bez „dom” w nazwie!&lt;br /&gt;Po osiemsetpięćdziesiąttrzy razy sława!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stworzenie marki swojej firmy z (jak można podejrzewać) numeru licencji to działanie bliskie biegunowi minimalizmu w reklamie. Powszechne dążenie do stworzenia nazwy wyróżniającej i czytelnie komunikującej branżę (np. takim, jak właśnie użyty, slangiem) powoduje, że wszyscy wyróżniają się tak samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Każdemu, kto nie może nic wymyśleć wydaje się, że wszystko już było. W rzeczywistości, nie było jeszcze prawie nic.&lt;br /&gt;Tylko skąd mamy o tym wiedzieć?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazwy oparte na podobnych schematach i skierowane do tej samej grupy klientów (rodzina, bezpieczeństwo, wiarygodność — św. Trójca reklam nieruchomości) z konieczności przypominają jedna drugą; mają bowiem identyczne zadania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matematyka może przyjść tu z pomocą — Dom-Bud można pomylić&lt;br /&gt;z Bud-Domem, ale numer licencji to coś, co zawsze będzie charakterystyczne tylko dla jednej, opisanej nim w urzędach firmy. Umożliwia to też błyskawiczną identyfikację takiego biznesu, nawet, gdy np. zgubi się wizytówkę czy stronę z ogłoszeniem.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Pośród tysiąca różnych pomysłów na podpisanie swojej działalności handlowej ten akurat numer zasługuje na szczególną uwagę. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7544342982612326006?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7544342982612326006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7544342982612326006' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7544342982612326006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7544342982612326006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/10/ostatni-beda-osiemsetpiecdziesiattrzeci.html' title='Ostatni będą osiemsetpięćdziesiąttrzecimi,&lt;br&gt;czyli jak nazwać się bardziej.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshKrVQqu3I/AAAAAAAABKI/bWrnBF92wSk/s72-c/2007-08-08-No853-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-5040029241309218856</id><published>2009-09-25T23:46:00.001-07:00</published><updated>2009-09-25T23:50:16.287-07:00</updated><title type='text'>Bunt maszyn.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sr25GOpxEnI/AAAAAAAABJY/78mh3XDPzsw/s1600-h/2007-08-08-CentrumMaszyn-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 168px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sr25GOpxEnI/AAAAAAAABJY/78mh3XDPzsw/s320/2007-08-08-CentrumMaszyn-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385664246068613746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Niczego nie ma na świecie tak dużo, jak jego centrów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Za Greków był tylko jeden pępek świata; za komuny — również.&lt;br /&gt;Dziś, dzięki pluralizmowi, relatywizmowi i wielu innym trudnym słowom oś i ośrodek naszej rzeczywistości możemy wyznaczyć właściwie gdziekolwiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbijając na ślepo pinezkę w globus, zawsze natrafimy przynajmniej na jakieś centrum. Oczywiście, również postmodernizm ma swoje granice — nie jest więc chyba ani taki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;post&lt;/span&gt;, ani szczególnie modernistyczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Centrum, które jest wszędzie, musi być bowiem dość skapciałe.&lt;/span&gt; Zamiast natrafić na prawdziwie niezwykłe miejsce, duchowy bądź fizyczny kręgosłup rzeczywistości, napotykamy zgoła co innego: Centrum Rajstop, Centrum Wiertarek lub inne samozwańcze centrale dowolnie wybranego - ale zawsze mizernego - zjawiska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak mówi Dorota Rabczewska (IQ 156), &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„centrum może być tylko jedno”&lt;/span&gt;. Sytuacja, w której nasza umysłowa geografia musi radzić sobie z mnogością równików, tysiącem biegunów i , co jest naturalną konsekwencją, brakiem jakichkolwiek peryferii, jest na dłuższą metę nie do zniesienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Bunt Centrum musi więc nastąpić&lt;/span&gt; — jak każda prymitywna wspólnota, również tak liczna grupa centrali, ośrodków i centrów wszystkiego musi przejść etap walki i wyłonienia się pierwotnych form władzy. Z rzeszy małych, zaplutych Centrów powstanie Centrum godne tego miana — czyste, wielkie i błyszczące. Każdy człowiek będzie wówczas wiedział, kim jest, skąd pochodzi i dokąd zmierza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wszystkie drogi prowadzą bowiem do Centrum&lt;br /&gt;(pod warunkiem, że ono istnieje).&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-5040029241309218856?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/5040029241309218856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=5040029241309218856' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5040029241309218856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5040029241309218856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/09/bunt-maszyn.html' title='Bunt maszyn.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sr25GOpxEnI/AAAAAAAABJY/78mh3XDPzsw/s72-c/2007-08-08-CentrumMaszyn-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7712542625184743239</id><published>2009-09-13T01:23:00.000-07:00</published><updated>2009-09-13T01:26:17.402-07:00</updated><title type='text'>Nazwopol</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SqysV_ipvEI/AAAAAAAABIY/nKAts04GDlk/s1600-h/2009-08-07-Gniotpol-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 175px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SqysV_ipvEI/AAAAAAAABIY/nKAts04GDlk/s320/2009-08-07-Gniotpol-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5380865148634905666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Na świecie firmy zakłada się dla zysku.&lt;br /&gt;W Polsce — dla rozsławienia rodu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew zachodniokapitalistycznym teoriom o postawieniu klienta w centrum procesów biznesowych ciągle jeszcze istnieją krainy, gdzie działalność handlową zakłada się bez zwracania uwagi&lt;br /&gt;na materialne korzyści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak ongiś zamawiane obrazy religijne z postaciami fundatorów, obecnie tworzone są małe i duże firmy, których jedynym celem jest zdobycie szacunku sąsiadów i utrwalenie rodowego nazwiska hurtownią trwalszą niż ze spiżu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Te nieformułowaną wprost motywację widać w nazwach, jakie nadawane są polskim firmom. &lt;/span&gt;Zdarzają się w nich nawiązania do branży, odniesienia patriotyczne bądź lokalne.&lt;br /&gt;Elementem, którego brakuje najrzadziej, jest nazwisko bądź imię pana i władcy na interesie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzorców zachowań jest niewiele, każdy biznesmen może więc szybko znaleźć coś dla siebie. Nazywasz się Jan Kowalski? Nie masz wielu opcji poza nazwaniem swej nowej cementowni:&lt;br /&gt;• Janpol (opcja imienno-patriotyczna)&lt;br /&gt;• Poljan (opcja patriotyczno-imienna)&lt;br /&gt;• Kowalex (opcja nowoczesna)&lt;br /&gt;• Jan-Cem (merytoryczna, z opisem branży)&lt;br /&gt;• Kowjan (egoistyczny wariant pochodzący zarówno&lt;br /&gt;z imienia, jak i z nazwiska).&lt;br /&gt;Kto nie stosuje się do powyższej siatki zachowań, z pewnością jest homoseksualistą albo dużo bywał za granicą (co na jedno wychodzi).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siatka ta bywa ciasną siecią, gdy nazwisko nie daje wielkich szans na stworzenie budzącego pożądanie klientów wizerunku. Tym większego poważania godni są obywatele, którzy swoje genealogiczne dziedzictwo niosą przez kolejne lata rozrachunkowe z godnością (patrz obrazek powyżej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zaś jeśli z nazwisk śmiać się nie wypada, zaś pod inną nazwą róża pachniała by tak samo, to wszystko jest wszystko jedno.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7712542625184743239?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7712542625184743239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7712542625184743239' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7712542625184743239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7712542625184743239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/09/nazwopol.html' title='Nazwopol'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SqysV_ipvEI/AAAAAAAABIY/nKAts04GDlk/s72-c/2009-08-07-Gniotpol-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8023564355019412707</id><published>2009-08-30T01:57:00.000-07:00</published><updated>2009-08-30T02:01:29.844-07:00</updated><title type='text'>Rambo pedicure.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Spo_LBqGP5I/AAAAAAAABII/qsubYhCOi6Q/s1600-h/2007-08-03-Meska-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Spo_LBqGP5I/AAAAAAAABII/qsubYhCOi6Q/s320/2007-08-03-Meska-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375678563876224914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kiedyś ważne było, jak mężczyzna kończył.&lt;br /&gt;Dziś — czy ma zadbane nogi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Miliony Polaków załamuje ręce nad zniewieścieniem brzydszej płci, która rozszerzyła bazę zakupową kosmetyków ponad liczbę dwa&lt;br /&gt;(czyli: żyletkę i grzebyk do kieszonki). Miliony Polek załamuje ręce nad milionami Polaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, moda metroseksualna zdobywa kolejne przyczółki obyczajowości z energią, której można by nie spodziewać się po rewolucji, której głównymi narzędziem jest &lt;br /&gt;jaśminowy balsam do ciała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reakcja i postęp od zawsze rozpoznawały się po ubiorze; zaświadczyć o tym mogą liczni, którzy pechowo wyszli na deszcz w kurtce o niewłaściwym kolorze, albo nazbyt rojalistycznie udrapowali rewolucyjną kokardę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, moda albo śmierć! Fizyczna, albo medialna, to coraz mniejsza różnica. Na szczęście, dokonanie paru dobrze przemyślanych zakupów może ocalić duszę i ciało (oby tylko pachnące) nowoczesnego mężczyzny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gdy jutro nadchodzi już dziś, a pojutrze grozi wypadnięciem z obiegu genów i idei, pozostaje tylko jedno — mocno naciągnąć rajstopy &lt;br /&gt;i mieć nadzieję, że żadne oczko nie puści na wieczornym&lt;br /&gt;bilardzie z kumplami.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8023564355019412707?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8023564355019412707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8023564355019412707' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8023564355019412707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8023564355019412707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/08/rambo-pedicure.html' title='Rambo pedicure.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Spo_LBqGP5I/AAAAAAAABII/qsubYhCOi6Q/s72-c/2007-08-03-Meska-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7427058106365465313</id><published>2009-08-08T02:24:00.001-07:00</published><updated>2009-08-08T02:24:52.822-07:00</updated><title type='text'>Manowce pozytywizmu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sn1EYNA0KGI/AAAAAAAABHw/UJADukgursU/s1600-h/2007-08-01-Ocetis-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 222px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sn1EYNA0KGI/AAAAAAAABHw/UJADukgursU/s320/2007-08-01-Ocetis-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5367521513496127586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Epokę, gdy wierzono w obowiązek użyteczności wszystkich poczynań, mamy już niemal za sobą. Ciągle znajdują się jednak idealiści zwalczający kobiety, taniec i śpiew.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fokstrot na zakończenie dnia? Weekendowe szaleństwo z cza-czą i jej koleżankami? Zapomnij.&lt;br /&gt;Po tysiącach lat rytmicznych podrygiwań okazało się, że nie była to wcale żadna rozrywka, lecz wysiłek podejmwany z rozmysłem i uwagą. Tańczenie w parach i bez pary zostało odkryte jako element racjonalnego i szeroko zakrojonego planu — element o trzeźwo zakrojonej funkcji i jasno wytyczonych zadaniach do wykonania.&lt;br /&gt;Jakich? No to wiedzieć, chodzi się właśnie na takie kursy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Bo do tanga trzeba lat ciężkiej pracy.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7427058106365465313?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7427058106365465313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7427058106365465313' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7427058106365465313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7427058106365465313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/08/manowce-pozytywizmu.html' title='Manowce pozytywizmu'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sn1EYNA0KGI/AAAAAAAABHw/UJADukgursU/s72-c/2007-08-01-Ocetis-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-5871424771817053108</id><published>2009-08-01T09:12:00.001-07:00</published><updated>2009-08-01T09:15:31.989-07:00</updated><title type='text'>Imhotep</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SnRpktzHPpI/AAAAAAAABHI/haGP8WclCE8/s1600-h/2007-07-24-Piramidamol-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 224px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SnRpktzHPpI/AAAAAAAABHI/haGP8WclCE8/s320/2007-07-24-Piramidamol-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365029135595290258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Lud, który potrafił zbudować największe w historii trójkąty&lt;br /&gt;z cegły, musiał znać sposoby na ciężki ból głowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już starożytni Rzymianie wiedzieli, że starożytni Egipcjanie wiedzieli właściwie wszystko, co można było wiedzieć. Mądrość i tajemne formuły pleniły się nad Nilem jak krokodyle, a co drugi kot dogryzający rybią głowę okazywał się boginią. Nic dziwnego, że wiodące cywilizacje świata nie raz udawały się do krainy faraonów,&lt;br /&gt;by zgłębić tajniki największych tajemnic. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czasami też, chodziło po prostu o pozbycie się uporczywego bólu rozsadzającego czaszkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bogini Migrena jest potężna, ale nie niepokonana. Tajemnicza moc ceglanego trójkąta nie tylko ostrzy żyletki, ale też łagodzi objawy wielu dolegliwości męczących ludzkość od stuleci. Tajemnica jest ukryta tuż przed naszym nosem – wyraźna niczym piramida na tle niebieskiego nieba. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wystarczy tylko zaufać niezwykłej sile...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-5871424771817053108?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/5871424771817053108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=5871424771817053108' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5871424771817053108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5871424771817053108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/08/imhotep.html' title='Imhotep'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SnRpktzHPpI/AAAAAAAABHI/haGP8WclCE8/s72-c/2007-07-24-Piramidamol-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3522833107996081281</id><published>2009-07-25T03:46:00.000-07:00</published><updated>2009-07-25T03:50:22.093-07:00</updated><title type='text'>Obraz u kożucha.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SmrjHjyYT0I/AAAAAAAABGw/vtf0k7Ycof4/s1600-h/2007-07-24-Monet-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 227px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SmrjHjyYT0I/AAAAAAAABGw/vtf0k7Ycof4/s320/2007-07-24-Monet-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362348025343135554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gdy szara rzeczywistość staje się coraz czarniejsza&lt;br /&gt;— pędź do sklepu po olejne obrazy!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzruszający przykład wrażliwości na koloryt południowej Francji otoczony jest samą prozą życia: kloaką i pieniędzmi. Sam Claude Monet byłby jednak dumny z soczystych barw ściany i drzwi, cieszących oko błękitną tonacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Na szczęście, do prawdziwej sztuki wstęp nigdy wzbroniony nie jest (choć zdarza się, że kosztuje więcej niż 1 zł).&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3522833107996081281?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3522833107996081281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3522833107996081281' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3522833107996081281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3522833107996081281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/07/obraz-u-kozucha.html' title='Obraz u kożucha.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SmrjHjyYT0I/AAAAAAAABGw/vtf0k7Ycof4/s72-c/2007-07-24-Monet-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1568325225257249126</id><published>2009-07-19T04:01:00.000-07:00</published><updated>2009-07-19T04:07:41.976-07:00</updated><title type='text'>Nie wierz rudzielcom.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SmL-OjsZ1-I/AAAAAAAABGQ/2qoP4Ou3o8E/s1600-h/2007-07-24-ChrystusBlond-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 269px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SmL-OjsZ1-I/AAAAAAAABGQ/2qoP4Ou3o8E/s320/2007-07-24-ChrystusBlond-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5360126032577419234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Powszechna jest legenda o ognistym kolorze włosów Judasza.&lt;br /&gt;Kto by jednak przypuszczał, że głównym motywem jego działań była zazdrość o kolor włosów?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złote loki to od tysiącleci wyróżnik bogów – być może dlatego, że&lt;br /&gt;w ich ojczystych stronach ten kojarzący się z najcenniejszym&lt;br /&gt;z kruszców kolor był właściwie niespotykany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic, co boskie, nie obywało się więc bez złota – blond fryzura była czymś wskazana u każdego, kto mógł się zasadnie tytułować Synem Bożym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten aryjsko-śródziemnomorski ideał dotarł i nad Wisłę. Po tysiącu lat delikatnych zabiegów nasz Nauczyciel zaprezentował uaktualniony image: błękitne jak niebo spojrzenie i włosy, którym słońce mogło&lt;br /&gt;by zazdrościć barwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Bogowie nie potrzebują fryzjera, ale wiernych – na pewno.&lt;br /&gt;Ci zaś wolą blondynki.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1568325225257249126?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1568325225257249126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1568325225257249126' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1568325225257249126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1568325225257249126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/07/nie-wierz-rudzielcom.html' title='Nie wierz rudzielcom.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SmL-OjsZ1-I/AAAAAAAABGQ/2qoP4Ou3o8E/s72-c/2007-07-24-ChrystusBlond-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8001072058824168589</id><published>2009-07-12T02:20:00.000-07:00</published><updated>2009-07-12T02:22:23.935-07:00</updated><title type='text'>Kreatywna księgowość.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SlmrSHFnRHI/AAAAAAAABGA/PajqtsHN_24/s1600-h/2007-07-21-Reklamy-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 209px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SlmrSHFnRHI/AAAAAAAABGA/PajqtsHN_24/s320/2007-07-21-Reklamy-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5357501559362503794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wielkie agencje reklamowe lubią wyobrażać sobie, że są wielkie. W rzeczywistości, są bardzo małe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Budżety, pensje, ego – wszystko jest olbrzymie w świecie reklamowych przedsiębiorstw . Niczym korporacje naftowe, posiadają dziesiątki oddziałów od nowego Jorku, przez Dubaj, Moskwę, aż po Tokio. Nic dziwnego — służą przecież korporacjom naftowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wizerunek usługodawcy oferującego wizerunek innym musi być nieskalany. O ile szewc bez butów chodzić może, wyrafinowany projektant mody tej swobody już nie ma. Ta delikatna różnica między krawcem a &lt;span style="font-style:italic;"&gt;fashion designerem&lt;/span&gt; warta jest miliony złudzeń i dolarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reklama ma już własne Oscary, festiwale w Cannes, swoje wersje Spielbergów, Allenów i Nicholsonów. Podobnie jak branża porno - biznes jeszcze bardziej trywialny - celebryci i autorytety (jeśli to nie to samo) reklamy zaraz po uwierzeniu we własną wielkość zaczęli wprowadzać ją w życie, prowizje za kreatywność inwestując w zewnętrzne oznaki prestiżu.&lt;br /&gt;Skorumpowały się one szybciej niż nafciarz — nagrody pozwalają bowiem zdobywać zamożnych reklamodawców, a najwięcej nagród zyskują reklamy, które robione są tylko na potrzeby festiwali. Po zdobyciu laurów, sława kapitalizowana jest za pomocą znacznie mniej humanistycznych inicjatyw, sowicie opłacanych przez klaskających biznesmenów,dummnych, że korzystają z usług „najlepszych i nagradzanych”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każda zamknięta branża jest wrażliwa na takie zjawiska, a im mniej policzalne są efekty jej działania, tym ta wrażliwość jest większa. Kreatywność jest wyjątkowo mało policzalna, co wspomaga wszelkie nieracjonalne efekty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nie chodzi tu jednak zepsucie reklamiarzom zarobków, lecz humorów.&lt;/span&gt; Branża pozwoliła na godne życie tysiącom nieprzystosowanych, nadwrażliwych osób: grafików, tekściarzy, poetów. Idąc na średni kompromis, dostali oni średnie pieniądze, co pozwoliło im przetransportować się do średniej klasy społeczeństwa. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dziwnym jednak trafem, nie porzucili oni świadomości, że są artystami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tę schizofrenię pomocne może być długie obserwowanie powyższego zdjęcia. Wyraźniej niż największy billboard pokazuje ono, jakie jest rzeczywiste miejsce reklamy we współczesnym świecie – miejsce przygotowane przez samo społeczeństwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na listy, a nawet rachunki, czeka elegancko polakierowana skrzynka z wymalowanym nazwiskiem bądź numerem domu. Pojemnik na reklamę przypomina bardziej dworcową ubikację, a przydatny jest jeszcze mniej. Zainstalowano go tylko po to, by wszystkie reklamy łatwiej mogły być wyrzucone do śmieci. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Są bowiem tylko śmieciami jeszcze zanim wyschnie drukarska farba.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak się konczy kreatywność, i nie będzie żadnej nagrody. Nikt nie przyczepi do drucianej siatki Złotego Lwa za Kampanię Outdoor'2009, a postmodernistyczna limuzyna nie wysadzi przed betowowym klockiem sprzedanych i zarobionych artystów. Dobrze by było, by pamiętali, że to właśnie lokator tego domu kupił im tę limuzynę.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Powszechnie opisywany jako wolny zawód, etat twórcy reklam jest być może jeszcze mniej wolny niż inne. W więzieniu kapitalizmu są bowiem szczególnym rodzajem ofiar - strażnikami.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8001072058824168589?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8001072058824168589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8001072058824168589' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8001072058824168589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8001072058824168589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/07/kreatywna-ksiegowosc.html' title='Kreatywna księgowość.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SlmrSHFnRHI/AAAAAAAABGA/PajqtsHN_24/s72-c/2007-07-21-Reklamy-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3859501267262579048</id><published>2009-06-27T06:24:00.000-07:00</published><updated>2009-06-27T06:25:27.236-07:00</updated><title type='text'>Entymentalna panna „S”</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SkYdw-gU4AI/AAAAAAAABFI/IeuK6_k-XxE/s1600-h/2007-07-21-Pewek-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 194px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SkYdw-gU4AI/AAAAAAAABFI/IeuK6_k-XxE/s320/2007-07-21-Pewek-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351997934425923586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Choć młodociani wielbiciele egzotycznych pojazdów mogą nie dac temu wiary, świat bez szybkich i drogich BMW, Porsche czy Lamborghini jest do pomyślenia. Pomyślał go, i to na długo, Józef Wissariowicz Stalin. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nazywała się: Polska Rzeczpospolita Ludowa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki zbiorowemu wysiłkowi Polaków zjednoczonych pod egidą NSZZ „Solidarność”, już po kilkunastu miesiącach szybkich i drogich przemian kazdy Polak mógł swobodnie kupować dowolne ilości Mercedesów, Citroenów i Maserati.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowało się na to zadziwiająco mało osób; widać, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;homo sovieticus&lt;/span&gt; po prostu lubi chodzić piechotą, bądź też manifestować swą ekologiczną świadomość w zatłoczonym autobusie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;O, gdzie-żeś się podziały stada Tarpanów, roje Żuków na każdej ulicy! Dużo Małych Fiatów, mało Dużych – wszyscy, trąbiąc i dymiąc, kreślili chochole figury poloneza na odrapanym, ludowym asfalcie!&lt;/span&gt; Nostalgia upiększyła tamte czasy, ale nie upiększa samochodów, z których nieliczne pozostałe przy życiu egzemplarze potrzebują stałej opieki moskiewskiego lekarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tych nigdy nie brakowało – budki z gaźnikami poupychane w podświadomości osiedli, motoryzacyjne biurowce z dykty, za logo mające pomalowaną oponę, patrzyły na przechodniów dziesiątkami reflektorów zawieszonych na płocie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Informacja była wówczas jedyną formą reklamy – najczęściej punkty te były więc jedynie opatrzone znakami FSM bądź Trabanta; nic więcej nie było potrzebne, a awaryjność powyższych zapewniała stały napływ klientów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy informacja okazywała się być bodźcem niewystarczającym, mogło pojawić się nawet takie kapitalistyczne dziwo, jak nazwa: narzędzie marketingowe nieobce wielu producentom samochodów. Nie mogła być więc ona przypadkowa: powinna dobrze się kojarzyć, przywoływać wysoki poziom usług i produktów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawiązanie do Peweksu – będącego wówczas definicją Raju – było więc jak najbardziej wskazane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekspansja „Solidarności” pozbawiła siły nie tylko jej przeciwników, ale i nią samą. Panna „S”, jak przezwał ją bard, pośród licznych urazów i kontuzji, wyczerpała również krajowy zapas swego słynnego inicjału. Balcerowicz, nie Balcerowicz, literki „s” zaczęło brakować. Dotknęło to nie tylko sam związek (wyraźne kłopoty z wymową niektórych jej liderów), ale i lud, muszący nazywać swoje przedsiębiorstwa z pominięciem tej elegancko wygiętej głoski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Co można było kupić w Pewek (Peweksie)? Zapewne już tylko przeszłość – ale przecież czas to pieniądz.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3859501267262579048?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3859501267262579048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3859501267262579048' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3859501267262579048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3859501267262579048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/06/entymentalna-panna-s.html' title='Entymentalna panna „S”'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SkYdw-gU4AI/AAAAAAAABFI/IeuK6_k-XxE/s72-c/2007-07-21-Pewek-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3449371861444662323</id><published>2009-06-21T01:34:00.000-07:00</published><updated>2009-06-21T01:58:43.809-07:00</updated><title type='text'>Gorączka idei.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sj3xAgUGRLI/AAAAAAAABD4/eHhga1X3WcU/s1600-h/2007-07-20-Ela-HotKot-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 108px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sj3xAgUGRLI/AAAAAAAABD4/eHhga1X3WcU/s320/2007-07-20-Ela-HotKot-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349696923362542770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Czasami, wystarczy zrobić coś odwrotnie niż wszyscy.&lt;br&gt;Wystarczy – do czego?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Hot-dog&lt;/span&gt; to narodowa potrawa każdego narodu z PKB poniżej 15000$ na głowę. Trudno zjeść coś tańszego, trudno też zrobić go inaczej. Równie uniwersalna wydaje się być jego dziwna nazwa, bez większych zmian przyjęta na całym globie. Jak widać, gorący pies budzi apetyczne skojarzenia również w krajach, gdzie Fafik raczej&lt;br&gt;dojada resztki z obiadu, niż sam nim jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy standard kusi zdobywców; ogólnoplanetarna kalka językowa doczekała się więc mniej lub bardziej pomysłowych przeróbek. Zamiana psa na kota na pewno nie jest zmianą na gorsze (czemu przyklasną kociarze); jest też tym prostsza, że nowa nazwa zachowała dawną liczbę liter.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestandardowej nazwie towarzyszy logo o wielkim dramatyzmie. Dosłowność przedstawienia może utrudnić posiłek. Ciepły kot to na&lt;br&gt;pewno rzecz miła; czy jednak warto go do razu podpalać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pradawna dyskusja o zaletach naszych ulubionych domowych zwierząt nabrała nowego wymiaru. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Choć gorące psy pozostaną zapewne dominującym gatunkiem, płonący kot może rzucić nieco nowego światła na spożywczą scenę.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3449371861444662323?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3449371861444662323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3449371861444662323' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3449371861444662323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3449371861444662323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/06/goraczka-idei.html' title='Gorączka idei.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sj3xAgUGRLI/AAAAAAAABD4/eHhga1X3WcU/s72-c/2007-07-20-Ela-HotKot-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-5362202439755532491</id><published>2009-05-31T02:50:00.001-07:00</published><updated>2009-05-31T02:51:43.013-07:00</updated><title type='text'>Oko lenia.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SiJTBex4vNI/AAAAAAAABAI/UzKypmyGgZk/s1600-h/2007-07-19-Pokolenie-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 96px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SiJTBex4vNI/AAAAAAAABAI/UzKypmyGgZk/s320/2007-07-19-Pokolenie-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341923392922107090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Na tapczanie leży grafik – robił projekt cały dzień.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Gdyby klienci agencji reklamowych wiedzieli, jak trudno wykonać jest dobry projekt graficzny czegokolwiek, z litości i strachu nigdy by żadnego nie zamówili.&lt;br /&gt;Jako że przedsiębiorcy strachu nie znają, a litość znają tylko ze szkoleń (o jej się wyzbywaniu), projekty powstają jak grzyby po deszczu. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dlaczego tylko ten deszcz rozpuszcza zabytki, a grzybki  mają brzydkie białe brodawki na czerwonych skórkach?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Podobno przyczyną może być lenistwo, jeden z grzechów głównych, i jedna z głównych przyjemności życia. Z jego powodu zakładane są firmy, z jego powodu zaraz upadają. Nad nimi wszystkimi z okiem na brodzie i ołówkiem w ręku mozolą się twórcy logo, identyfikacji, bannerów, plakatów i całej reszty biznesowo-artystycznego szaleństwa zwanego dumnie – wizerunkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Efekt, jak każdy widzi, bywa rozmaity. Choć pańskie oko logo tuczy, w tym przypadku mamy do czynienia z delikatną zaćmą. Choć rebus &lt;a href="http://www.paul-rand.com/assets/gallery/posters/ibm.jpg"&gt;wcale nie musi być złym pomysłem&lt;/a&gt;, zły rebus już chyba może być za taki uznany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak potwierdza stare polskie przysłowie, oko oku nierówne. Wartością dobrej reklamy jest bowiem również jej realizacja; tylko bowiem w idealnym świecie idea broni się sama. Ile wspólnego mamy z takim wariantem, każdy widzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gdy zaś średni pomysł jest średnio zrealizowany – budzą się upiory.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-5362202439755532491?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/5362202439755532491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=5362202439755532491' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5362202439755532491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5362202439755532491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/05/oko-lenia.html' title='Oko lenia.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SiJTBex4vNI/AAAAAAAABAI/UzKypmyGgZk/s72-c/2007-07-19-Pokolenie-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2907431337231989336</id><published>2009-05-17T04:17:00.001-07:00</published><updated>2009-05-17T04:18:12.143-07:00</updated><title type='text'>Reklamy nie śmierdzą.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sg_yb0DQLnI/AAAAAAAAA-w/JjX_a8AmksY/s1600-h/2009-04-25+Sanitariat-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 265px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sg_yb0DQLnI/AAAAAAAAA-w/JjX_a8AmksY/s320/2009-04-25+Sanitariat-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336750643100003954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nikt nie wie, jak wiele świetnych pomysłów powstało w podczas wizyty w najustronniejszym z miejsc. Wiemy jednak na pewno o jednym niezbyt świetnym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod każdym rozsądnym zbiorem reguł powinien znaleźć się dopisek „złam dowolną z nich, jeśli jest to uzasadnione”; na pewno tak jest w przypadku zasad tworzenia estetycznej i skutecznej reklamy. Twórca tej powyższej zaczął jednak widocznie czytanie od końca (co w lekturach toaletowych jest powszechniejsze niż gdzie indziej) – złamał bowiem wszystkie reguły, prawdopodobnie nie zapoznając się wcześniej z żadną z nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadmierne pochylanie się nad tym projektem niesie ryzyko trwałego zanieszczenia gustu i oskarżeń o skatologię. Ponury obrazek, nieprzystojny bohater w krępującej sytuacji – wobec takiego obrazu niedogodności w rodzaju nieumieszczenia danych kontaktowych czy brak bliższych szczegółów dotyczącej „oferty” wydają się tylko zrżędzeniem starego nauczyciela plastyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za jedno można jednak ową zaskakującą kompozycję pochwalić – z wartą wyróżnienia odwagą autor powstrzymał się od wykorzystania klasycznego (zwłaszcza w higienicznej branży) motywu tzw. „gołej baby”. Należy mu się za to podziękowania – stylistyka obrazu daje podstawy do podejrzeń, że efekt mógłby być prawdZiwie wstrząsający.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wygłoszeniu tej pochwały, reguły higieny nakazywały by spuszczenie zasłony milczenia na szczegóły wstrząsające niewiele mniej.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wykonałeś projekt graficzny reklamy? Nie zapomnij spuścić wody.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2907431337231989336?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2907431337231989336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2907431337231989336' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2907431337231989336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2907431337231989336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/05/reklamy-nie-smierdza.html' title='Reklamy nie śmierdzą.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sg_yb0DQLnI/AAAAAAAAA-w/JjX_a8AmksY/s72-c/2009-04-25+Sanitariat-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4092851720840710042</id><published>2009-05-10T02:58:00.001-07:00</published><updated>2009-05-10T03:00:51.146-07:00</updated><title type='text'>Kontrola jakości.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sgalb9GGaBI/AAAAAAAAA-A/xJjj5edmf44/s1600-h/2007-07-18-Podsluchy-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 126px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sgalb9GGaBI/AAAAAAAAA-A/xJjj5edmf44/s320/2007-07-18-Podsluchy-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5334132708342130706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Orwell muss sein.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Podświadomością każdego projektu graficznego&lt;br /&gt;- również logo - jest tekst, który można na nim przeczytać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łatwo wyobrazić sobie sytuację, gdy nawet najcudowniejszy wykwit sztuki kształtowania form i kolorów po pierwszym, czysto zmysłowym wrażeniu zostanie - przy użyciu mózgu i wykształcenia - przeczytany jako: bardzo zła nazwa, żenujący slogan lub inne ubliżające pomysłowości człowieka słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To kłopot, z którym żaden grafik się nigdy nie upora; to bariera, która na zawsze określa ramy ich możliwości: twórców kolorowych, pięknych form, które układają się potem w najplugawsze wyzwiska, nie tracąc swych artystycznych walorów. Współpracujący z wszystkimi dyktaturami artyści wszystkich wieków mieliby pewnie niemało do powiedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co można bowiem zrobić, gdy trzeba nadać szatę graficzną tak delikatnemu i niesympatycznemu biznesowi, jak profesjonalna inwigilacja? Być może, wykonanie nieatrakcyjnej interpretacji mało przyjaznego sloganu i nazwy firmy jest formą buntu artysty?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Nagranie wszystkich rozmów ze zleceniodawcą zapewne rozwiało&lt;br /&gt;by wszelkie wątpliwości. Po sieci podejrzeń pojawia się sieć podsłuchów; potem zaś pojawia się grafik, który ma uczynić&lt;br /&gt;to wszystko pięknym.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4092851720840710042?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4092851720840710042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4092851720840710042' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4092851720840710042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4092851720840710042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/05/kontrola-jakosci.html' title='Kontrola jakości.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sgalb9GGaBI/AAAAAAAAA-A/xJjj5edmf44/s72-c/2007-07-18-Podsluchy-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4433925720101345838</id><published>2009-04-25T05:39:00.000-07:00</published><updated>2009-04-25T05:43:16.478-07:00</updated><title type='text'>Śmierć i dziewczyna.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SfME9aGXzDI/AAAAAAAAA9A/869SeqTR6fg/s1600-h/2009-04-17-TwarogUmarl-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 160px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SfME9aGXzDI/AAAAAAAAA9A/869SeqTR6fg/s320/2009-04-17-TwarogUmarl-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328608237134007346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Reklama to broń – mówią niektórzy. Śmiertelna – wiedzą nieliczni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żenada nigdy nie była problemem w świecie marketingu (zwłaszcza, gdy jej poziom dorównuje słupkom zysków) – czasami jednak zdarzają się hasła reklamowe, od których prastarzy wynalazcy słowa mówionego przewracają się zapewne w grobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak umieszczenie atrakcyjnej Pani zdecydowanie reklamę, nomen omen, ożywia, tak uzupełniające ją hasło może zatrzymać pracę serca co bardziej wyrafinowanych intelektualistów. Odważne stwierdzenie z plakatu, mające zachęcić bojących się śmierci konsumentów, wcale nie jest więc takie oczywiste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam produkt zapewne jest dla nas jak najlepszy, skoro jedzą go nawet dyplomowane pielęgniarki. Teoretycy reklamy dawno już jednak ustalili, że klient nie kupuje nigdy produktu samego w sobie – lecz jego wizerunek; a ten, w niektórych przypadkach, może być bardziej trujący od najbardziej zapomnianego mleka z lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nie ma nic lepszego niż dobry twaróg, mówi nam reklama. Są za to rzeczy gorsze od śmierci – dopowiada po chwili.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4433925720101345838?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4433925720101345838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4433925720101345838' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4433925720101345838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4433925720101345838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/04/smierc-i-dziewczyna.html' title='Śmierć i dziewczyna.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SfME9aGXzDI/AAAAAAAAA9A/869SeqTR6fg/s72-c/2009-04-17-TwarogUmarl-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2686777997165130600</id><published>2009-03-28T09:47:00.000-07:00</published><updated>2009-03-28T10:07:26.081-07:00</updated><title type='text'>Kapitan Widmo.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sc5ZCWs6ksI/AAAAAAAAA7k/vVS-XD70yDs/s1600-h/2007-07-18-Morskie-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 315px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sc5ZCWs6ksI/AAAAAAAAA7k/vVS-XD70yDs/s320/2007-07-18-Morskie-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5318286106959712962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ekolodzy nie kłamią – Bałtyk jest martwy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Widać to wyraźnie, gdy spojrzy się na znaczek Delikatesów Morskich, pieczętujących się uśmiechniętą głową kapitana żeglugi. A raczej tym, co było kiedyś głową kapitana żeglugi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie trzeba bowiem być uważnych słuchaczem marynarskich legend, by zauważyć, że prezentowana postać jest martwa niczym filetowany łosoś. Sina kolorystyka postaci mogła by być usprawiedliwiona inwencją twórcy i wodną tematyką. Ale twarz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemistoasfaltowy kolor jest nomen omen ostatnim, jaki chciało by się tu zobaczyć? Czy siwy, zuchowaty marynarz jest najlepszym logo dla sklepu spożywczego, można by dyskutować. Zupełnie inaczej jest, gdy jest on niezuchowaty – i nieżywy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czy te oczy (i odcień skóry) mogą kłamać?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2686777997165130600?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2686777997165130600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2686777997165130600' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2686777997165130600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2686777997165130600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/03/kapitan-widmo.html' title='Kapitan Widmo.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Sc5ZCWs6ksI/AAAAAAAAA7k/vVS-XD70yDs/s72-c/2007-07-18-Morskie-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1014694992979416742</id><published>2009-03-15T03:53:00.000-07:00</published><updated>2009-03-15T03:54:27.846-07:00</updated><title type='text'>Mowa jest tania.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SbzeXoRO50I/AAAAAAAAA6c/zBqlSY-dAa0/s1600-h/2007-07-12-SrebroTanio-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 149px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SbzeXoRO50I/AAAAAAAAA6c/zBqlSY-dAa0/s320/2007-07-12-SrebroTanio-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5313366157918398274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Co to jest marketing? To częste używanie słowa „tanio”. Co to jest dobry marketing? To bardzo częste używanie słowa „tanio”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reklama ma krzyczeć – to wiemy wszyscy. Że polega to na dodawaniu licznych wykrzyników, zrozumieli tylko niektórzy. Wziąłwszy sobie do serca stare przysłowie, nie szczędzono tu srebra w żadnej postaci. Jest go dużo, jest tanio – taka mowa zapewne niejednemu amatorowi białego kruszcu przypadnie do gustu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oferta jest atrakcyjna, że na miejscu można doszyć sobie bądź powiększyć kieszenie, w których przechowamy drogocenne zakupy. Co tu dużo mówić – okazja! Okazja!!! O K A Z J A !!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Milczenie jest złotem - jak nigdy dotychczas.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1014694992979416742?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1014694992979416742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1014694992979416742' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1014694992979416742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1014694992979416742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/03/mowa-jest-tania.html' title='Mowa jest tania.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SbzeXoRO50I/AAAAAAAAA6c/zBqlSY-dAa0/s72-c/2007-07-12-SrebroTanio-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1530167115959168880</id><published>2009-03-08T07:04:00.000-07:00</published><updated>2009-03-08T07:08:40.189-07:00</updated><title type='text'>Miś Pijaczek.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SbPQwHCYrAI/AAAAAAAAA50/3xx2pyjZxLY/s1600-h/2007-07-12-AlkoholeMisie-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 227px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SbPQwHCYrAI/AAAAAAAAA50/3xx2pyjZxLY/s320/2007-07-12-AlkoholeMisie-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310817910541298690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Im bardziej miś zaglądał do butelki,&lt;br /&gt;tym bardziej alkoholu nie było.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwy mężczyzna wódkę zapija winem, a wino piwem. Same piwo może mu co najwyżej służyć do umycia zębów. Jest jednak pewna rzecz, bez której nie obejdzie się nawet największy entuzjasta etanolu. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;To pluszowy, miękki miś.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy żona zajęła się dziećmi, a dzieci życiem, kto dotrzyma Ci towarzystwa w degenerowaniu się pod sklepem? Kto spędzi z Tobą noc na podłodze kuchni albo w zaułkach śmietnika? Jak mówi ulica – nie dadzą tego koledzy , nie da Ci partnerka, co zapewni Ci przez ciężkie życie pluszowa maskotka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biznes dawno już zrozumiał te hemingwayowskie potrzeby&lt;br /&gt;i - jak to biznes - wyszedł naprzeciw z szeroką ofertą miękkich&lt;br /&gt;i sympatycznych towarzyszy zabaw dla pełnoletnich panów. Wrażliwi znajdą tu niedźwiadki, macho dokupią sobie zapewne pasiastego tygrysa. Dla najbardziej utrudzonych znajdzie się nawet poduszka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dzieckiem będąc, śpisz z misiem; jak człowiek dorosły, wspólnie zatruwacie się wódką.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1530167115959168880?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1530167115959168880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1530167115959168880' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1530167115959168880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1530167115959168880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/03/mis-pijaczek.html' title='Miś Pijaczek.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SbPQwHCYrAI/AAAAAAAAA50/3xx2pyjZxLY/s72-c/2007-07-12-AlkoholeMisie-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4105322311306354762</id><published>2009-02-28T00:18:00.000-08:00</published><updated>2009-02-28T00:50:57.252-08:00</updated><title type='text'>Kynologika.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SajztS2XamI/AAAAAAAAA48/gJBH8uNeU-s/s1600-h/2007-07-07-PiesDwuglowy-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 296px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SajztS2XamI/AAAAAAAAA48/gJBH8uNeU-s/s320/2007-07-07-PiesDwuglowy-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307760120335657570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Co dwie głowy, to nie jedna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kochanego ciała podobno nigdy za dużo;&lt;br /&gt;niektóre nadmiary mogą jednak wprawiać w zakłopotanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Choć wielbiciele psów wielbią swe czworonogi od stuleci i nie udało im się skrzyżować ich jeszcze tylko z jabłonią, rasy opatrzonej większą od jedności ilością głów nie widział jeszcze świat.&lt;br /&gt;Świat – Polska niekoniecznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym zadziwiającym kraju mityczny Cerber doczekał się entuzjastów i hodowców, a nawet własnego logo i związku hodowców. Któraż psia rasa może być milej widziana w kraju, gdzie „szlachcic na zagrodzie” cieszył się od zawsze autonomią, której musiał bronić - wraz z wytresowaną sforą - przed innymi, równie jak on wolnymi, obywatelami? Dwugłowy, śpiący zawsze tylko w połowie pies to stróż idealny na nawet najstraszniejszą okazję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukając dziury w całym - dobrze jest uszanować tę starą, nadwiślańską tradycję - można by wygłosić estetyczną krytykę dziwnego kłębu ciała i sierści, kończącego psi tułów. Każdy psiarz rozumie to jednak doskonale – brzydkich psów nie ma; niektóre co najwyżej muszą być bardziej kochane. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;A gdzie można znaleźć więcej miłości niż w związku? &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4105322311306354762?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4105322311306354762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4105322311306354762' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4105322311306354762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4105322311306354762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/02/kynologika.html' title='Kynologika.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SajztS2XamI/AAAAAAAAA48/gJBH8uNeU-s/s72-c/2007-07-07-PiesDwuglowy-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8258581107146667395</id><published>2009-02-21T01:29:00.000-08:00</published><updated>2009-02-21T02:14:36.842-08:00</updated><title type='text'>Kwiaty i kolacja.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SZ_OQ9hn03I/AAAAAAAAA4M/GiwSEWpq5y0/s1600-h/2007-07-07-Kwiaty-Owocny-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 184px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SZ_OQ9hn03I/AAAAAAAAA4M/GiwSEWpq5y0/s320/2007-07-07-Kwiaty-Owocny-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305185676854547314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Brzmi romantycznie – a to tylko trochę roślin!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat roślin rzadko bywa aż tak doceniany; ci doceniający piękno kwiatów, kłączy i subtelnych łodyżek rzadko spotykają się z tymi, którzy kwiaty, kłącza i łodyżki po prostu zjadają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj jednak, komercyjna działalność o niewatpliwym uroku połączyła te dwie namiętności: wszystko, co żywe (przynajmniej niedawno) i co nie jest mięsem, mozna kupić w jednym niewielkim sklepiku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Są sklepy mięsne – niełatwo tam jednak znaleźć rzeczy piękne albo bardzo zdrowe. Aby znaleźć jedno i drugie, powstał - kto wie, czy nie jedyny na świecie - sklep roślinny w pełnym znaczeniu tego słowa.  &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8258581107146667395?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8258581107146667395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8258581107146667395' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8258581107146667395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8258581107146667395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/02/kwiaty-i-kolacja.html' title='Kwiaty i kolacja.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SZ_OQ9hn03I/AAAAAAAAA4M/GiwSEWpq5y0/s72-c/2007-07-07-Kwiaty-Owocny-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8256837991482678694</id><published>2009-02-08T00:59:00.001-08:00</published><updated>2009-02-08T01:00:19.081-08:00</updated><title type='text'>Cuda drobne.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SY6fH9KskaI/AAAAAAAAA3k/hPJj1dcOoas/s1600-h/2007-07-07-Cud-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 126px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SY6fH9KskaI/AAAAAAAAA3k/hPJj1dcOoas/s320/2007-07-07-Cud-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300348770488979874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kiedyś, odrzucone i nigdy więcej niepotrzebne, były wieszane jako wotum dziękczynne na ścianach świątyń. Dziś, częściej można znaleźć je na Allegro.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Słynące cudami miejsca obfitują przeważnie w kule, okulary i inne atrybuty fizycznej niepomyślności – pątnicy, uzdrowieni i szczęśliwi, zostawiali je tam przez epoki i setkami, dając świadectwo duchowej potędze danego miejsca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niejeden raz opiekunowie sanktuarium widzieli wstających z wózków, odrzucających kule i laski niewidomych, rozpoczynających nowe życie. Zapewne trudno o bardziej przejmujące i przekonujące doświadczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko staje niezwykle wyraźnie przed oczyma, gdy widzi się tak drobne, naklejone na ścianie kiosku ogłoszenie. W zwięzłych słowach oferuje ono wózek inwalidzki – już nieprzydatny, oferowany jest pod wskazanym numerem telefonu. Wzmianka o bardzo dobrym stanie dodaje tylko optymizmu niepozornej, a bogatej w aluzje karteczce. Był wózek, nie ma wózka.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cuda, cuda ogłaszają. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8256837991482678694?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8256837991482678694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8256837991482678694' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8256837991482678694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8256837991482678694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/02/cuda-drobne.html' title='Cuda drobne.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SY6fH9KskaI/AAAAAAAAA3k/hPJj1dcOoas/s72-c/2007-07-07-Cud-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2219917883242142486</id><published>2009-02-01T03:43:00.000-08:00</published><updated>2009-02-01T03:44:44.187-08:00</updated><title type='text'>Flesh player</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SYWLKFrvm7I/AAAAAAAAA3E/pZYFCdJyA_0/s1600-h/2007-07-04-Misiu-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 148px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SYWLKFrvm7I/AAAAAAAAA3E/pZYFCdJyA_0/s320/2007-07-04-Misiu-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5297793542111861682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kiszka mu wypadła, temu misiu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Do czterech najpiękniejszych słów w polskim języku należą: szynka, polędwica oraz kilogram schabowych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Znawcy potrafią sprzeczać się o detale tego rankingu, a opozycja literacka potrafi niekiedy podnieść zgłodniałą głowę, jednak finalny wniosek jest oczywisty i wiążący: sens życiu nadaje jedzenie dużych ilości mięsa zwierząt hodowlanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Namiętność ta, ów podstawowy instynkt życia, przeradza się niekiedy we wspaniałe wykwity kultury, jak np. dobrze uwędzona podwawelska lub szynka tyrolska (piękny dowód na przenikanie się kultur). Znacznie częściej jednak porażony światłem umysł mięsożercy produkuje obiekty, które moga przyprawić o ból brzucha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyższy afisz może przyprawić o zanik żołądka nie tylko nadwrażliwych ekologów. Choć chętnie zajadamy nawet całkiem surowe fragmnty wielu miłych zwierząt, wielu z nas trudno było by znieść dobrze zwizualizowaną myśl o cierpieniach tychże, gdy elementy owe były z nich wydzierane. Czy ktoś miałby ochotę na pachnącą kiełbaskę z misia, który towarzyszył mu w dziecięcych zabawach? Jak widać, pojawiła się na rynku oferta, która może zapokoić nawet takie wymagania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmnażane były już ryby, pomnożone chleby – nie zdarzył się jednak chyba żaden cud związany z mięsem. Zapewne to przypadek tylko, że głodni Izraelici nie zostali poczęstowani nadprzyrodzonym nadmiarem krakowskiej parzonej; wiemy jednak, jaki cud na pewno nie mógłby się zdarzyć. Nigdy, nigdy, nigdy. Nigdy naród nasz – drugi, po Żydach, wybrany - nie przejdzie na wegetarianizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zamiast nieapetycznego węża zjadającego swój zimny ogon, w symbolice polskiej z werwą zasiada pękaty, chocholi zwierz obtaczający na grillu własne wnętrzności.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2219917883242142486?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2219917883242142486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2219917883242142486' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2219917883242142486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2219917883242142486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/02/flesh-player.html' title='Flesh player'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SYWLKFrvm7I/AAAAAAAAA3E/pZYFCdJyA_0/s72-c/2007-07-04-Misiu-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3903312988918191613</id><published>2009-01-10T03:55:00.000-08:00</published><updated>2009-01-10T03:56:45.595-08:00</updated><title type='text'>Koniec roku na końcu świata</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SWiM-QB4RoI/AAAAAAAAA14/AXpP7qr--54/s1600-h/2008-12-24-SylwesterBstok-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 182px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SWiM-QB4RoI/AAAAAAAAA14/AXpP7qr--54/s320/2008-12-24-SylwesterBstok-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289632763429275266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Sylwester na Times Square jest dla mięczaków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gdy nie ma się zahamowań, można zajść naprawdę daleko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta prawda dobrze sprawdza się, gdy poszukuje się prawdziwie atrakcyjnych możliwości noworocznej zabawy. Autokary wożą spragnionych rozrywki telewizyjnego formatu balowiczów, stoły warszawskich i barcelońskich lokali uginają się od spożywających - kto żyw, porzuca gospodarskie zwierzęta i jedzie do Wiednia powitać nowy rok tak, jak wypada witać coś, co trwa aż 365 dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Globalna wioska i tutaj jednak oferuje rozwiązania dla odszczepieńców, samotnych wilków których natura - jak wiemy - zawsze ciągnie do lasu. Nabazgrane kawałkiem zgliwiałej kory ogłoszenie, dyskretnie przyklejone na dworcowym kiosku - to idealna oferta dla wszystkich niespokojnych duchów, którzy ściskając w ręku kamyk zielony wędrują przez zmienny świat, poszukując prawdy. Czy prawda mieści się 15 km za Białymstokiem - tego nie wiemy. Na pewno jednak nie mieści się w żadnym mieście powyżej 500.000 mieszkańców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Choć typowy sylwestrowicz preferuje duże grupy ludzi, wielkie miasta i prestiżowe lokale, wyjazd do tak oddalonego od wyżej wymienionych miejsca ma jedną, trudną do przecenienia zaletę  - prawdopodobnie nawet w najgłębszą północ nie dotrze tam rozpraszający i uciążliwy huk noworocznych fajerwerków.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3903312988918191613?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3903312988918191613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3903312988918191613' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3903312988918191613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3903312988918191613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2009/01/koniec-roku-na-kocu-wiata.html' title='Koniec roku na końcu świata'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SWiM-QB4RoI/AAAAAAAAA14/AXpP7qr--54/s72-c/2008-12-24-SylwesterBstok-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8179546875832300470</id><published>2008-12-13T01:56:00.001-08:00</published><updated>2008-12-13T02:16:24.594-08:00</updated><title type='text'>Pijaństwo doskonałe.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SUOG58qH6EI/AAAAAAAAA1w/4MUABYK3AjA/s1600-h/2007-07-03-BistroAlibi-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 95px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SUOG58qH6EI/AAAAAAAAA1w/4MUABYK3AjA/s320/2007-07-03-BistroAlibi-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5279211518301825090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wstrząśnięty, nie winny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gdy coś się robi, warto jest mieć jakiś powód – nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś o niego spyta. Robić coś bez powodu - głupio.&lt;br /&gt;Właśnie dlatego wymyślono toasty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie dlatego też bar uwidoczniony na powyższym zdjęciu nazywa się w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości co do swojej podstawowej funkcji i zasady działania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego potrzebuje młody pijak, by zatroskani rodzice nie zamknęli go w pokoju; co niezbędne jest pijakowi starszemu, by wymknąć się na chwilę z dostojnej roli trzeźwego i rozsądnego ojca dzieciom? To oczywiste; potrzebują tylko dobrego alibi. Właśnie to więc dostają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Ta karczma "Rzym" się nazywa!”&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8179546875832300470?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8179546875832300470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8179546875832300470' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8179546875832300470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8179546875832300470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/12/pijastwo-doskonae.html' title='Pijaństwo doskonałe.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SUOG58qH6EI/AAAAAAAAA1w/4MUABYK3AjA/s72-c/2007-07-03-BistroAlibi-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2461308552825159013</id><published>2008-12-07T04:42:00.000-08:00</published><updated>2008-12-07T05:42:39.452-08:00</updated><title type='text'>Trzcina silikonowa.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/STvSm02dwXI/AAAAAAAAA1Q/ct_1Fdm_sJs/s1600-h/2007-07-01-Zaklad-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 180px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/STvSm02dwXI/AAAAAAAAA1Q/ct_1Fdm_sJs/s320/2007-07-01-Zaklad-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277042952858616178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Słynny Pascal przyjął kiedyś najpoważniejszy zakład ze wszystkich. Po co się jednak tak wysilać?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zakładając się o rzeczy poważne, trzeba liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Pascal zaryzykował istnienie Boga, jednak nie każdy może mieć ochotę kłaść na szali doczesne - bądź wieczne - życie. Hazard jednak kusi niemniej, niż straszą jego konsekwencje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Odpowiedź rodzi się sama: zakładajmy się o banialuki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tej szerokiej, mieszczącej całe narody, kategorii kwalifikują się na pewno, implanty kobiecych piersi. W kategorii rozpaczliwości i beznadziei mieszcząc się dokładnie między polskim Sejmem a Senatem, nie przypadkiem pojawiają się jako propozycja dla początkujących hazardzistów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno wyobrazić sobie coś mniej obciążającego system nerwowy, niż wspomniane woreczki z solą fizjologiczną – tu, nawet zakładanie się o pogodę wydaje się sublimacją na miarę najlepszych pokerzystów. Prawdziwe, nieprawdziwe, z śniegiem czy bez?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygrana w głupiej grze nie daje zapewne mniej satysfakcji niż w mądrej, czego dowody oglądać można dziesiątki razy w powszechnie dostępnej telewizji. Skoro więc tak łatwo jest wygrywać, kto by się dopytywał, co wygrywa się właściwie? „Sukces”? Mamy już jedną modę na sukces – pojawienie się drugiej byłoby wydarzeniem katastrofalnym dla kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się więc, że bezpieczna i „zapewniająca niezapomniane emocje ” zarazem polityka zakładania się o rzeczy bez znaczenia jest nie mniej uzasadniona, niż wszywanie sobie foliowych torebek na żebra. Czy ten brak zmieni jednak jedno lub drugie?  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zakłady mają, według spisanej deklaracji, „podnosić ciśnienie”. Zamiast tego, raczej obniżają - ogólny poziom jakości świata.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2461308552825159013?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2461308552825159013/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2461308552825159013' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2461308552825159013'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2461308552825159013'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/12/trzcina-silikonowa.html' title='Trzcina silikonowa.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/STvSm02dwXI/AAAAAAAAA1Q/ct_1Fdm_sJs/s72-c/2007-07-01-Zaklad-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3157304885416217410</id><published>2008-11-23T02:39:00.000-08:00</published><updated>2008-11-23T03:02:32.904-08:00</updated><title type='text'>Województwo reklamy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SSk4KmEdffI/AAAAAAAAA1A/Rn5H9i9yfe0/s1600-h/2007-07-01-SwiatKrolestwo-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 73px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SSk4KmEdffI/AAAAAAAAA1A/Rn5H9i9yfe0/s320/2007-07-01-SwiatKrolestwo-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5271806593482980850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Źle się dzieje w państwie kreatywności.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat jest wielki - dla wygody właścicieli firm został on jednak na szczęście podzielony na drobne kawałki, które nazywają się w rozmaity, na ogół ciekawy, sposób. Cesarstwo, marchia czy powiat – różnice wynikają tu z subtelnych kwestii politycznych, handlowych bądź religijnych. Cóż zatem prostszego niż wykorzystanie tego wielkiego nazewniczego dorobku we własnym biznesie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudniejsze jest chyba tylko oddychanie: spisujesz na kartce nazwę swojego produktu (bez błędów!), a po lewej stronie (pamiętać należy o zostawieniu wolnego miejsca na arkuszu) dopisać należy jedynie upragnioną jednostkę terytorialno-administracyjną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś dużym, poważnym i wąsatym właścicielem hurtowni maszyn rolniczych? Zaproś więc swoich klientów do Cesarstwa Ciągników! Drobne i nieśmiałe kobiety zadowolą się Domkiem Guzików bądź Doliną Słodyczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Odpowiednie dać branży słowo – to coś niezwykle prostego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Witamy w ciepłej i zawsze wiosennej Krainie Projektowania Nazw! &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3157304885416217410?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3157304885416217410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3157304885416217410' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3157304885416217410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3157304885416217410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/11/wojewdztwo-reklamy.html' title='Województwo reklamy'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SSk4KmEdffI/AAAAAAAAA1A/Rn5H9i9yfe0/s72-c/2007-07-01-SwiatKrolestwo-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2307405809215493144</id><published>2008-11-15T08:19:00.000-08:00</published><updated>2008-11-15T08:56:26.401-08:00</updated><title type='text'>Artykuły wiary</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SR7_JEoLOhI/AAAAAAAAAnI/X8wLv80Y7DE/s1600-h/2007-07-01-SklepDusza-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 121px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SR7_JEoLOhI/AAAAAAAAAnI/X8wLv80Y7DE/s320/2007-07-01-SklepDusza-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268929145396214290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Konsumpcjonizm nową religią – a może starą?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy wiemy, że starsze i młodsze osoby zaczęły w dni wolne od pracy chodzić raczej do sklepów niż świątyń. Czy jednak szukają w nich naprawdę czegoś innego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie ze pięknym, polskim wkładem w nauki o człowieku, lubimy tylko te melodie, które już znamy. Trudno by więc przypuszczać, że po paruset latach cotygodniowego uszczęszczania do kościoła nawyk ten zostanie, ot tak, porzucony przez miliony kobiet i mężczyzn. Po prostu, po to samo udają się oni w nieco inne miejsce. Do sklepu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co sklep oferuje? Obietnicę pięknego, dostatniego życia i szczęścia, realizowanego za pośrednictwem ogromnej rozmaitości błyszczących i słodkich przedmiotów. Urzeka wyglądem, przepychem i rozmiarem – jest większy od nawet największego człowieka. Nie do końca wiadomo, jak powstał i nieprędko zniknie. Czy to aż tak odmienna charakterystyka od tej, którą możemy przydać połowie przedsoborowych kościołów?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oferta starego typu wyróżnia się na pewno finezją, która realizację wszelkich obietnic odsuwa na okres pośmiertny. Bardzo trudno jest więc je zweryfikować. Dla odmiany, pokusy zaawansowanego sklepu cierpią na ten sam brak à rebours - jego dobra i korzyści dostępne są tylko do momentu śmierci. Remis?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Choć ludzie co 3 sekundę myślą o seksie, a co 2 o pieniądzach, w skali całego życia daje to nam jeszcze ok. 11 lat wolnego czasu na rozmyślania o życiu wiecznym. W ostatecznym rozrachunku, liczy się bowiem tylko to.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mumifikując się przedmiotami dysponującymi wszelkimi pozorami doskonałości, nie robimy nic innego, niż nasi przodkowie marnujący mięso i warzywa na ofiary dla bóstwo, bądź mamroczący nieskończone, skomplikowane modlitwy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W świątecznym ubraniu, co tydzień innym, składamy ofiarę z naszego wolnego czasu, sił i umysłów, aby odłożyć pieniądze na duży samochód, duży dom i wszystko, co tylko znajdzie się największe i najbardziej nieśmiertelne.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Nasza dusza łaknie wieczności, a tylko na to nie ma rabatów. Nie tracąc nadziei, na pewno jeszcze tysiące razy wejdziemy do sklepu szukając tego, co najlepsze dla tego, co w nas najlepsze.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2307405809215493144?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2307405809215493144/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2307405809215493144' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2307405809215493144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2307405809215493144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/11/artykuy-wiary.html' title='Artykuły wiary'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SR7_JEoLOhI/AAAAAAAAAnI/X8wLv80Y7DE/s72-c/2007-07-01-SklepDusza-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3133522226994599920</id><published>2008-10-20T13:57:00.000-07:00</published><updated>2008-10-20T14:00:32.206-07:00</updated><title type='text'>Opty-mizm</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SPzxMgJcQTI/AAAAAAAAAm4/DLI2HeR0tLs/s1600-h/2007-07-01-Optymal-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SPzxMgJcQTI/AAAAAAAAAm4/DLI2HeR0tLs/s320/2007-07-01-Optymal-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259343661952155954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Biega krzyczy (ze szczęścia) pan Hilary.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia okulistyki to stulecia oswajania kalectwa. Nieszczęśnicy, którym wybrzuszona bądź spłaszczona gałka oczna nie pokazywała dokładnie, gdzie stoi mamut, ginęli: krótkowidzowie zmiażdżeni włochatą stopą, dalekowidzowie zaś - z głodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakże inaczej jest dziś, gdy mędrców szkiełko i oko pozwala im zgłębiać tajniki najgłębszych czarnych dziur wszechświata,&lt;br /&gt;a Ray-Bany Brada Pitta... też. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W XXI wieku okulary dowodzą, że masz monitor naprawdę wysokiej klasy: gdy niezwykle wysoka rozdzielczość wymusza astygmatyzm&lt;br /&gt;a prędkość odświeżania wypala rogówkę, słusznie możesz czuć, że jesteś nieodrodnym potomkiem cywilizacji technicznej, dumnym dzieckiem prochu i koła. Chwała nam i naszym kolegom (z MIT)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To naukowe i pełne dumy z osiągnięć białej (i zielonookiej) rasy przesłanie widoczne jest na sfotografowanym (soczewka!) powyżej szyldzie. Bez szukania dziury w całym i dzielenia włosa na czworo, emanuje ono dumą z rozbudowania ludzkich zmysłów i opracowania technologii, która daje naszym organizmom to, co najlepsze. Optymalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Widzenie optymalne nie zawsze owocuje jednak optymalnym rozumieniem, co się widzi. Informacja wiele znaczy, nie znaczy jednak nic bez - interpretacji i wykorzystania. Z tym, jak można naukowo ocenić, mamy problemy już od paru tysięcy lat. Nie zmienią więc tego zbyt prędko zapewne okulary.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nawet różowe.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3133522226994599920?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3133522226994599920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3133522226994599920' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3133522226994599920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3133522226994599920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/10/opty-mizm.html' title='Opty-mizm'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SPzxMgJcQTI/AAAAAAAAAm4/DLI2HeR0tLs/s72-c/2007-07-01-Optymal-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3062286378879328146</id><published>2008-10-11T00:41:00.000-07:00</published><updated>2008-10-11T00:43:58.620-07:00</updated><title type='text'>Bóg, honor, smacznego.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SPBZOV5Y96I/AAAAAAAAAmI/eYpAp_S-RXU/s1600-h/2007-07-01-KesBurger-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SPBZOV5Y96I/AAAAAAAAAmI/eYpAp_S-RXU/s320/2007-07-01-KesBurger-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255798868072265634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gdy jest się przedmurzem czegokolwiek, to, patrząc z przeciwnej strony, jest się też przedmurzem tej drugiej rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od stuleci krwiom i bliznom bronimy niczego nieświadomej Europy przed azjatycką nawałą - z przerwami wówczas tylko, gdy Azja rzeczywiście postanawiała Europę najechać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było tak zawsze - czyli dość długo. Ani przez godzinę nikt z Polan jednak nie uświadamiał sobie, że przez cały ten czas spełnialiśmy również inną, wallenrodową zaiste rolę - chroniliśmy Azję przed najazdem, oświeconych aż do oślepienia, Euroentuzjastów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasłużeni więc jesteśmy na równi po obydwu stronach; tragedii dodaje tu tylko fakt, że zarówno na plus, jak i na minus. Wyjaśnia to zapewne nieobecność pomników ku naszej czci na żadnym z  kontynentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tę pierwszą, antywschodnią rolę spełniliśmy i spełniamy pięknie, chętnie i licznie umierając przy licznych okazjach. Ta druga spełniana jest bardziej dyskretnie - mało kto zobaczyłby ją na powyższym afiszu, a przecież nie ukrywa się ani na moment, dumnie dzierżąc sztandar słowiańszczyzny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż bowiem widzimy na reklamie – Amerykanina z zachodnią bułką w ręku i amerykańskim uśmiechem na twarzy. Akompaniują mu dumne szklane pojemniki na najbardziej amerykański z napojów i niepolskie słownictwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Inwazja made in USA - ale czy na pewno? Jak Hans Kloss w niemieckiej kwaterze, w samym centrum konsumpcjonistycznego rozpasania ulokowało się, z prawdziwie polskim sprytem, słowo prawdziwie polskie - „kęs”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świeża pajda chleba upieczonego przez chrześcijańską matkę, trochę skwarek z cebuli jak drobin złota, szum łanów pszenicy i znój tatowego konia - to, co najbardziej polskie z wszystkich polskich bogactw ukryło się  w tym niewielkim słowie. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Pośród burgerów, selfmademanów i coca-colów - kęs, kęs słowiański,  kęs tryumfuje i śmieje się chytrze spod wąsa!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne moralne zwycięstwo!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3062286378879328146?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3062286378879328146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3062286378879328146' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3062286378879328146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3062286378879328146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/10/bg-honor-smacznego.html' title='Bóg, honor, smacznego.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SPBZOV5Y96I/AAAAAAAAAmI/eYpAp_S-RXU/s72-c/2007-07-01-KesBurger-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4451925250318594265</id><published>2008-10-02T12:29:00.001-07:00</published><updated>2008-10-02T12:31:12.023-07:00</updated><title type='text'>Szarzyzna.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SOUhQ1hq7dI/AAAAAAAAAlY/6rSoTGFYr0g/s1600-h/2007-07-01-BieliznaDa-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SOUhQ1hq7dI/AAAAAAAAAlY/6rSoTGFYr0g/s320/2007-07-01-BieliznaDa-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5252641113527479762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Któryż to pierwszy sekretarz rządził niedomytym, lecz niepokalanym narodem, gdy ta reklama była jeszcze piękna i świeża (lub nawet tylko to drugie)?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z biegiem lat świeższa się nie stała – koronki powoli stają siępajęczyną a biel, poetycko od wieków kojarzona ze śniegiem, tutaj przywiedzie na myśl tylko straszne, brązowo-szare placki znajdywane wczesną wiosną pod samochodami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To prawdziwy pomnik upływającego czasu – jak wieczne plamki miliardów much, upstrzona miliardem naklejek, szczątków naklejek&lt;br /&gt;i szczątków rzeczy, których nie zidentyfikuje już nigdy nikt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to nie wiatr historii tak je uformował, pędzące pomiędzy ramiączkami i zapięciami – kamieniami milowymi kolejnych trendów, rozmiarów i mód na odchudzanie? Niedzisiejsze są nawet godziny otwarcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdarzają się przedmioty i zjawiska, które w niemalże żaden sposób nie poddają się upływowi czasu - Volkswagen „garbus”, czekolada czy Mona Lisa prawdopodobnie już nigdy nie wyjdą z mody. Powyższa reklama jest od tego stanu tak daleka, jak to tylko możliwe; prawdziwie zmęczona, przepracowana, od lat spokojnie śpi&lt;br /&gt;z niedojedzoną kanapką w ręku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Każda zmarszczka świadczy tu o tysiącu klientów.&lt;br /&gt;Ich ilość świadczy już o ich braku.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4451925250318594265?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4451925250318594265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4451925250318594265' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4451925250318594265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4451925250318594265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/10/szarzyzna.html' title='Szarzyzna.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SOUhQ1hq7dI/AAAAAAAAAlY/6rSoTGFYr0g/s72-c/2007-07-01-BieliznaDa-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-5354333225050820721</id><published>2008-09-24T12:55:00.000-07:00</published><updated>2008-09-24T13:36:20.579-07:00</updated><title type='text'>W poszukiwaniu straconego G</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SNqku9CMVpI/AAAAAAAAAlI/Fno89i02oiI/s1600-h/2007-06-30-ZeGarmistrz-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SNqku9CMVpI/AAAAAAAAAlI/Fno89i02oiI/s320/2007-06-30-ZeGarmistrz-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5249689442218432146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gdy się chce coś zobaczyć, prędzej czy później ujrzy się to niezależnie od fizycznego istnienia tej rzeczy. Wiedzą to psychologowie, stratedzy wojskowi oraz graficy komputerowi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podążając grząskimi (łatwo wdepnąć w zegar!) ścieżkami surrealizmów i ironii różnej proweniencji, tworzą oni optyczne złudzenia, które łudzą i wyłudzają, pokazując rzeczy, których nie ma, i ukrywając te istniejące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki temu właśnie świat jest tak niezwykle piękny: wszyscy wierzą w Sasquatcha, a prawie nikt nie rozumie, czym jest stopa procentowa - choć ich realność (i tej realności konsekwencje dla codziennego życia na planecie) są doskonałą odwrotnością tej popularności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tak więc, aby coś było dobre, należy to ukryć tak, aby wszyscy patrzyli wprost na zakamuflowany obiekt i nic nie rozumieli – bądź też sprawdzić, by wszyscy uwierzyli, że coś jest tam, gdzie nic nie ma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten drugi sposób został użyty przy konstrukcji einsteinowskiego niemal w swym rozmachu logotypu: jedną z literek zastąpiła tu czytelna ilustracja zegara, która jednak w żaden sposób nie przypomina usuniętej litery. Nie zmienia to zbytnio czytelności całego słowa – literki „g” w nim nie ma, ale jednocześnie każdy ją widzi. Czy to już jest teoria czasoprzestrzeni?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzadko kiedy grafika wykorzystuje tak zaawansowane zdobycze nauk: jeden z elementów znaku został przeniesiony wprost do innego wymiaru – jako &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ciemna_materia"&gt;ciemna materia&lt;/a&gt;, jego istnienie wywiera wpływ na pozostałe części logotypu, nie dając się  jednak zarejestrować uzbrojonym okiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzecia litera (od Słońca?) znajduje się na swoim miejscu – każdy to przeczyta; nikt jednak tego nie może jej zobaczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czas to kawał g... Zwłaszcza ten, który nie wiadomo gdzie zniknął.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-5354333225050820721?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/5354333225050820721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=5354333225050820721' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5354333225050820721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/5354333225050820721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/09/w-poszukiwaniu-straconego-g.html' title='W poszukiwaniu straconego G'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SNqku9CMVpI/AAAAAAAAAlI/Fno89i02oiI/s72-c/2007-06-30-ZeGarmistrz-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2498894373587940559</id><published>2008-09-13T00:15:00.000-07:00</published><updated>2008-09-13T00:20:39.357-07:00</updated><title type='text'>Hotspot</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SMtpKXd9fdI/AAAAAAAAAj8/ENwWJuFYe_I/s1600-h/2007-06-30-Magiel-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SMtpKXd9fdI/AAAAAAAAAj8/ENwWJuFYe_I/s320/2007-06-30-Magiel-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245401817822363090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Czy ktoś pamięta, czy istniały magle zimne?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nacisk, jaki położono na temeraturę usługi, każe przypuszczać,&lt;br /&gt;że równolegle funkcjonowały mniej energochłonne wersje tego typu obiektów. Czym zastępowano tam gorącą parę i wielkie,&lt;br /&gt;przemysłowe żelazka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ta wiedza zginęła w chłodzie odchodzącej epoki, podobnie jak graficzny styl, opracowany z dala od podkręcanych komputerów&lt;br /&gt;i idealnej temperatury barw nowoczesnych monitorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co było a nie jest, już się nie odgrzeje – cud to prawdziwy, że gdzieś spotkać jeszcze można podobne temu obiekty, z czterokolorowym, ręcznie rozlepianym entuzjazmem przenoszące nas w przeszłość.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Za wielkim polskim pisarzem, rzecz by się chciało:&lt;br /&gt;„pamiętam, że było gorąco...”.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2498894373587940559?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2498894373587940559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2498894373587940559' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2498894373587940559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2498894373587940559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/09/hotspot.html' title='Hotspot'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SMtpKXd9fdI/AAAAAAAAAj8/ENwWJuFYe_I/s72-c/2007-06-30-Magiel-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3529242229105309866</id><published>2008-09-06T09:55:00.000-07:00</published><updated>2008-09-06T09:57:54.847-07:00</updated><title type='text'>Litera prawa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SMK2X8Oyo4I/AAAAAAAAAjU/lQlTxpiKyvE/s1600-h/2007-06-30-Legat-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SMK2X8Oyo4I/AAAAAAAAAjU/lQlTxpiKyvE/s320/2007-06-30-Legat-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5242953438634091394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wbrew najgłębszemu przekonaniu najsubtelniejszych projektantów, od niestarannej typografii się nie umiera.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W innym przypadku, nazwa „denat” była by odpowiedniejsza. Swoboda, z jaką potraktowaną tu tak elegancką literę, jak minuskułowe „g”, dowodzi prawdziwej pogardy dla śmierci, życia i innych mieszczańskich wartości. Wyjątkowa to swada u prawnika – zawodu, w którym szacunek do słowa (a przynajmniej litery, nie mówiąc o nominale) jest na niepoślednim miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby nie przypis umieszczony nieopodal logo, ta niezwykła konstrukcja graficzna pozostała by na wieki niezrozumiała: wprawny adwokat dopatrzy się tu dramatycznie oświetlonej planety; nie zabrakło by w takim wypadku ciemnego księżyca oraz szarego cienia, rzucanego przez ów ciemny (sic) obiekt na...właściwie co?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;To tylko jedna z wielu zagadek, jakimi najeżone jest zapewne polskie prawo.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3529242229105309866?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3529242229105309866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3529242229105309866' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3529242229105309866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3529242229105309866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/09/litera-prawa.html' title='Litera prawa'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SMK2X8Oyo4I/AAAAAAAAAjU/lQlTxpiKyvE/s72-c/2007-06-30-Legat-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1807178816382798992</id><published>2008-08-15T03:27:00.000-07:00</published><updated>2008-08-15T03:49:58.829-07:00</updated><title type='text'>Oby nigdy...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SKVfUXH_kXI/AAAAAAAAAho/V3Jxol8bZz0/s1600-h/2007-06-27-ObyNigdy-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SKVfUXH_kXI/AAAAAAAAAho/V3Jxol8bZz0/s320/2007-06-27-ObyNigdy-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234694945297633650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;...nie trzeba było oglądać więcej takich reklam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kup naszą komórkę - albo Cię zabijemy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym różni się - w najgłębszej istocie - przekaz powyższego billboardu od typowego bandyckiego szantażu? Śladową jedynie finezją - kompozycja tej, na pewno kosztownej i fachowo wykonanej (co nie czyni jej lepszą) kreacji pozwala nam przypuszczać, że Plus GSM przyczyni się do śmierci nie jej głównej bohatera, lecz kogoś mu bliskiego, kto, jak należy przypuszczać, otrzymał już wcześniej ostrzegawczą promocję, którą rozważa teraz na OIOM-ie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godna podziwu finezja. Również roztropność - bo przecież, gdyby pozabijać wszystkich klientów, kto kupowałby promowane produkty? Starsi, głusi i zapewne niezainteresowani telefonią rodzice niezdecydowanych młodych ludzi nadają się na role ofiary znacznie lepiej. Niektórzy nazywają to "targetyzacją".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta przerażająca reklama miała zapewne sprytnie podszyć się pod kampanię społeczną, optującą za kontaktowaniem się z bliskimi i osobami starszymi. Rezultat to typowy połowiczny sukces: podszycie nastąpiło, jest jednak prawidzie okurtne i nieludzkie. Ciężko jest na to patrzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nie masz telefonu w Plusie? Upewnij się, kiedy ostatnio dzwoniłeś do swoich rodziców. Może się okazać, że przedstawiciele handlowi zadzwonili już do nich wcześniej.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1807178816382798992?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1807178816382798992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1807178816382798992' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1807178816382798992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1807178816382798992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/08/oby-nigdy.html' title='Oby nigdy...'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SKVfUXH_kXI/AAAAAAAAAho/V3Jxol8bZz0/s72-c/2007-06-27-ObyNigdy-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-6967531635762899014</id><published>2008-08-09T06:45:00.000-07:00</published><updated>2008-08-09T08:16:59.717-07:00</updated><title type='text'>Perły przed wódkę</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SJ205vOVb6I/AAAAAAAAAgM/Gtg2kJ8ElRY/s1600-h/2007-06-09-WodkaReklama-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SJ205vOVb6I/AAAAAAAAAgM/Gtg2kJ8ElRY/s320/2007-06-09-WodkaReklama-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232537246096519074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Czy kiepskie zdjęcie wysokiej rozdzielczości jest lepsze od kiepskiego zdjęcia mniejszych rozmiarów? Oczywiście, że tak – mówi nam współczesna cywilizacja.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dobie dominacji ilości nad jakością wątpliwości podobne powyższej są po prostu śmieszne. Popatrzmy na przykład całkowicie pospolity - Chiny i ich tzw. prowincje. Chiny są duże, co czyni je po prostu cudownymi w oczach każdego rozsądnego człowieka (czyli biznesmena). Tybet, dla odmiany, jest mały. Jest mały pomimo swej gigantycznej powierzchni i sporej sławy, co obiektywnie czyn go jeszcze bardziej żałosnym. No, bo jeśli nie jest mały - to dlaczego jest mały? Nie ma czasu się nad tym zastanawiać, płyną już przecież kontenery z telefonomajtkami, a tybetańskie złoża mineralne nie powstały przecież po to, by zanieczyszczały je jaki. Ilość zwycięża, bo widać ją z daleka; gdy jednak dostaje się czegoś bardzo dużo, łatwo jest przeoczyć, co właściwie się dostaje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Coś, co nie ma przynajmniej szcześciu zer, nie może zasługiwać na szacunek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kluczem do skutecznej reklamy jest jej jakość - składa się na nią tysiąc składowych i setka składników które, niestety, tak samo poddają się oszałamiającemu szampanowi ilości, jak wszystko na tym wielkim świecie. Mamy więc jakość zdjęć - ale myśli się raczej o ilości megapikseli, ilości euro w kieszeniu autora i cenie tego, co jest fotografowane. Mamy też jakość modelek, co również oznacza raczej stawkę w wymienialnej walucie, ewentualnie rozmiar cennych części ciała (zjawisko tzw."gołej baby w reklamie" zasługuje na oddzielne omówienie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czym więc jest jakość w nowoczesnym wydaniu? To ilość w makijażu, ilość-Kain, który zabił Abla i nałożył jego ubranie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co czyni drogie zegarki bądź buty produktami "wysokiej jakości" (ach, gdyby dostawać złotówkę za każde powtórzenie tej frazy!)? Nie ilość, oczywiście - jest ich przecież bardzo mało. To, czego jest na pewno niemało, to zer w cenie. Zera, jak wiadomo, są obecnie cenione - i to one sprawiają, że ów "wyjątkowy" produkt jest naprawdę godny pożądania. W innych przypadkach, byłby to po prostu godne politowania, średniowieczne i średnie, rzemiosło bez wyświetlacza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reklamy powstają podobnie. Niezależnie od tego, co się promuje, plan działania wygląda podobnie. Wbrew naiwnym bajeczkom marketingowym, wszyscy biznesmeni świata chcą mieć taki sam wizerunek jak najlepsza konkurencja - tylko lepszy. Chcą tego samego, tak samo więc działają - sprzedają bowiem dla tych samych ludzi. Zegarki? Muszą być cool. Eletkronika? Oczywiście, że cool! Tak mówią przecież pijani młodzi ludzie w agencji, i to najdroższej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zrobieniu czterdziestu setek identycznych zleceń dla firm oferujących produkty wysokiej jakości (złotówka!) nie ma już odwrotu - wszystko wygląda podobnie, sesja zdjęciowa jest robiona zawsze w najdroższym miejscu z możliwych a slogany wymyśla nastolatek z deskorolką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie coś widać właśnie na reklamie wódki Żołądkowej - ponurym efekcie ulubionej zabawy profesjonalistów (złotówka!), którym nie chce się dopasowywać do klienta - czyli tzw. rebrandingu. Polega on na zrobieniu kompletnej operacji zmiany płci człowiekowi, który przyszedł tylko do fryzjera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy bowiem klient jest poważny i nudny, komputery Apple chodzą wolniej, a drogi budżet wygląda dziwnie niestosownie - idealnym rozwiązaniem jest więc przemiana klienta na bardziej cool. Odświeżony, będzie rozumiał, że po prostu musi kupić sobie najnowsze gadżety oraz żółte buty w stylu hip - inaczej, w geście zemsty reszta ludzkości nie kupi nic od niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupuje się więc dużo i często, wódka leje się strumieniami, podobnie jak pieniądze. Dzięki wesołym i zamożnym ludziom reklamy przynajmniej 4,5% tej ilości będzie należeć do nowej Żołądkowej.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Nikt nie zdąży się właściwie przyjrzeć, co zostało wymyślone; świat zaś stanie się mniej tłukący i jeszcze bardziej wygodny dla tych, którzy to wymyślili. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-6967531635762899014?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/6967531635762899014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=6967531635762899014' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6967531635762899014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6967531635762899014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/08/pery-przed-wdk.html' title='Perły przed wódkę'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SJ205vOVb6I/AAAAAAAAAgM/Gtg2kJ8ElRY/s72-c/2007-06-09-WodkaReklama-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3400261767600457127</id><published>2008-07-19T23:06:00.000-07:00</published><updated>2008-07-19T23:29:09.870-07:00</updated><title type='text'>Więc pijmy.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SILbLbUhRPI/AAAAAAAAAgE/ebI6AKRp8GM/s1600-h/2007-06-08-AutoSerwis-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SILbLbUhRPI/AAAAAAAAAgE/ebI6AKRp8GM/s320/2007-06-08-AutoSerwis-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5224979507062064370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Większość z nas rozpoznałaby zapewne słynną figurkę reklamującą francuskiego producenta opon Michelin.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ów zabawny, otyły pan zbudowany z opon (przypomina jednak bardziej otyłego tasiemca) nazywa się Bibendum. To dostojne imię pochodzenie ma zaiste niedostojne – łacińskie „nunc est bibendum” oznacza w wolnym tłumaczeniu „pijmy więc!”; to toast pochodzący jeszcze z czasów, gdy w Polsce pito co najwyżej wodę z jeziora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobne zawołanie przychodzi na myśl, gdy patrzy się na ten, chyba już zabytkowy, afisz. Znawcy spostrzegą miłe oku detale (kto jeszcze rozpozna bieda-kierownicę z malucha?), nieużywane już logo FIAT-a; zapewne uświadomią też sobie, że o żadnych częściach fabrycznych mowy już być nie może – wszak produkcja wszystkich serwisowanych tu maszyn zakończyła się, zanim w Polsce zapłonęły pierwsze grille. Wtedy też zapewne na sędziwym afiszu pojawiło się pierwsze starcze spękanie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łezkę można uronić, kroplę wychylić (po maluchu!) – wspomnieć te piękne lata spędzone pod i wewnątrz Fiata 126p, który, jak dobra słowiańska macica, przeniósł w swym wnętrzu połowę narodu, wychował nowe mobilne społeczeństwo, a tym lub owym narobił odcisków na ciele i w dokumentach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jest za wypić toast; na pewno nie pominie tej okazji polski pan Bibendum, tak pięknie oddany na prezentowanym pra-billboardzie. Słuszny uśmiech, słuszny brzuch; nie chudszy od swego francuskiego odpowiednika; głowę na pewno ma mocniejszą. I więcej niezwykłych wspomnień.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3400261767600457127?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3400261767600457127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3400261767600457127' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3400261767600457127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3400261767600457127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/07/wic-pijmy.html' title='Więc pijmy.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SILbLbUhRPI/AAAAAAAAAgE/ebI6AKRp8GM/s72-c/2007-06-08-AutoSerwis-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8338846406362973601</id><published>2008-07-13T00:06:00.000-07:00</published><updated>2008-07-19T23:33:59.008-07:00</updated><title type='text'>Ciągnie papier do lasu.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SHmr6lzfDtI/AAAAAAAAAes/afsst-pxGAE/s1600-h/2007-05-20-ZdzichuDance-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SHmr6lzfDtI/AAAAAAAAAes/afsst-pxGAE/s320/2007-05-20-ZdzichuDance-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222394265981619922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Trochę poloplastra, benzynowy mazak i szczypta szaleństwa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko tyle trzeba, by wywołać efekt marketingowy, który spiorunuje każdego grzybiarza. W uchwycie, jakim czterema lepkimi łapkami owo niezbyt barwne ogłoszenie trzyma się zmarszczonej kory pnia, jest pewna czułość i tęsknota. Za powrotem do natury, do stanu pierwotnej nieświadomości, gdy każdy papier, każda reklama była tylko częścią wielkiego, włóknistego kosmosu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Słowo las znaczy świat”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Słyszycie, geje z warszawskich agencji reklamowych?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8338846406362973601?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8338846406362973601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8338846406362973601' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8338846406362973601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8338846406362973601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/07/cignie-papier-do-lasu.html' title='Ciągnie papier do lasu.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SHmr6lzfDtI/AAAAAAAAAes/afsst-pxGAE/s72-c/2007-05-20-ZdzichuDance-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-6551843589924967693</id><published>2008-06-30T12:01:00.000-07:00</published><updated>2008-07-19T23:32:35.903-07:00</updated><title type='text'>Bibułki Św. Franciszka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SGk494L1IsI/AAAAAAAAAeE/58-w_UraYVU/s1600-h/2007-05-20-PierwszaBi-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SGk494L1IsI/AAAAAAAAAeE/58-w_UraYVU/s320/2007-05-20-PierwszaBi-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217764278990611138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zamiana wody w wino ogłoszona została ongiś cudem – miał on jednak miejsce tysiące lat temu, co zdezaktualizowało nieco ów wyczyn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś, wino robi się niemal z wszystkiego, a najwprawniejsi cudotwórcy z mazurskich prowincji obywają się ponoć nawet całkowicie bez wody. Co by powiedzieli na bibułkowe wyzwanie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Religijne przybranie rozrywkowego lokalu mniej nadaje się na cud(owną imprezę), prowokując raczej do schwycenia za kij i przegonienia kogo trzeba według Najdoskonalszego Wzoru. To, co akceptowalne jest w przedszkolnej grupie formacyjnej, w przyulicznym lokalu, gdzie dorośli protestanci uwodzą dorosłe katoliczki, wygląda zaiste średnio. Poza tym, czy udrapowanie kiści winogron nie jest kryptoreklamą alkoholu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciemne to sprawki, jak i ciemne są drogi autorów takich koncepcji.Jest bowiem bardzo wiele takich rzeczy, których lepiej nie robić w ogóle, jeśli miały by być zrobione kiepsko. Większość z nich można zobaczyć codziennie w telewizji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewielu biednych i niewielu bogatych rozumie tę wielowieczną prawdę: ubóstwo środków nie ma wiele wspólnego z skromnością możliwości. Mało, że pradawna, zasada ta jest też obustronna, co czyni ją znacznie groźniejszą.&lt;br /&gt;Pochwaleni niech więc będzą ubodzy i ich prosta grafika; dobre słowo nie znajdzie się jednak dla grafiki prostackiej.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Jest bowiem różnica między nieposiadaniem butów a niemyciem nóg.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-6551843589924967693?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/6551843589924967693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=6551843589924967693' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6551843589924967693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6551843589924967693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/06/bibuki-w-franciszka.html' title='Bibułki Św. Franciszka'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SGk494L1IsI/AAAAAAAAAeE/58-w_UraYVU/s72-c/2007-05-20-PierwszaBi-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2089867286345996354</id><published>2008-06-23T10:56:00.000-07:00</published><updated>2008-06-23T11:57:26.853-07:00</updated><title type='text'>Jak żyję</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SF_mn3LYreI/AAAAAAAAAdc/iUudyalP-tk/s1600-h/2007-05-15-JakZywa-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SF_mn3LYreI/AAAAAAAAAdc/iUudyalP-tk/s320/2007-05-15-JakZywa-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215140466019315170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Idea nie raz już starła się z rzeczywistością. Nie zdarzyło się chyba jeszcze, by wygrała; od tego jednak jest ideą, by nie wyciągać wniosków. Jej kolejne klęski, a niekiedy i tzw. moralne zwycięstwa, jeszcze nie raz więc obejrzymy. Matematyczne wyrafinowanie symfonicznych form muzycznych nie wytrzymało konkurencji z hipnotyzującym bębnieniem niesymfonicznej konkurencji; niskotonowy trans okazał się ciekawszy od tercji, nawet tej zwiększonej. Takoż, wyrozumowana teza o wysokiej jakości rasy aryjskiej, reprezentowanej przez elegancko ubranych żołnierzy nie przetrwała rywalizacji z przyziemną koncepcją reprezentowaną przez żołnierzy w odzieży skradzionej bądź przehandlowanej. Kto ma na ścianie plakaty Angeliny Jolie? Wszyscy. Kto się z nią żeni? Nikt (czyli najwyżej jedna osoba). Tak brzmi bowiem nowe prawo Dietrich-Celsjusza: to, co brzydkie i ciepłe, pokonuje zimne i piękne. W konfrontacji z nielitościwą grawitacją, popytem i podażą do realnych kształtów redukują się wymarzone mieszkania, kobiety i samochody. Graniczną zaletą czegokolwiek jest bowiem życie, które zawsze zwycięża śmierć (nie liczmy tu Second Life ani Gadu Gadu). To, co żywe, jest dobre; złe się nie rusza i nie grzeje oddechem. Wobec tych elementarnych kategorii milkną wszystkie inne. To ostateczne prawo jakości i preferencji; jako takie, określa również zalety i wady reklamy wizualnej.&lt;br /&gt;Jaka bowiem reklama jest zła? Zła jest reklama martwa. Zimno, bladość, zesztywniałe palce i bal truposzczaków w Cannes. Nikt takiej reklamy nie chce i nie lubi, być może więc nie istnieją żadne wiarygodne przykłady. Po co robić coś niefajnego?&lt;br /&gt;Skoro tak, czym charakteryzuje się więc piękna i wspaniała reklama, reklama wartościowa? Najwyższą jej zaletą jest, oczywiście,  „życie”. Żywa, pełna życia, życiem się skrząca, życiem naładowana reklama! I tutaj niełatwo było by znaleźć przykłady, gdyby nie to, że samoświadomy swych kreacyjnych mocy twórca – podpisał swoje dzieło. Zamiast po mieszczańsku wynajdywać szczegóły, niczym dorobkiewicz spekulować na niuansach kreacji i kolorystyki, przeciął wszelkie dyskusje niczym ploter tnący. Nie ma bowiem dyskusji z życiem, tą najdłuższą z nowel.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2089867286345996354?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2089867286345996354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2089867286345996354' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2089867286345996354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2089867286345996354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/06/jak-yj.html' title='Jak żyję'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SF_mn3LYreI/AAAAAAAAAdc/iUudyalP-tk/s72-c/2007-05-15-JakZywa-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2248470599291634348</id><published>2008-06-14T01:53:00.000-07:00</published><updated>2008-06-14T02:42:09.915-07:00</updated><title type='text'>Klucz do logo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SFOSUD6b25I/AAAAAAAAAck/JVRB_oufWyc/s1600-h/2007-05-14-KluczeForma-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SFOSUD6b25I/AAAAAAAAAck/JVRB_oufWyc/s320/2007-05-14-KluczeForma-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5211670067143236498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Już niebawem będzie nas, Ziemian, siedem miliardów; to oczywiste, że wśród tej gigantycznej zbiorowości nie każdy może być całkowicie oryginalny i samodzielny. Nawet jeśli jakaś idea czy wynalazek powstał całkowicie samodzielnie, nie ma żadnej gwarancji, że ktoś jeszcze również, o własnych tylko umysłowych siłach, nie wymyślił tego samego. Kończą się zasoby świeżych idei, wynalazki przypominają się coraz bardziej, rzadko kiedy rodzi się ktoś o naprawdę nietypowej urodzie. Nie ma w tym niczyjej winy – wygląda na to, że kończą się wzory, a definicję całkowitej oryginalności trzeba będzie dostosować do nowych czasów. Czym innym jest bowiem wynalazek czy idea samodzielna, lecz powstała w populacji np. 200 tysięcy osób, a innym dwa identyczne pomysły, które stworzone zostały niezależnie od siebie, w innych częściach globu zaludnionego miliardami nieustannie pracujących umysłów. Być może, powyżej pewnej krytycznej masy unikalność „twórczej” myśli powinna być przemyślana zupełnie na nowo.&lt;br /&gt;Nie inaczej jest w przypadku projektów logo; większość projektów pogrupować można w łatwo opisywalne, nietrudne do wyróżnienia działy stworzone według kształtu, kolory, techniki wykonania czy innych kategorii. Logo kwadratowe, kaligraficzne, czerwone kółka, zielone drzewka, napisy podkreślone bądź z obwódką – prawie każdy projekt znajdzie swoją grupę, w której nie będzie osamotniony.&lt;br /&gt;Prawie – gdyż istnieją jednak ciągle projekty, wydawałoby się, całkowicie samodzielne. Powstałe z dala od obowiązujących trendów i bez oglądania się na konkurencję, nie dadzą opisać się językiem na ogół używanym w takich przypadkach. Nie widać w nich żadnej maniery, szkoły ani stylizacji; powstały niejako na własnych zasadach i tylko dzięki nim działają. Typowe kryteria oceny zawiodą, gdyż nie zaistniały również typowe kryteria projektowania. Tak, mowa tutaj o niezwykłym tle-obwódce, na którym narysowane są nie mniej niecodzienne symbole kluczy różnego zastosowania. Kształt, który spadł z kosmosu – dwukolorowa roślina, polędwica, bulwa, otaczająca swymi wypukłościami wyrysowaną zawartość – zastanawiając się nad procesem powstawania takiego tworu zaprawdę, zbliżamy się do tajemnicy samodzielności i unikalności ludzkiego jestestwa. Okazuje się bowiem, że nie wszystko i nie wszyscy działają tak, jak inni. Nie każdy chodzi w dżinsach, można pomalować Toyotę na kolor nie-srebrny, a mycie się co wieczór jest formą społecznej opresji. Pomimo wyczerpywania się wzorów i mnogości istniejących już modeli życia i działania, odmienność ciągle jest możliwa.&lt;br /&gt;Tajemnicza forma wykorzystana w znaku graficznym daje do myślenia i zmusza do zadumy nad niezwykłością ludzkiego mózgu. Niezwykłością, lecz nie wspaniałością. Wytresowani przez MTV, często bierzemy bowiem unikalność za zaletę. To jednak, że coś zostało wykonane raz, nie oznacza jednocześnie, że jest zrobione dobrze.&lt;br /&gt;Gorzką lekcją jest bowiem taka – oryginalność wcale nie musi być zaletą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2248470599291634348?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2248470599291634348/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2248470599291634348' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2248470599291634348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2248470599291634348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/06/klucz-do-logo.html' title='Klucz do logo'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SFOSUD6b25I/AAAAAAAAAck/JVRB_oufWyc/s72-c/2007-05-14-KluczeForma-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4895312591137337431</id><published>2008-06-06T23:58:00.000-07:00</published><updated>2008-06-07T00:35:52.933-07:00</updated><title type='text'>Trawienie jak marzenie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SEo6UVl0WvI/AAAAAAAAAbc/HrD-RoTSIK4/s1600-h/2007-05-11-AmAmAm-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SEo6UVl0WvI/AAAAAAAAAbc/HrD-RoTSIK4/s320/2007-05-11-AmAmAm-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5209040040074959602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trudno znaleźć jest dziedzinę życia, w której Stany Zjednoczone Ameryki Północnej nie dzierżyłyby lauru pierwszeństwa. Najwięcej filmów, rakiet, macintoshy, pornografii, odkryć naukowych – niekiedy nawet, w bardzo dobrym gatunku. To fascynujące i monotonne zarazem. Rywalizacja z Amerykanami dosłownie w czymkolwiek to sprawa z góry skazana na co najwyżej remis. Gdyby się dokładnie wypytać Ku-Klux-Klanu, prawdopodobnie przebili by Eskimosów w odwiecznej rywalizacji na określenie odcieni bieli.&lt;br /&gt;Co pewnie nielicznych zaskoczy, są również ekspertami (choć Japończycy nie są dużo gorsi) w komiksowych onomatopejach oddających wielkie emisje energii. Brzmi skomplikowanie? Wbrew pozorom, brzmi dość znajomo, czyli „booooooooooooooooaaam”. Albo „ka-blaaaaaaaaaaaaaaaam!!!”, „wooooaaaaaaaaaaaaaaahhhhhhhgrrrrrr” i wiele innych. Gdy postać przedstawiona na papierze strzela z lasera, pentakuszy atomowej bądź też wydziela z wnętrz dłoni śmiercionośne metakosmiczne promieniowanie, którego nabawił się w dzieciństwie, brzmi to właśnie tak. Wraz z kolejnymi seriami przygód północnoamerykańskich idoli te dość abstrakcyjne wyrażenia zastępują coraz większe partie dialogowe, co nie może dziwić, gdy ich główną treścią jest walka wręcz. Po cóż więc gadać o Dostojewskim, jeśli trzeba jeszcze przed wydaniem porannych gazet spalić kosmo-wiązką nawet kilkunastu złych ludzi? Wysłowiony huk eksplozji atomowych zastąpił psychikę bohaterów, a umiejętność wypuszczania promieni energii z oczu spełnia rolę czegoś, co kiedyś opisywane było jako komunikacja niewerbalna. Słowem, bij, zabij!&lt;br /&gt;Są jednak spokojniejsze kraje, gdzie niedofinansowanej policji nie pomagają żadni mutanci w kolorowych strojach (nie licząc słynnego Mutanta, gangstera o takim właśnie, działającym na wyobraźnię pseudonimie). Tutaj szlachetna sztuka onomatopei pozostaje w służbie pokoju, z daleka trzymając się od bitewnych dźwięków. W tym przypadku, posłużyła ona wymiernym celom reklamy, ilustrując odgłosy kojarzone z jedzeniem posiłku. Czy wszystko, co związane jest z jedzeniem, budzi apetyt? Tu kompetentny byłby bardziej gastrolog, wydaje się jednak, że nie tak trudno zepsuć sobie posiłek jedzeniem właśnie. Na przykład, tym już przetrawionym. Stara alchemiczna zasada „podobne działa na podobne” działa, ale nie tak, jak byśmy chcieli. Rytmiczne odgłosy „am, am, am” równie łatwo przywiodą na myśl perystaltykę jelit jak słodkie ciamkanie narzeczonej Spider-Mana.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4895312591137337431?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4895312591137337431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4895312591137337431' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4895312591137337431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4895312591137337431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/06/trawienie-jak-marzenie.html' title='Trawienie jak marzenie'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SEo6UVl0WvI/AAAAAAAAAbc/HrD-RoTSIK4/s72-c/2007-05-11-AmAmAm-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8598571028726104173</id><published>2008-05-31T02:51:00.000-07:00</published><updated>2008-05-31T03:17:23.491-07:00</updated><title type='text'>Abecadło z baru spadło</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SEElZcY6vcI/AAAAAAAAAbE/cgRymkSXyLA/s1600-h/2007-05-10-BorPiwny-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SEElZcY6vcI/AAAAAAAAAbE/cgRymkSXyLA/s320/2007-05-10-BorPiwny-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5206483763264667074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cóż tu pisać, gdy wszystko widać – temu Panu ewidentnie zabrakło literki „a”. Do jakich okropnych ekscesów musiało dojść w lokalu, ileż zębów i kufli wybitych i rozbitych, aby zgubić najpowszechniejszą z samogłosek, superliterę, podstawowy środek wyrazu, najpierwszy z wołaczy? A się przelękło, a może pękło, dostało w mostek lub lewym prostym. Tak się skończyło - że A nie było. Pijackim sprytem zaradzono jednak problemowi; wystarczy bowiem posłuchać przez chwilę nietrzeźwej osoby, by zrozumieć, że od „o z kropką” do „a” prowadzi droga krótsza niż na komisariat. Co było do udowodnienia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8598571028726104173?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8598571028726104173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8598571028726104173' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8598571028726104173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8598571028726104173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/05/abecado-z-baru-spado.html' title='Abecadło z baru spadło'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SEElZcY6vcI/AAAAAAAAAbE/cgRymkSXyLA/s72-c/2007-05-10-BorPiwny-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-79995372632523781</id><published>2008-05-11T01:19:00.000-07:00</published><updated>2008-05-11T01:45:41.115-07:00</updated><title type='text'>Żar słowa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SCayLcS0FYI/AAAAAAAAAac/U2_3s9cin_8/s1600-h/2007-05-07-Zarowa-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SCayLcS0FYI/AAAAAAAAAac/U2_3s9cin_8/s320/2007-05-07-Zarowa-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199038729489225090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nazwij coś, a zostaniesz tego właścicielem. Nazwij coś dobrze, a być może nawet na tym zarobisz. Tę prostą zasadę znają nawet gangsterzy – ludzie, którzy przecież o zarabianiu pieniędzy w najprostsze możliwe sposoby wiedzą wiele. Już krótki namysł nad ich pseudonimami, pozwala stwierdzić, jak roztropnie są one wybierane. Jak w dobrej nazwie firmy – są konkretne, często kojarzą się z branżą bądź z łatwo identyfikowalnymi wartościami; najczęściej są charakterystyczne dla danego złoczyńcy i można je łatwo zapamiętać. Kto słyszał ostatnio bądź czytał w gazecie o bandycie znanym jako Polędwica Z Kością, bądź Mielony Wieprzowy? Na pewno nikt, gdyż tego typu pseudonim byłby zbyt długi – wymówić go bądź zapamiętać jest zadaniem zbyt trudnym nie tylko dla zmęczonej głowy typowego przestępcy. Nazwy dalej kojarzą się z witalnością, siłą oraz z drapieżnością (mięsożercy!), są jednak znacznie krótsze – Baranina, Kiełbasa, Kotlet czy Słonina to typowe przykłady takich wyborów. Co prawda, Baraninę można było spotkać z gnatem, jednak nie zmienia to istoty zagadnienia krótkich pseudonimów.&lt;br /&gt;Oczywiście, w żaden sposób nie czyni to Żarówy przestępcą – nie idzie się przecież do więzienia za handel kontaktami. Tymczasem jednak, nazwa ta pozostaje ciekawym przykładem wyrwania się ponad standard, również ten reprezentowany i współtworzony przez nowoczesnych specjalistów od reklamy, głowiących się miesiącami nad nazwami typu Vectra czy Bebo. Tutaj nie mamy tak charakterystycznych dla zniewieściałej współczesnej reklamy zdrobnień, nazwa jest solidna i mocna, jak by w kontraście do swego delikatnego desygnatu. Dla wielbicieli liternictwa – warto zwrócić uwagę na nietypową formę polskiego znaku diakrytycznego w „O”.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-79995372632523781?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/79995372632523781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=79995372632523781' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/79995372632523781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/79995372632523781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/05/ar-sowa.html' title='Żar słowa'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SCayLcS0FYI/AAAAAAAAAac/U2_3s9cin_8/s72-c/2007-05-07-Zarowa-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7555482345371850559</id><published>2008-05-05T11:54:00.000-07:00</published><updated>2008-05-05T12:31:17.932-07:00</updated><title type='text'>Bez pieniędzy nie ma zabawy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SB9gd-GF7oI/AAAAAAAAAZ0/xdTPpihdLN8/s1600-h/2007-05-07-Pieniazki-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SB9gd-GF7oI/AAAAAAAAAZ0/xdTPpihdLN8/s320/2007-05-07-Pieniazki-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196978563009867394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;O czym marzy każde dziecko? Jak połączyć te marzenia i wrodzoną chęć zabawy i beztroskiego spędzania czasu z,  właściwą każdemu odpowiedzialnemu rodzicowi, chęcią należytego wychowania młodej osoby? Dziecko nie powinno poświęcać czasu zabawom nierozwojowym, nie związanym z funkcjonowaniem w realnym świecie. Zabawa nie jest bowiem jedynie neutralizowaniem monotonii lat poprzedzających dojrzałość płciową, lecz niejako ogrywaniem ról, które przypadną potem dziecku, jak i każdemu z nas kiedyś, w dorosłym życiu. To, jak i w co dziecko się bawi, ma wielki wpływ na jego przyszłe życiowe postawy; trudno bardziej wymownie położyć nacisk na wagę tego etapu w rozwoju młodej psychiki. Dziecko bawiące się nieodpowiednio, „nieżyciowo”, nigdy nie wypracuje sobie odpowiednich mechanizmów pozwalających mu radzić sobie w już kiedyś „odegranych”, wyćwiczonych niejako „na sucho” sytuacjach. Będzie zawsze zaskoczone nowymi problemami i zagrożeniami, jakie niesie ze sobą dorosłe, bardzo ciężkie przecież i zawiłe, życie. Młody ów człowiek, nie podejrzewając nawet swego trudnego położenia i jego przyczyn, wyrośnie na ciamajdę, frajera, fujarę, będzie przegrywał wszystko i wszędzie, zaś jego kasza fruwać będzie pod niebo od dmuchnięć jego przeciwników. Stanie się tzw. parówą. Jak temu zaradzić? Oczywiście, odpowiedzią są pieniądze.&lt;br /&gt;Dzięki nowej grze opracowanej przez ekspertów z Poczty Polskiej już żadne polskie dziecko nie zlekceważy siły pieniądza. Wdrożeni od maleńkości do szacunku i troski, poświęcą wiele godzin na wypracowanie w sobie odpowiednich nawyków i zachowań - możliwość taką daje właśnie zabawa dziecięca, preludium do dorosłego życia. Już nigdy nikt nie oszwabi Cię na 200 zł, kolega z pracy nie ocygani Cię na 450 zł „brakującej raty”; już od dziecka uodpornisz się na żydzącą i knującą rodzinę. Nie, będziesz wiedział już wszystko, nie oszuka Cię nikt ani na podwórku, ani na giełdzie wiele lat potem, gdy będziesz już dorosłym posiadaczem. Oto, jaką potęgą może być odpowiednio wczesne uformowanie charakteru. Wymaga to jednak żmudnych ćwiczeń i treningu, który daje realne wyobrażenie i przyszłych zagrożeniach. Do tej pory rządził tym przypadek, teraz mamy już szansę. Zanim podejmiesz się prawdziwych operacji na konkretny szmal, daj sobie szansę – poproś rodziców, by kupili Ci komplet „Pieniążków”. Kto wie, może to Ty zbudujesz drugą Irlandię!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7555482345371850559?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7555482345371850559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7555482345371850559' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7555482345371850559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7555482345371850559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/05/bez-pienidzy-nie-ma-zabawy.html' title='Bez pieniędzy nie ma zabawy'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SB9gd-GF7oI/AAAAAAAAAZ0/xdTPpihdLN8/s72-c/2007-05-07-Pieniazki-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7047358164713762683</id><published>2008-04-26T22:47:00.000-07:00</published><updated>2008-04-26T23:38:20.212-07:00</updated><title type='text'>Chemia wiadomo skąd</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SBQfVeGF7lI/AAAAAAAAAZc/FA35rDgfMNo/s1600-h/2007-04-28-ChemiaZNiemiec-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SBQfVeGF7lI/AAAAAAAAAZc/FA35rDgfMNo/s320/2007-04-28-ChemiaZNiemiec-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5193810723981356626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pan Proper, Domestos, Sunlicht – co w tym strasznego? Oczywiście, nic. To najzwyklejsze świecie substancje do czyszczenia łazienek. Schmutz vernichten! Ile jeszcze dziesięcioleci wszystko będzie kojarzyć z historią III Rzeszy? Gdy nagle na ulicy widać taki napis, jak na zdjęcie powyżej (jakość komórkowo-z-autobusowa), to do głowy przychodzą tylko trzy rzeczy: Adolf Hitler, Hermann Goering i Rudolf Hoess. Czyżby za dużo lekcji historii w liceum? Istnieje taka konstrukcja myślowa jak „reductio ad hitlerum” – uniemożliwiające dalszą dyskusję, paraliżujące swoją ekstremalnością porównanie kogoś/czegoś do nazistów. „Jak Hitler, jak naziści w 1933, jak naziści w 1944, jak Hoess, jak Eichmann, jak w Norymberdze, ZyklonB, jak w Buchenwaldzie” – znacie to? Operacje tego typu mają na celu natychmiastowe pogrążenie i kompromitację przeciwnika – większego argumentu już bowiem znaleźć nie sposób, jako że nazizm jest powszechnie uznany za najgorsze, co ludzkość dotychczas zdziałała. Jako że nie da się na takie zarzuty rozumnie opowiadać, kończy to wszelką dyskusję, która przerodzić się może co najwyżej w wymianę obelg (porównania do hitlerowców będą w takiej sytuacji oczywiste). Podobną beznadzieję mamy tutaj. Co w tym złego, że chemia? To co, że z Niemiec? Wytrenowany patriotycznym wychowaniem i filmami wojennymi umysł widzi tylko jedno – grupę niemieckich żołnierzy wyłamujących polskie szlabany i słupy graniczne. Czy tak musi być? Oczywiście, że nie. Doskonałym przykładem uwolnienia się od stereotypu jest właśnie ów napis, a raczej jego właściciel – jemu na pewno nic nigdy się na pewno z niczym strasznym nie skojarzyło. Każda wojna kiedyś przecież powinna się skończyć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7047358164713762683?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7047358164713762683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7047358164713762683' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7047358164713762683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7047358164713762683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/04/chemia-wiadomo-skd.html' title='Chemia wiadomo skąd'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SBQfVeGF7lI/AAAAAAAAAZc/FA35rDgfMNo/s72-c/2007-04-28-ChemiaZNiemiec-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7102403084369383209</id><published>2008-04-06T03:57:00.000-07:00</published><updated>2008-04-06T04:14:09.467-07:00</updated><title type='text'>Mowa ciała</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R_iwdLpZnJI/AAAAAAAAAYc/n_g6IqNg2QA/s1600-h/2007-04-27-Pazury-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R_iwdLpZnJI/AAAAAAAAAYc/n_g6IqNg2QA/s320/2007-04-27-Pazury-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5186088986306256018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Choć to pieniądze podobno decydują o wszystkim, wysoki budżet nie gwarantuje wysokiego poziomu realizacji. Ku pocieszeniu wierzących w kapitalizm - niski budżet w większości niemal go wyklucza. Brak pieniędzy na reklamę oraz konieczność jej wykonania to sprzeczność, z którą mocuje się niemało biznesmanów i bizneswomanów (gęsi, gęsi!). Efekty są takie, jakie muszą być, gdy nikt o reklamę się nie troszczy. Sukces kampanii zależy bowiem od paru setek szczegółów, których dopilnowanie wymaga nawet bardziej czasu niż pieniędzy (fizyka biznesu nie rozróżnia jednak tych dwóch wielkości). Gdy nikt nie jest w stanie się nimi zająć, zajmują się one sobą same. Niekiedy, potrafią one przybrać nawet postać złowieszczo rozczapierzonej dłoni, zakończonej ostrymi płytkami (do rozrywania mięsa?). Jest to klasyka nastoletniego satanizmu i stały element wszelkiej demonicznej stylizacji. Znamy ten drapieżny gest choćby z filmów o żywych trupach zamieniających żywych w trupy - jego symbolika jest czytelna, za pośrednictwem TV i techniki video wdrukowana szerokim masom. Brzmi ona: moje demoniczne dłonie z pazurami pomogą mi Cię złapać, przez oczodoły dobrać się do mózgu i zjeść przynajmniej jedną półkulę, zanim doczytasz tę reklamę. Rozklejone obficie na ulicy (zapewne przy pełni księżyca), takie ogłoszenia mówią nam zupełnie coś innego, niż planowała osoba, która tak bardzo, bardzo chciała sfotografować swoją komórką wszystkie paznokcie jednej dłoni naraz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7102403084369383209?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7102403084369383209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7102403084369383209' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7102403084369383209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7102403084369383209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/04/mowa-ciaa.html' title='Mowa ciała'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R_iwdLpZnJI/AAAAAAAAAYc/n_g6IqNg2QA/s72-c/2007-04-27-Pazury-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4522613434083114176</id><published>2008-03-16T00:07:00.000-07:00</published><updated>2008-03-16T00:32:19.251-07:00</updated><title type='text'>Digital Hardcore</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R9zM_RZmTAI/AAAAAAAAAYE/hZygnQtrCNc/s1600-h/2007-04-25-SzeWc-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R9zM_RZmTAI/AAAAAAAAAYE/hZygnQtrCNc/s320/2007-04-25-SzeWc-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5178239058943822850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy słyszeliśmy już 1×10³ razy historię o tym, jak to niemal wszystko, czego obecnie używamy, kupujemy i doświadczamy, zapisane jest dwiema cyframi. Niezbyt imponującymi zresztą - jeden to całkiem niewiele a zero to całkiem nic. Nasza obecna cywilizacja to właśnie to - zero i jeden, albo jeden i zero. Nie widzimy tego i wydaje się nam to wystarczające tylko dlatego, że jest ich niezwykle dużo. Zanim połapiesz się, że tryliardy linii kodu nie do końca są tym, na co wyglądają, będziesz już bardzo starą osobą i nikt nie będzie Cię słuchał. Tymczasem jednak, cyfrowy zapis czegokolwiek wydaje się idealnym rozwiązaniem tak znaczących kłopotów ludzkości, jak na przykład chęć zrobienia czternastu tysięcy zdjęć swemu psu, pokazania ich ludziom na wszystkich kontynentach oraz oprawienie ich w aluminiowe ramki za ćwierć uczciwej ceny. Digitalizacja umożliwia to i wiele innych rzeczy. Wszystkie one wykonywane są całą dobę na wielką skalę. Nie jest to jednak pełen obraz. Wielka skala uzupełniana jest skalą małą - gdy użycie cyfr wydaje się znacznie rozsądniejsze albo daje okazję do ekspresji swego lenistwa lub fantazji, nierzadko pojawiają się one w miejscach nieoczekiwanych. Ludzkość nie znała dotychczas takich wypadków - w prymitywnych czasach trzymano się bowiem pewnych kodeksów, a pomysłowość przegrywała z koniecznością odpracowania dziesięciny bądź też obrony granic cesarstwa przed Wizygotami. Nikt nie miał czasu na pisanie inne niż zwykle, więc wszędzie pisano tak samo. Obecnie jest już inaczej. Obecnie, to użytkownik (czytaj - człowiek) decyduje o sposobie użycia dostępnych mu znaków i działa w swoim, tak jak go pojmuje, interesie. Jak więc zapisuje literkę „W” (jak Wizygot)? Oczywiście, jako małe „w” oraz dwie jedynki. Tak właśnie powoli zapis cyfrowy wyeliminuje każdy inny. 01010000 010101 0000 0011 10101010 1110010101 01 01001 0111 0101 000 0000  00000 00  000000000000000000000000000000000000000.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4522613434083114176?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4522613434083114176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4522613434083114176' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4522613434083114176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4522613434083114176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/03/digital-hardcore.html' title='Digital Hardcore'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R9zM_RZmTAI/AAAAAAAAAYE/hZygnQtrCNc/s72-c/2007-04-25-SzeWc-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8883991129626253824</id><published>2008-03-09T11:12:00.000-07:00</published><updated>2008-03-09T11:47:40.629-07:00</updated><title type='text'>Rekiny biznesu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R9QwqxZmS8I/AAAAAAAAAXk/EsrJEl52RTU/s1600-h/2007-04-23-Atol-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R9QwqxZmS8I/AAAAAAAAAXk/EsrJEl52RTU/s320/2007-04-23-Atol-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175815383128886210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rybka lubi pływać - to wiedzą nie tylko marynarze (choć zapewne mało kto rozumie tę prawdę równie głęboko, jak oni). Wielki, samoregulujący się (na zasadach tzw. praw dżungli, czyli żadnych) rynek usług i towarów równie często jak do lasu porównywany jest  do morza - wielkiego zbiornika zimnej wody wypełnionej małymi organizmami zjadanymi przez duże. Przyrodnicza metaforyka jest dość dobrze utrwalona w wojowniczych serach ambitnych biznesmenów; niekiedy, potrafi nawet rzucić się na mózg. Niekiedy - to łagodne określenie. Na powyższym obrazku możemy zobaczyć jak rekin, na ogół symbolizujący bezlitosną eksterminację słabszych i wysoką sprawność tejże, odnalazł się w roli łagodnego towarzysza napitków i posiłków w smażalni. Choć zwierzę z lewej strony rzeczywiście sprawia wrażenie nieco osowiałego, wyraźnie widoczna jest symbolika malowidła. Dwa dzikie zwierzęta - metafora nieustraszonych przedsiębiorców - śmiało rzucają się na wchodzącego z obu stron drzwi. Czy można zemścić się, zamawiając smażoną rekinią płetwę? Kto tu kogo, i za ile zjada?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8883991129626253824?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8883991129626253824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8883991129626253824' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8883991129626253824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8883991129626253824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/03/rekiny-biznesu.html' title='Rekiny biznesu'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R9QwqxZmS8I/AAAAAAAAAXk/EsrJEl52RTU/s72-c/2007-04-23-Atol-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-206990363786394420</id><published>2008-03-02T01:03:00.000-08:00</published><updated>2008-03-02T01:40:20.248-08:00</updated><title type='text'>To, co zwiemy tukanem...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R8pzXEXelLI/AAAAAAAAAXU/aghxqEDdwtY/s1600-h/2007-04-22-LogoTukan-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R8pzXEXelLI/AAAAAAAAAXU/aghxqEDdwtY/s320/2007-04-22-LogoTukan-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5173073962134836402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wśród setek sposobów na zrobienie dziwnego (nie zawsze w sensie pozytywnym) logo wyróżnia się powszechnością opcja barokowa – czyli radosne rozmnażanie elementów, kolorów, liter do utraty tchu. Można to sobie  wyobrazić – gdy ktoś już raz zacznie być kreatywny, ciężko jest mu przestać. Na początku pomysłów nie ma prawie nigdy; gdy jednak wysiłek umysłu i serca nie ustaje, idee nagle zaczynają zlatywać z nieba dziesiątkami, jak stada gołębi czy wron – a może nawet tukanów. Zmusza to autora do zrealizowania w swym projekcie dziesięciu idei jednocześnie – co zrobić bowiem innego, gdy ma się wiele równie świetnych pomysłów, z których każdy szkoda odłożyć? W ten sposób jednak trudno jest wykonać projekt naprawdę wysokiej jakości – nagromadzenie sprzecznych często koncepcji owocuje znakiem bogatym, ale w głupotę. Jest jednak inna droga, odmienna właśnie opisanej – i również nie dających zawsze udanych efektów. U jej źródeł stoi wiara, że w jakiś czarodziejski sposób oszczędność środków wyrazu jest zawsze skuteczniejsza od ich obfitości, a minimalizm to nie prostu pewna stylizacja i sposób myślenia o projekcie, lecz inne określenie doskonałości. Wydaje się być to mitem; w tej jednak sposób powstają każdego tygodnia dziesiątki nowych logo wykorzystujących „proste” motywy czerwonego kółka (Japonia!), czarnego kwadratu bądź też – o, awangardo – kwadratu czerwonego. Tym jest to łatwiejsze, im mniej opisowa jest nazwa występująca w logotypie. Gdy ten warunek nie jest spełniony, dążenie do maksymalnie oczyszczonego z przekazu przekazu daje efekty dosyć dziwne. Co może symbolizować tukana - czy sprawdzi się czarny albo czerwony okrąg. Niestety - co za pech! Nie zadziałał również zielony kwadrat; w poszukiwaniu czegoś co nie było by niczym konkretnym a jednocześnie było tukanem powstała ilustracja dosyć nietypowa - trójkątodziób z okręgookiem. Sklep zoologiczny? Chyba raczej mięsny, ale tak naprawdę to nie wiadomo, co.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-206990363786394420?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/206990363786394420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=206990363786394420' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/206990363786394420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/206990363786394420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/03/to-co-zwiemy-tukanem.html' title='To, co zwiemy tukanem...'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R8pzXEXelLI/AAAAAAAAAXU/aghxqEDdwtY/s72-c/2007-04-22-LogoTukan-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2624044434391702400</id><published>2008-02-29T12:16:00.000-08:00</published><updated>2008-02-29T13:12:38.895-08:00</updated><title type='text'>Wysoka Technika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R8h1P0XelGI/AAAAAAAAAWs/p5MIhDfFbQk/s1600-h/2007-04-22-Bumbox-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R8h1P0XelGI/AAAAAAAAAWs/p5MIhDfFbQk/s320/2007-04-22-Bumbox-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5172513086650618978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sprzęt RTV to skomplikowana rzecz; sprzęt AGD to zagadnienie jeszcze bardziej kłopotliwe. Indukcja, spawarka, drucik, obwód bardzo zamknięty. Wszystko to wymaga poważnej wiedzy i umiejętności jej zastosowania. Niewiele umiejętności za to wymaga rozklejenie ilustracji informującej przechodniów o oferowanych usługach. Nie ma tutaj żadnych marketingowych sztuczek, żaden podprogowy podstęp nie dybie na nasz portfel; jak rzadko kiedy, przekaz reklamowy jest tu czysty i jasny. Serce na dłoni - kilka pasków nalepianego papieru, kolorowe kółeczko, potencjometr wycięty plastykowymi nożyczkami. Jak nieporadny szczeniaczek, który właśnie zjadł nam ulubione buty; może nie najmądrzejszy na świecie, ale słodki niezrównanie. Prostymi środkami, prosty reprezentant udu pracującego zbudował plastyczną reprezentację elektrycznej maszyny do wzbudzania sympatii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2624044434391702400?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2624044434391702400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2624044434391702400' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2624044434391702400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2624044434391702400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/02/wysoka-technika.html' title='Wysoka Technika'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R8h1P0XelGI/AAAAAAAAAWs/p5MIhDfFbQk/s72-c/2007-04-22-Bumbox-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1485261196049116744</id><published>2008-02-25T14:19:00.000-08:00</published><updated>2008-02-25T15:07:16.032-08:00</updated><title type='text'>Kosmos, kasa, katastrofa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R8NKHssBL2I/AAAAAAAAAWM/zfLA96FaqSU/s1600-h/2008-02-23-MarsPawel-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R8NKHssBL2I/AAAAAAAAAWM/zfLA96FaqSU/s320/2008-02-23-MarsPawel-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171058293266788194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Podobno istnieją równoległe wszechświaty; co gorsza, istnieją też wszechświaty lustrzane. Oznacza to mniej więcej, ze gdy zalewasz sobie poranną kawę, gdzieś w dalekiej galaktyce Twój protonowy sobowtór właśnie kończy ją pić a jeszcze inny zmywa już naczynia. Pełna chata. Podobnie jest w biznesie - tutaj dochodzi jednak do znacznie poważniejszych efektów i zaburzeń czasoprzestrzeni. Wszyscy wiedzą zapewne, co to jest Saturn - Saturn to, oczywiście, wielka sieć handlowa. Miło spędzisz tam czas, średnio co 14 minut kupując atrakcyjny, błyszczący przedmiot na prąd. Jako taka, planeta ta jest znana i lubiana wśród obywateli naszego systemu gwiezdnego. Wspomniane już tajemnicze kolizje czasoprzestrzenne powodują jednak powstawanie bliźniaczych obiektów, mylnie identyfikowanych i sprawiających wiele kłopotów użytkownikom niezmierzonych biznesowych przestrzeni. W ten sposób powstał Mars - handlujący dokładnie tym samym, co Saturn – dzięki podobnej formie łatwo mylony z pierwowzorem i w ten sposób na nim pasożytujący. Jak żółw-mięsożerca udający kamień, jak nowotwór - ten lustrzany, pozbawiony własnej tożsamości twór wykorzystuje formy znane w przyrodzie i cieszące się zaufaniem, by skusić nie do końca zorientowanych klientów. To cień, nieudany brat bliźniak, błędnie skopiowany plik, największa na świecie pojedyńcza podróbka. Nie od dziś wiemy, że czas i przestrzeń potrafią formować się w najdziwniejsze sposoby, zaburzając naszą percepcję. Tutaj naszą czujność próbuje zmylić niezbyt skomplikowany, prosty i nierzadko skuteczny przekręt einsteinowskiej czasoprzestrzeni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1485261196049116744?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1485261196049116744/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1485261196049116744' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1485261196049116744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1485261196049116744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/02/kosmos-kasa-katastrofa.html' title='Kosmos, kasa, katastrofa'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R8NKHssBL2I/AAAAAAAAAWM/zfLA96FaqSU/s72-c/2008-02-23-MarsPawel-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3490195594229572771</id><published>2008-02-22T23:34:00.000-08:00</published><updated>2008-02-22T23:58:29.351-08:00</updated><title type='text'>Gdy rozum śpi...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R7_SFMsBLtI/AAAAAAAAAVI/uoDR8oIlaZo/s1600-h/2007-04-19-Drims-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R7_SFMsBLtI/AAAAAAAAAVI/uoDR8oIlaZo/s320/2007-04-19-Drims-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170081883991650002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prawo zabrania nazywania dziecka w sposób uwłaczający mu, budzący kontrowersje czy rozbawienie. Tylko grzywnom i groźbie więzienia zawdzięczamy, że nie mieliśmy w szkole kolegów o imionach Rudy albo Turbo, a do kina nie chadzaliśmy z Barbie lub Metempsychozą. Kto i co jednak zabezpiecza nas przed nietypowymi nazwami firm? Nikt i nic - czego przykładów szukać nie trzeba długo. Oto jeden z nich - nieco chyba zbyt pośpieszne skojarzenie drewnianych drzwi wejściowych z bajkową i komfortową krainą snów. Jak widać, znalazła się osoba, która w naturalny sposób skojarzyła te dwie rzeczy. Jest w tym też dosyć konsekwentna - nazwa firmy bowiem jest fonetycznym zapisem angielskiego słowa „dreams” (sny); wykorzystał tę konstrukcję również w haśle reklamowym. Jest to chyba jednak bardziej brnięcie niż pięcie (w górę). Drzwi - w większości wypadków - powinny być solidne i trwałe; mają bronić nas przed kolędnikami, rajdem CBA, dzikami wychodzącymi żerować na przedmieściach - powinny być mocne jak ciężarówka Mercedesa prowadzona przez Mariusza Pudzianowskiego. Zwiewna sfera snów, marzeń nocnych i wędrowania między snem („to nie sny...”) a jawą to chyba nie do końca to, co można by nagrodzić brawami. Niewskazane jest bowiem mylić rzeczywistość z nierzeczywistością, gdy ktoś wynosi Ci nocą ulubiony telewizor.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3490195594229572771?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3490195594229572771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3490195594229572771' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3490195594229572771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3490195594229572771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/02/gdy-rozum-pi.html' title='Gdy rozum śpi...'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R7_SFMsBLtI/AAAAAAAAAVI/uoDR8oIlaZo/s72-c/2007-04-19-Drims-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7759561121169735363</id><published>2008-02-16T01:05:00.001-08:00</published><updated>2008-02-16T01:38:46.568-08:00</updated><title type='text'>Złota polska jesień życia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R7avDMsBLpI/AAAAAAAAAUo/hW5pAczf9PA/s1600-h/2007-04-18-Znizka-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R7avDMsBLpI/AAAAAAAAAUo/hW5pAczf9PA/s320/2007-04-18-Znizka-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5167510091934543506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z wiekiem, gdy czas mija i odciska swoje wzorki na różnych częściach naszych ciał, wiele się zmienia. Stajemy się ociężali, coraz wolniej płynie w nas krew, zaczynamy nie lubić Żydów...Jesteśmy też coraz wrażliwsi na zimno. Nie ma nic niezwyczajnego w widoku staruszków ubranych w 7 swetrów, spacerujących pośród opalających się latem plażowiczów. Wiekowe organizmy nie są w stanie dogrzać już wszystkich partii ciała; dokuczliwe zimno odczuwalne jest niemal niezależnie od temperatury.Jak się ratować, gdy nie ma pieniędzy na służącego z przenośnym piecykiem? Znalazło się rozwiązanie znacznie tańsze - można pójść na solarium, dostępnego teraz nawet dla emerytów z uboższym portfelem. Kto, jak nie oni, potrzebuje światła i ciepła najbardziej? Jest to być może pierwsze mądre użycie tego urządzenia w historii świata. Ludzie młodzi w takich miejscach mogą co najwyżej dostać raka albo obniżyć swój iloraz inteligencji. Starsze osoby te sprawy mają już raczej za sobą - dodatkowa dawka UV może być dla nich zaskakująco dobroczynna. Pytanie tylko, co powie typowa klientka tego typu miejsca, gdy przyjdzie położyć się jej obok rozebranej, swojej starszej o 60 lat wersji?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7759561121169735363?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7759561121169735363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7759561121169735363' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7759561121169735363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7759561121169735363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/02/zota-polska-jesie-ycia.html' title='Złota polska jesień życia'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R7avDMsBLpI/AAAAAAAAAUo/hW5pAczf9PA/s72-c/2007-04-18-Znizka-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4456895665494183888</id><published>2008-02-02T08:50:00.000-08:00</published><updated>2008-02-02T09:17:14.217-08:00</updated><title type='text'>Necrosoft</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R6SleKlCdsI/AAAAAAAAAT4/G1owibgjeLk/s1600-h/2007-04-14-ZniczEletkroniczny-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R6SleKlCdsI/AAAAAAAAAT4/G1owibgjeLk/s320/2007-04-14-ZniczEletkroniczny-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5162433010527794882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na czym polega boom elektroniczny? To proste - nie szukając specjalnie powodów, uważa się rzeczy posiadające mikrochipowe części za znacząco lepsze od tych, które ich nie posiadają. Znacząco - czyli że zapłacenie podwyższonej ceny jest w pełni usprawiedliwione i bardzo sensowne. Zamiast wagi z podziałką , która zbudowana była z 12 części i po prostu nie miała jak się popsuć mamy teraz zaawansowaną maszynę wykonaną przy współudziale NASA; części jest teraz 234.000, z czego popsuć się może 233.992. Nasi rodzice znaleźli nawet na to słowo - jest to postęp. Zjawisko to należy lubić i cenić, czyni bowiem nasze życie lepszym i wartościowszym ( a więc chyba i droższym). Pojęcie życia należy traktować dosyć szeroko; zasięg elektronicznej inwazji również jest bowiem niemały. Załączony obrazek nie pozostawia co do tego żadnych wątpliwości; tak jak Egipcjanie, chowani razem z całym dobytkiem (gratka dla archeologów, pech dla rodziny) elektroniczni towarzysze życia podążają za nami w zaświaty. Już nie płomyczek zapalony ręką staruszki chroni nasze zagubione dusze; zastąpiła go ręka zmęczonego Azjaty, skręcającego tysiąc świecących urządzeń za tysięczną część uczciwej zapłaty.Czy tak jest lepiej? Odpowiedź poznamy chwilę po śmierci; na pewno jednak wiemy, że tak jest... elektroniczniej!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4456895665494183888?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4456895665494183888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4456895665494183888' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4456895665494183888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4456895665494183888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/02/necrosoft.html' title='Necrosoft'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R6SleKlCdsI/AAAAAAAAAT4/G1owibgjeLk/s72-c/2007-04-14-ZniczEletkroniczny-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-904968872088129991</id><published>2008-01-26T00:56:00.000-08:00</published><updated>2008-01-26T01:59:00.717-08:00</updated><title type='text'>Wrrr.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R5sDx6lCdjI/AAAAAAAAASw/Wlvvg_7wzps/s1600-h/2007-04-01-RRR-01-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R5sDx6lCdjI/AAAAAAAAASw/Wlvvg_7wzps/s320/2007-04-01-RRR-01-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5159721954156115506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co się sprzedaje, handlując czymś? Wszystko, tylko nie to, co widzisz przed oczyma, ometkowane, opakowane i oclone. Gdy handlujesz elektroniką, prawdziwą stawką jest uznanie kolegów, społeczna pozycja na podwórku i w klasie. Inżynieria i detale obsługi mniej tu są istotne, podobnie jak gdy kupujesz sobie ekskluzywny dom - to właśnie spojrzenie półmartwych z zazdrości sąsiadów warte jest te kilka milionów - a nie kilka pudeł cementu z powtykanymi szybami. Handlując czymkolwiek, sprzedaje się głównie emocje. Nawet w przypadku najbardziej elementarnych i niezbędnych produktów istnieje konkurencja, która zamienia nawet produkcję naczyń emaliowanych w targowisko próżności. Jest nawet gorzej, wyścig o miłość klienta widać nawet najświętszej z branż - wyrobie pieczywa. Chleb nasz powszedni jest bowiem dosyć powszedni i trudno wyróżnić się na rynku, gdy wszyscy robią niemal dokładnie to samo. Tak więc, cały potencjał idzie w zdobycie serc klientów - zdobywanie ich cenami raczej nie zadziała, a jakość ma nie aż tak duże znaczenie. Nieważne jest, czy ta teoria jest prawdziwa; ważne jest, że wierzy w nią wiele osób i ich rękoma wywiera ona wpływ na kształt rzeczywistości. Tak to jest zbudowane a tak działa: stawiasz sobie piekarnię, robisz bochenki i bułki, oprócz Ciebie robi je na dzielnicy jeszcze paru kolegów z podstawówki, w całym mieście konkurencję trzeba liczyć poczwórnymi palcami. do swoich bochenków dodajesz więc ładne logo, a do bułek - wesołe napisy zachęcające do spożycia. Oczywiście większość osób posłusznie się zachęca, zostaje Ci więc tylko jedno - na szybach przedsiębiorstwa nakleić obrazy i słowa, które zmobilizują do zakupu pieczywa jeszcze więcej osób. Im więcej emocji, tym lepiej - to one bowiem robią różnicę. Jak robi się więcej emocji - oczywiście, powtarzając komunikat w kółko albo dodając wykrzykniki. Proste? Niby tak - ale nie zawsze wychodzi to tak, jak się myślałło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-904968872088129991?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/904968872088129991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=904968872088129991' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/904968872088129991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/904968872088129991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/01/wrrr.html' title='Wrrr.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R5sDx6lCdjI/AAAAAAAAASw/Wlvvg_7wzps/s72-c/2007-04-01-RRR-01-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-6026359164345051365</id><published>2008-01-19T02:49:00.000-08:00</published><updated>2008-01-19T03:16:16.346-08:00</updated><title type='text'>Smacznego, strasznego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R5Hb6nUq7gI/AAAAAAAAASg/Zzj8gfOqogg/s1600-h/2008-01-12-Cymes-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R5Hb6nUq7gI/AAAAAAAAASg/Zzj8gfOqogg/s320/2008-01-12-Cymes-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5157144848350506498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mówi się, że reklama bywa niepotrzebnie sprośna, że wykorzystuje najniższy popęd, aby zrealizować inny, też niechwalebny - zarabianie wielkich gór pieniędzy. Świat jednak zmienić jest trudno, a najtrudniej zmienić jest człowieka - wszyscy przyzwyczailiśmy się więc do kobiet bez odzieży ujeżdżającej traktory, urządzenia do frakcji osocza i myszki komputerowe; umazani wydzielinami modele reklamujący nadziewane słodkości nikogo już nie wzruszają, podobnie jak reklamy rajstop, gdzie rajstop prawie nie widać; widać za to wyraźnie ich zawartość. Wszystko pięknie, wszystko hetero, rodzą się dzieci, ludzkość systematycznie kupuje i pączkuje. Nie wszyscy jednak biorą w tym udział; nie brakuje na planecie wykolejeńców, którzy z najgorszej deformacji i nieszczęścia zrobią sobie przedmiot niegodnej chuci. Przykładów można znaleźć niemało, jeden jest jednak szczególnie wymowny; demaskuje on skryte upodobania wynaturzonych od nocnej pracy piekarzy - wśród dzież i chlebowych form marzących o pachnącej nocy z kobietą-rogalem. Rozum z trudem podąża tą odrażającą ścieżką. Jakież fantazje zrodziły to ludzko-bułkowe widmo? Chrupiąca, z drobinami sezamu poutykanymi w niedopieczonych zawiłościach ciała - oto Miss Pieczywa, chlebowa syrena, pani Graham! Uczciwy i dobrze wychowany człowiek krótko jedynie i ze wstrętem może patrzeć na taką perwersję. Jak teraz zrobić sobie kanapki?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-6026359164345051365?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/6026359164345051365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=6026359164345051365' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6026359164345051365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/6026359164345051365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/01/smacznego-strasznego.html' title='Smacznego, strasznego'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R5Hb6nUq7gI/AAAAAAAAASg/Zzj8gfOqogg/s72-c/2008-01-12-Cymes-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7607582145588585048</id><published>2008-01-12T05:43:00.001-08:00</published><updated>2008-01-12T07:26:04.127-08:00</updated><title type='text'>Check your head</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R4jb03Uq7bI/AAAAAAAAAR4/XG5DcJFASIg/s1600-h/2008-01-03-Pa-check-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R4jb03Uq7bI/AAAAAAAAAR4/XG5DcJFASIg/s320/2008-01-03-Pa-check-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5154611474775862706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sarmaci, gastarbaiterzy, unici - a nawet schengenianie. Międzynaród i wielokulturę mamy we krwi i w portfelach od wieków - wbrew natrętnej propagandzie niektórych nieżyczliwych naszej wspólnocie, finansowanych dewizami ośrodków. Dowodem na to może być choćby umiłowanie języków obcych, wykazywane przez Polaków w najmniej oczekiwanych momentach. Jest to doprawdy wzruszające, stanowi też koronny dowód na naszą gościnność, pojmowaną nie tylko jako dzielenie się bigosem i żołądkową, lecz jako wyjście na spotkanie Innego, wejście  w jego świat-język - i wyniesienie stamtąd co się tylko da. Szkoda internetu na wyliczanie tych galaktyk anglicyzmów, rusycyzmów, germanizmów, calej barwnej cyganerii słów poprzywożonych do nas z całego swiata przez spracowanych emigrantów, znudzonych dyplomatów i sprytnych szpiegów innych krajów. Jesteśmy dumni z esperanto, sztucznego języka który powstał przez połączenie większości języków naturalnych cywilizowanego świata. Zapominamy jednak, że nasz język naturalny wygląda całkiem, całkiem podobnie. Trudno jest nie powiedzieć słowa po angielsku podczas zakupów w hipermarkecie- krainie sale'ów, Tweeties'ów i EarlGreyów w półlitrowych opakowaniach; jest to już zupełnie niemożliwe przy zakupie komputera. Nabycie auta bez znajomości języka niemieckiego (zwłaszcza słów "wagen" i "Volk") grozi czołowym zderzeniem z rzeczywistością. Poejrzewani o ciągoty nacjonalistyczne, z ochotą i miłością używamy języków prawie wszystkich naszych sąsiadów. Czy da się u nich zauważyć tyle dobrej woli? Ilu polonizmów używają panowie "tolerancyjni" z Brukseli? Natomiast nasza narodowa miłość do zagranicznych słów potrafi nabrać zupełnie dramatycznego posmaku,gdy porusza się na granicy niemożliwości - co zrobić bowiem, gdy nie ma żadnego angielskiego słowa na to, co chcesz po angielsku powiedzieć? Wtedy, niczym fantomowa, dodatkowa kończyna w wyobraźni pacjenta - powstają słowa nowe. Z każdej litery powyższego aż bije desperacja, by stać się amerykaninem trochę bardziej; za pomocą szyldu reklamowego stać się angielskim niczym piętrowy autobus, niemieckim jak Bismarck, z najwspanialszymi narodami wszechświata stopić się w jedno. Byliśmy już papugą narodów - teraz zostaniemy smętnym ogonkiem przy "a".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7607582145588585048?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7607582145588585048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7607582145588585048' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7607582145588585048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7607582145588585048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/01/check-your-head.html' title='Check your head'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R4jb03Uq7bI/AAAAAAAAAR4/XG5DcJFASIg/s72-c/2008-01-03-Pa-check-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2458154350781969700</id><published>2008-01-06T03:09:00.000-08:00</published><updated>2008-01-06T03:30:14.958-08:00</updated><title type='text'>Testowane na dzieciach</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R4C7wXUq7TI/AAAAAAAAAQ4/gcdKHB4JNzg/s1600-h/2007-03-31-Myrcha-02-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R4C7wXUq7TI/AAAAAAAAAQ4/gcdKHB4JNzg/s320/2007-03-31-Myrcha-02-www.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5152324413280677170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To takie proste - musisz być wiarygodny, gdy chcesz coś sprzedać. Co jest najbardziej wiarygodne na świecie? Oczywiście, przysięga na własne życie. Coś takiego robią właśnie super-uwłosione gwiazdy muzyki reklamujące szampon, bądź też Tom Cruise zachwalający scjentologiczną pastę do zębów.Ich własne życie, powierzchwność i sukces są gwarantami jakości produktów, których używają. Dzięki temu miliony ludzi myją głowę substancją X, zajadają substancję Y i wstrzykują sobie w pośladki substancję Z wierząc, że w ten sposób w jakiś magicznotelewizyjny sposób zastąpią swych idoli na piedestale. Idole, oczywiście, nie mają w tj sytuacji wyjścia, jak tylko się niesamowicie bogacić. Czy taki mechanizm może zadziałać w przypadku chrupek. 70-letni zawałowiec i kokainista, właściciel korporacji oprócz własnego fotela w samolocie wszędzie wygląda nie na miejscu - nie nadaje się więc na reklamę. Od czego ma się jednak dzieci - irytujące darmozjady? Niech wystąpią one!W ten sposób gwarantem smaku i jakości chrupek stał się fakt, iz tymi samymi prażynkami odżywiane są dzieci szefa - a cóż może być szefowi droższe niż dobro własnych dzieci? Strach nawet myśleć. Patrzeć zresztą też strach - dzieci nie wyglądają ani specjalnie zdrowo, ani szczęśliwie. Można jednak przypuszczać, że są niesamowicie bogate.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2458154350781969700?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2458154350781969700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2458154350781969700' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2458154350781969700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2458154350781969700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2008/01/testowane-na-dzieciach.html' title='Testowane na dzieciach'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R4C7wXUq7TI/AAAAAAAAAQ4/gcdKHB4JNzg/s72-c/2007-03-31-Myrcha-02-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3726846841141997280</id><published>2007-12-15T07:59:00.000-08:00</published><updated>2007-12-15T08:00:25.503-08:00</updated><title type='text'>B jak bogactwo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R2P6D3Uq64I/AAAAAAAAANQ/vkbsZJSJv7c/s1600-h/2007-03-31-MisterB-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R2P6D3Uq64I/AAAAAAAAANQ/vkbsZJSJv7c/s320/2007-03-31-MisterB-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5144230143684438914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kim był pierwszy na świecie człowiek, który otrzymał pseudonim? Kto rozpoczął tę światową manię, rozpuchłą potem w milion kryptonimów, kodów i nicków, wielki festiwal alter-ego, pożywiający się jedną z najbardziej pierwotnej namiętności - radosnemu zawracaniu innym w głowie i zmyślaniu, ile się da. Nazywasz się Jan Kowalski - co za niefart, czeka Cię życie nadzwyczaj zwyczajne, a Twoja żona będzie jeszcze zwyczajniejsza od Ciebie. Z przyziemnego labiryntu codzienności wydobyć Cię może wówczas tylko jedno - nabycie czarnego płaszcza, cylindra i przybranie Tajemniczego Miana. Jednym tym gestem unieść się można ponad szarawą ludzkość - nie każdy bowiem może pochwalić się sekretnym numerem bądź kryptonimem, nie każdy stanie w jednym rzędzie z "007", "A-400" i im podobnymi. Przybranie pobudzającej wyobraźnię nazwy bądź imienia może mieć tylko jeden skutek - natychmiastowy sukces towarzyski i finansowy, o czym zaświadczyć mogą liczne muzy artystów, znane jedynie z kabaretowych pseudonimów. Wróćmy jednak do kwestii istotnych, czyli pieniędzy. Ciekawa, sceniczna w pewnym sensie, nazwa powinna zadziałać również na niwie gospodarczej. Firma o interesującym imieniu zdaje się być firmą lepszą od tej nazwanej szaro i nijako, jak gdyby od razu przegranej. Próby więc nie ustają, jedną z nich podziwiać można powyżej tego tekstu. Poważna całkiem branża (nieruchomości) przybrana tu jest w szatki showbiznesu - przypomina bardziej postać z cyrku, bohatera młodzieżowego serialu, czarodziejskiego żuczka ze świty królowej krainy Baju-baju. Czy będzie żyć długo i szczęśliwie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3726846841141997280?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3726846841141997280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3726846841141997280' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3726846841141997280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3726846841141997280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/12/b-jak-bogactwo.html' title='B jak bogactwo'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R2P6D3Uq64I/AAAAAAAAANQ/vkbsZJSJv7c/s72-c/2007-03-31-MisterB-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1007370109198581352</id><published>2007-12-08T16:44:00.001-08:00</published><updated>2007-12-08T16:45:22.369-08:00</updated><title type='text'>Piękny jak Afrodyta, czysty jak Posejdon</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R1s6k15fBiI/AAAAAAAAAMo/-vre3JJehWg/s1600-h/2007-03-31-Hades-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R1s6k15fBiI/AAAAAAAAAMo/-vre3JJehWg/s320/2007-03-31-Hades-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5141767804191442466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Większość Polaków przynajmniej raz w życiu musiała udowodnić wielkość greckiej cywilizacji. Oprócz Arystotelesa (Onassisa) i szalików Hermésa mogą podawać też inny, jakże wdzięczny przykład - urocze i niezwykłe akcesoria do pielęgnacji nagrobków, opatrzone nazwą helleńskiego boga podziemi. Czy kiedykolwiek greccy bogowie zawiedli nas, jeśli chodzi o nazewnictwo czegokolwiek? Pod tym względem okazali się rzeczywiście niezawodni - co zapewniło im, jakże na miejscu, nieśmiertelność. Trudno jest oderwać oczy od tych niepozornych butelek; w jakiś sposób symbolizują one godność śmierci i pamięć żywych o tych, co już odeszli. Niepozorne, niezwykle zwyczajne, nie muszą się nikomu podobać ani konkurować z czymkolwiek - obojętnie i spokojnie przypatrują się światu kolorowych opakowań, jakby wiedząc, że na końcu zawsze przyjdzie ich czas. Dawno pozbawiony wyznawców bóg grecki w Polsce znalazł schronienie - litościwi dla słabszych Słowianie używają go do pielęgnacji swoich chrześcijańskich nagrobków, co nie powinno przeszkadzać tak zagorzałemu politeiście. To nie tylko jakiś tam detergentikos do zmywania śladów po ślimakach - to koktajl kultur i filozofii w butelce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1007370109198581352?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1007370109198581352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1007370109198581352' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1007370109198581352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1007370109198581352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/12/pikny-jak-afrodyta-czysty-jak-posejdon_08.html' title='Piękny jak Afrodyta, czysty jak Posejdon'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R1s6k15fBiI/AAAAAAAAAMo/-vre3JJehWg/s72-c/2007-03-31-Hades-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-3342047635253443430</id><published>2007-12-02T06:11:00.001-08:00</published><updated>2007-12-02T06:12:12.359-08:00</updated><title type='text'>Prawdopodobnie najlepszy blog w Polsce</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R1K9L15fBfI/AAAAAAAAAMQ/7s3kUQ5_WdM/s1600-R/2007-03-31-Gildia-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R1K9L15fBfI/AAAAAAAAAMQ/s4uUE9upbow/s320/2007-03-31-Gildia-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5139378135927555570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Czy dobre hasło reklamowe jest słabsze, gdy użyje go ktoś inny? Większość osób potwierdziła by tę opinię potwierdzając pogląd, ze większość osób niewiele wie o reklamie. Z reklamą jest bowiem tak, że lubi się to, co się zna a zna się najlepiej to, o czym się już słyszało albo co znać wypada. Dlatego wszyscy lubią impresjonizm i cenią wyrafinowane reklamy Porsche czy Absoluta, oraz nikt nie docenia uboższych graczy na rynku, którzy wykorzystują te same chwyty reklamowe, kopiuje ich hasła i koncepcje. Znamy to wszyscy - dowcipy są tym śmieszniejsze, im bogatszy jest żartowniś; uwaga rzucona na temat filmu czy książki jest wprost proporcjonalnie do głębokości dekoltu dyskutującej studentki. Wszyscy chcą się zgadzać z ludźmi ładnymi i posiadającymi wiele pieniędzy - kopiują więc ich gusty, wybory i, z całych sił, styl życia. Dotyczy to również haseł reklamowych - w tym przypadku słynnego zdania o "prawdopodobnie najlepszym piwie na świecie", którym rekamuje się od wieków słynna, śliczna i bogata firma z Zagranicy. Kopię wykonała kompletnie nieznana, brzydka i dosyć uboga firma z Niezagranicy. Jeśli będzie dalej postępować, pozostanie nieznaną, brzydką i biedną aż do powtórnego przyjścia Chrystusa, a na tym blogu prawdopodobnie trzeba będzie co roku pisać to samo.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-3342047635253443430?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/3342047635253443430/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=3342047635253443430' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3342047635253443430'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/3342047635253443430'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/12/prawdopodobnie-najlepszy-blog-w-polsce.html' title='Prawdopodobnie najlepszy blog w Polsce'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R1K9L15fBfI/AAAAAAAAAMQ/s4uUE9upbow/s72-c/2007-03-31-Gildia-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2433987407677302326</id><published>2007-11-24T22:45:00.000-08:00</published><updated>2007-11-24T23:01:42.341-08:00</updated><title type='text'>Najsilniesi starcy na świecie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R0kdoNT3sBI/AAAAAAAAALo/hyl6CW-1WHo/s1600-h/2007-03-31-EmeryciOchrona-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R0kdoNT3sBI/AAAAAAAAALo/hyl6CW-1WHo/s320/2007-03-31-EmeryciOchrona-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5136669426597736466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(192, 192, 192);"&gt;Pracować, walczyć, chronić i bić aż do śmierci w wieku 98 lat  - oto plan  emerytalny dla każdego Polaka, trzeci koszyk - z paralizatorem i metalową odznaką zamiast 715 zł emerytalnej zapomogi. Pracując, będą w stanie zarobić dodatkowo jakieś 48 zł, co pozwoli sfinansować im odpowiednie odżywki i karnet na osiedlowej siłowni. Ogłoszeń szukających emerytów do teoretycznie niezwykle ofensywnej pracy, jaką jest ochrona mienia, można by znaleźć wiele; siwi, przysypiający wojownicy w bankach i hurtowniach stali się już niema standardem. Jak widać, dla wojennego pokolenia nie ma rzeczy niemożliwych i jeszcze dziś gotowi są do fizycznej konfrontacji z wrogiem. Oto duch narodowy! Jeśli praca rzeczywiście uszlachetnia, już niebawem setki tysięcy emerytów zmuszonych do przypasania gazowego pistoletu i ubrania durnej koszuli z logo pracodawcy zostanie, zgodnie ze słowami Wieszcza, przerobiona w anioły. Do roboty!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2433987407677302326?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2433987407677302326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2433987407677302326' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2433987407677302326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2433987407677302326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/11/najsilniesi-starcy-na-wiecie.html' title='Najsilniesi starcy na świecie'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/R0kdoNT3sBI/AAAAAAAAALo/hyl6CW-1WHo/s72-c/2007-03-31-EmeryciOchrona-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1879177522742242496</id><published>2007-11-17T23:01:00.000-08:00</published><updated>2007-11-17T23:17:21.272-08:00</updated><title type='text'>Ala ma knajpę</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rz_m8tT3sAI/AAAAAAAAALg/ZivhI4nWglw/s1600-h/2007-03-31-AS-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rz_m8tT3sAI/AAAAAAAAALg/ZivhI4nWglw/s320/2007-03-31-AS-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5134076030855131138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Przełączenie ustroju na bardziej pieniężny, jakie dokonało się pod koniec lat 80, śmiałym ruchem kosy położyło kres większości ówczesnego small-niby-businessu. Ludzie handlujący pierogami, rajstopami czy octem stanęli wobec konieczności ucieczki do przodu - jadłodajnie, bary mleczne "Słoneczko" oraz punkty napełniania syfonów musiały zmienić się albo zginąć. Niektórych spotkał jednak los szczególny - ani się nie zmienili, ani nie zginęli, dowodząc słuszności tego, co Schulz pisał o czasie. Czas w przypadku niektórych lokali zdaje się skręcać tuż przed progiem, wpadać nagle pod ziemię jak górski potok; znikać, by pojawić się w formie dzikiego wodospadu przy nowym centrum handlowym lub parkingu pełnym niemieckich i irlandzkich limuzyn. Są jednak takie miejsca, gdzie nie zdziwił by nas nawet milionletni diplodok, zajadający leniwe podane przez wąsatą - i leniwą - kucharkę. Gwiezdne wrota? Nigdy tak spektakularnie - bar "As", nazwany z równą beztroską jak ów pies z Elementarza, potrafi Cię przenieść w czasie bez jednego nawet lasera czy baterii pozytronów - ba, trudno by było znaleźć tam odtwarzacz CD. Ostatnie analogowe miejsce w Polsce - już choćby za to należy mu się błękitna tabliczka "Pomnik przyrody" i chwila zadumy nad talerzem krupniku.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1879177522742242496?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1879177522742242496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1879177522742242496' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1879177522742242496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1879177522742242496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/11/ala-ma-knajp.html' title='Ala ma knajpę'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rz_m8tT3sAI/AAAAAAAAALg/ZivhI4nWglw/s72-c/2007-03-31-AS-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7896904640215614828</id><published>2007-11-11T01:10:00.001-08:00</published><updated>2007-11-11T01:23:59.291-08:00</updated><title type='text'>Archirozpacz</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RzbKEO4Qz5I/AAAAAAAAALQ/XkY64acCXJg/s1600-h/2007-03-31-Architektura-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RzbKEO4Qz5I/AAAAAAAAALQ/XkY64acCXJg/s320/2007-03-31-Architektura-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5131510999497625490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Na początku życia człowiek uczy się wymawiania słów. Potem uczy się budować zdania; w szkole próbują go nauczyć budować je sensownie. Na tym etapie odpadają już pierwsi odporni, którzy muszą pozostać na poziomie posła. Reszta z czasem uczy się manipulować słowami z coraz większą ekwilibrystyką, posuwając się czasami do błyskotliwości. Wtedy następują studia z marketingu lub reklamy - i następuje klęska. Rzesze usiłujących się nauczyć pisać i mówić chciwych i młodych ludzi jest uświadamiana, jak skutecznym i prostym jest mechanizm podmiany. Bierzesz dwa słowa i zamieniasz je miejscami; dwa pojęcia zamieniasz znaczeniami; żyrafę stawiasz w centrum New Yorku, a wieżowiec na saharyjskiej wydmie. Nazywa się to kreatywnością; powstało dzięki niej wiele drogich i zwracających uwagę produktów a przede wszystkim  - mnóstwo strasznych nazw handlowych. Biorąc jakikolwiek termin odnoszący się do wytwarzania czy projektowania czegokolwiek, dodajemy nazwę tego, co chcemy sprzedać - i gotowe! Na załączonym obrazku widać przykład takiej okrutnej działalności - co gorsza, nie jest to na pewno najbardziej okazały przedstawiciel gatunku. W zupełności jednak wystarczy, aby do fryzjera już nigdy nie pójść. Umieszczenie napisu na malarskiej sztaludze (co to ma do architektury?) dopełnia tylko obrazu rozpaczy.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7896904640215614828?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7896904640215614828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7896904640215614828' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7896904640215614828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7896904640215614828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/11/archirozpacz.html' title='Archirozpacz'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RzbKEO4Qz5I/AAAAAAAAALQ/XkY64acCXJg/s72-c/2007-03-31-Architektura-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-257072175378020509</id><published>2007-11-03T01:14:00.000-07:00</published><updated>2007-11-03T01:35:59.829-07:00</updated><title type='text'>Marketing zapachowy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rywy1mgEQwI/AAAAAAAAAK4/QWtoQRXSizE/s1600-h/2007-03-28-Uro-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rywy1mgEQwI/AAAAAAAAAK4/QWtoQRXSizE/s320/2007-03-28-Uro-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5128529972117652226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Istnieje pewien niezbyt rozwinięty dział marketingu, polegający na wykorzystywaniu działających na ludzi zapachów. To właśnie ten dział rozpyla gorący chleb w aerozolu w supermarketach, oraz smaruje feromonami krzesła w poczekalni u drogiego fryzjera. Nie zawsze jednak jest to koniecznie zapach, czasami wystarczy tylko jego sugestia. Do tego nie trzeba działu aroma-brandingu, wystarczy jedynie grafik-prymityw i trochę bardziej od niego skomplikowany komputer. Rezultat rzeczywiście działa na zmysły. Ręka sama chwyta po spłuczkę, w kieszeni cicho otwiera się nóż. Pieniądze jednak, jak mówił klasyk, nigdy nie śmierdziały; nie śmierdzą widać i w tym przypadku.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-257072175378020509?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/257072175378020509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=257072175378020509' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/257072175378020509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/257072175378020509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/11/marketing-zapachowy.html' title='Marketing zapachowy'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rywy1mgEQwI/AAAAAAAAAK4/QWtoQRXSizE/s72-c/2007-03-28-Uro-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2673667535280749319</id><published>2007-11-03T00:58:00.000-07:00</published><updated>2007-11-03T01:14:38.127-07:00</updated><title type='text'>Królowa Produkcja</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rywt12gEQvI/AAAAAAAAAKw/zhkzf9NBaiU/s1600-h/2007-03-28-Pracownik-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rywt12gEQvI/AAAAAAAAAKw/zhkzf9NBaiU/s320/2007-03-28-Pracownik-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5128524478854480626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Wołające o pomstę wyższej instancji ogłoszenia z ofertami pracy mogły by stać się wdzięcznym tematem zupełnie oddzielnego bloga. Tematów by nie zabrakło, nie starczyć by mogło jedynie cierpliwości. Kto wytrzyma bowiem tak obezwładniającą dawkę beznadziei? Z całym szacunkiem do ludu pracującego miast i wsi - nie może istnieć coś takiego jak pracownik produkcji. Jednak gdy wykształcenie i gramatyka nie mają znaczenia, budzą się upiory - budzą się, kserują i rozlepiają ogłoszenia z dna piekła.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2673667535280749319?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2673667535280749319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2673667535280749319' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2673667535280749319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2673667535280749319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/11/krlowa-produkcja.html' title='Królowa Produkcja'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rywt12gEQvI/AAAAAAAAAKw/zhkzf9NBaiU/s72-c/2007-03-28-Pracownik-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8140445228817251417</id><published>2007-10-28T02:38:00.000-07:00</published><updated>2007-10-28T02:53:28.037-07:00</updated><title type='text'>Nie tylko czasopisma</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RyRbtWgEQsI/AAAAAAAAAKY/eUHobrXLZNU/s1600-h/2007-03-28-NieTylkoPrasa-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RyRbtWgEQsI/AAAAAAAAAKY/eUHobrXLZNU/s320/2007-03-28-NieTylkoPrasa-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5126323110546784962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Kicz minimalistyczny jest rzadszy nawet od minimalistycznej sztuki. U źródeł najpowszechniej spotykanego kiczu leży obfitość i nadmiar środków, połączony zazwyczaj z niedoborem zdolności bądź pojmowania. Gdy do wyboru była tylko tubka farby plakatowej i płachta kartonu, powstawały zupełnie inne niż dziś afisze i reklamy. Obecnie, rękami każdego kioskarza w kraju dokonuje się graficzna zbrodnia i bollywoodzka masakra za pomocą kolorowych nalepek  i tęczowo-czarnych wydruków z Worda. Obfitość i obrzydliwość nieprzypadkowo zaczynają się od tej samej litery. Gdy człowiek staje się bogaty, najpierw kupuje sobie złoty sedes; na nowojorską sztukę i fundusz emerytalny czas przychodzi później. Jak widać, w kwestiach znajdujemy się obecnie w samym centrum złotego sedesu.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8140445228817251417?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8140445228817251417/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8140445228817251417' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8140445228817251417'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8140445228817251417'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/10/nie-tylko-czasopisma.html' title='Nie tylko czasopisma'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RyRbtWgEQsI/AAAAAAAAAKY/eUHobrXLZNU/s72-c/2007-03-28-NieTylkoPrasa-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8103899212118484110</id><published>2007-10-19T00:49:00.000-07:00</published><updated>2007-10-19T01:06:33.880-07:00</updated><title type='text'>Kagemusha</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rxhlaqty7vI/AAAAAAAAAKA/Oo-NV5qHGl4/s1600-h/2007-03-25-ShangHai-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rxhlaqty7vI/AAAAAAAAAKA/Oo-NV5qHGl4/s320/2007-03-25-ShangHai-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5122956084951314162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Gdy restauracja uboga i budząca litość chce się wzbogacić i budzić podziw - budzi niekiedy zupełnie coś innego. Przykra, zepchnięta w niepamięć przeszłość wraca w najbardziej nieoczekiwanych momentach, wyłazi przez przypadkowe szczeliny, czai się w niedomytym talerzu, zbyt twardym pierogu albo... za węgłem, w postaci paskudnego afisza z początków działalności firmy. Od frontu goście witani są znacznie bardziej elegancką, czerwoną jak samurajska krew tablicą. Gdy jednak obejdzie się budynek dookoła widać, że operacja zmiany tożsamości nie udała się do końca. Na nieco zapomnianej, bocznej ścianie, w towarzystwie śmietnikowych kotów, czai się brzydszy brat głównego afisza, nieudana podróbka, chory sobowtór, swoją niesympatyczną i amatorską powierzchownością przypominający o tym, co tak naprawdę ma tu miejse.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8103899212118484110?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8103899212118484110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8103899212118484110' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8103899212118484110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8103899212118484110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/10/kagemusha.html' title='Kagemusha'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rxhlaqty7vI/AAAAAAAAAKA/Oo-NV5qHGl4/s72-c/2007-03-25-ShangHai-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-2776902906166938866</id><published>2007-10-14T02:50:00.000-07:00</published><updated>2007-10-14T03:02:07.061-07:00</updated><title type='text'>Jedynie prawdziwy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RxHpGKty7sI/AAAAAAAAAJo/g4g_hgCzuSY/s1600-h/2007-03-25-Real-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RxHpGKty7sI/AAAAAAAAAJo/g4g_hgCzuSY/s320/2007-03-25-Real-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121130543461887682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Istnieje piękna opowieść o mapie, która z powodu swej idealnej dokładności zlała się ze światem i zastąpiła go. Istnieją prądy filozoficzne, które nazywaniu przydają władzę tworzenia. Adam nazwał osła baranem i znamy go właśnie pod tą nazwą. Owady nazwane imieniem odkrywcy! Istnieją, bo zostały obdarzone imieniem; gdy wyginą, tylko nazwa po nich zostanie. Gdy nazwa sprzeczna jest z przyzwyczajeniem, mamy sztukę („to nie jest fajka”). Gdy nazwa stara się być zgodna ze swym przedmiotem, zaczyna się cicha rywalizacja - co jest ważniejsze? Pozór, konstrukcja umysłowa, czy też zmysłowe doznanie, przekaz zmysłów, którego składać w ciągi liter nie trzeba? Oto małe ćwiczenie z filozofii dla trudnego do nazwania pokolenia: co jest bardziej rzeczywiste i prawdziwe na tym zdjęciu - tzw. rzeczywistość (czyli parę smętnych drzewek, 15 ton betonu i śmiecie)  czy też sklep, który się tak nazywa („real” - to częste określenie świata pozainternetowego wśród młodzieży)?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-2776902906166938866?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/2776902906166938866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=2776902906166938866' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2776902906166938866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/2776902906166938866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/10/jedynie-prawdziwy.html' title='Jedynie prawdziwy'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RxHpGKty7sI/AAAAAAAAAJo/g4g_hgCzuSY/s72-c/2007-03-25-Real-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8359710822092132957</id><published>2007-10-13T09:39:00.000-07:00</published><updated>2007-10-13T09:41:17.443-07:00</updated><title type='text'>Przewaga dzięki technice</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RxD1Jaty7pI/AAAAAAAAAJM/TKj2vlhuZZ8/s1600-h/2007-03-25-Przycisk-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RxD1Jaty7pI/AAAAAAAAAJM/TKj2vlhuZZ8/s320/2007-03-25-Przycisk-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5120862318459285138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(192, 192, 192);"&gt;Rewolucję przemysłową było widać, było słychać i czuć ją było wszędzie. Sto lat po tej rewolucji techniki nie widać, ale jest wszechobecna. Nie słychać jej, choć wykonuje za Ciebie przynajmniej 154 czynności dziennie; czujesz ją już tylko wtedy, gdy chodzi o najdroższe modele aromatyzowanych klimatyzatorów. Zdobywszy świat, technologia stworzyła go nam na nowo i nie widać nawet,jakie i gdzie dokładnie zaszły zmiany. Nie zawsze jednak tak jest; obok techniki doskonale zasymilowanej i symulującej swoją nieobecność zobaczyć niekiedy można technologię-narośl, pasożyta wczepionego jak w kleszcz w obce sobie środowisko, które będzie musiało się zmienić albo zginie. Co robi elektryczny przycisk dzwonka w murze - wbity tam tak niestosownie i gwałtownie, jak tylko można? Tak właśnie się to zaczyna. Mur nie jest miejscem, w którym z nikąd powstają elektroniczne owrzodzenia - za to gdy mur ten stanie się, zgodnie z mechanizmem historii, szklaną ścianą banku bądź gabinetu dentystycznego - czarodziejski &lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(192, 192, 192);"&gt;przycisk będzie juz jak najbardziej na miejscu. Miejscu, które sam sobie wywalczył i przygotował.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8359710822092132957?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8359710822092132957/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8359710822092132957' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8359710822092132957'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8359710822092132957'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/10/przewaga-dziki-technice.html' title='Przewaga dzięki technice'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RxD1Jaty7pI/AAAAAAAAAJM/TKj2vlhuZZ8/s72-c/2007-03-25-Przycisk-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-9167762654340612929</id><published>2007-10-09T14:19:00.000-07:00</published><updated>2007-10-09T14:37:24.942-07:00</updated><title type='text'>Śmierć zwyciężona</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rwv0Pqty7oI/AAAAAAAAAJE/nOUMwNdgkFw/s1600-h/2007-03-25-Nagrobki-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rwv0Pqty7oI/AAAAAAAAAJE/nOUMwNdgkFw/s320/2007-03-25-Nagrobki-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5119453951438286466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Czyż widok promocji na nagrobki nie jest widocznym tryumfem ciemności nad światłem, chichotem spod ziemi, zwycięstwem nie-życia nad życiem? Zapewne - ale gdy wszystko to widzi się przez zamknięte kraty okazuje się, że  to ledwie wspomnienie tryumfu, jego zaprzeczenie; wrogi sztandar znajduje się w muzeum, a  sam wróg - odszedł w nicość. Potwór co prawda stoi przed Tobą - ale jako wypchana trocinami kukła w muzeum. Kamień został odwalony a zwycięski  chichot rozlega się z góry - tam, skąd powinien. Kyrie eleison!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-9167762654340612929?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/9167762654340612929/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=9167762654340612929' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/9167762654340612929'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/9167762654340612929'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/10/mier-zwyciona.html' title='Śmierć zwyciężona'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rwv0Pqty7oI/AAAAAAAAAJE/nOUMwNdgkFw/s72-c/2007-03-25-Nagrobki-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8925586280888744774</id><published>2007-10-07T14:48:00.000-07:00</published><updated>2007-10-07T15:00:43.273-07:00</updated><title type='text'>Zamiana w złoto</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RwlW_aty7nI/AAAAAAAAAI8/G_A1Qi1yYJM/s1600-h/2007-03-25-Domow-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RwlW_aty7nI/AAAAAAAAAI8/G_A1Qi1yYJM/s320/2007-03-25-Domow-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118718098986430066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Jak na swoją ociężałą nazwę, nieruchomości to bardzo żywy i wiecznie aktualny temat. Drożeją? jest na co pomarudzić w autobusie i na GG. Gdy drożeją jeszcze bardziej - masz piękny powód do radości, jeśli właśnie kupiłeś kamienicę. Tanieją - to dopiero sensacja! Tak więc, cokolwiek by napisać o mieszkaniach, będzie to ciekawe, wartościowe i istotne dla wielu ludzi. Dlatego też po raz drugi pod rząd w blogu pojawia się obrazek mieszkaniowy; nie wnosi on wiele do poprzednich spostrzeżeń, nasza zaduma nad kolejami losów i zawiłościami biznesu może jednak stać się teraz głębsza i nieco dłuższa. Fortuna nieruchomością się toczy...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8925586280888744774?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8925586280888744774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8925586280888744774' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8925586280888744774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8925586280888744774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/10/zamiana-w-zoto.html' title='Zamiana w złoto'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RwlW_aty7nI/AAAAAAAAAI8/G_A1Qi1yYJM/s72-c/2007-03-25-Domow-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-8690434630281771983</id><published>2007-10-06T01:38:00.000-07:00</published><updated>2007-10-06T02:11:15.020-07:00</updated><title type='text'>Invest Wielki Komfort</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RwdRGKty7mI/AAAAAAAAAI0/z3sZ2UGpFyc/s1600-h/2007-03-25-Biuro-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RwdRGKty7mI/AAAAAAAAAI0/z3sZ2UGpFyc/s320/2007-03-25-Biuro-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118148667927359074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Kiedy to było? Mieszkania można było kupić za pieniądze (a nie za fortunę), raty spłacić można było przed pierwszymi znakami siwizny (zamiast siwieć jeszcze przed podpisaniem umowy) a pośrednicy jeździli samochodami nie dłuższymi niż 6 metrów; wizja jakże zamierzchłych czasów! Teraz możliwa jest od odczytania jedynie dzięki pracowitym wykopaliskom i uważnym wpatrywaniu się w ślady przeszłości, rozsypane w dniu dzisiejszym jak pęknięta żarówka w dywanie. Dowód na istnienie Złotego (dla kupujących) i Żelaznego (dla pośredników) Wieku widzimy na załączonym obrazku. Niewielka, biedna tabliczka anonsująca niewielkiego, biednego kupca, który tylko trochę zamożniejszy był od swoich sąsiadów, szewców i parasolników, biedniejszy za to bez wątpienia od fachowca od pralek Frania. Czy było to dobre?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-8690434630281771983?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/8690434630281771983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=8690434630281771983' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8690434630281771983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/8690434630281771983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/10/invest-wielki-komfort.html' title='Invest Wielki Komfort'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RwdRGKty7mI/AAAAAAAAAI0/z3sZ2UGpFyc/s72-c/2007-03-25-Biuro-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1551282313167921926</id><published>2007-09-30T03:02:00.000-07:00</published><updated>2007-09-30T03:48:50.411-07:00</updated><title type='text'>Auto-Widmo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rv9-eaty7lI/AAAAAAAAAIs/vyWdrCMUfL4/s1600-h/2007-03-25-AutoWidmo-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rv9-eaty7lI/AAAAAAAAAIs/vyWdrCMUfL4/s320/2007-03-25-AutoWidmo-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5115946762748751442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Nieskończona niepoliczalność wszystkich możliwych błędów druku! Kolory, kształty, technologie, ceny - wszystko przeciw szaremu człowiekowi. Chciałeś wymieniać olej, napompować padłą oponę, wkręcić i dokręcić, dostać za to godziwą zapłatę, dzieciom zarobić na kolonie - dużo i mało jednocześnie. Skończyło się tak, że Twój własny afisz reklamowy spłatał Ci figla i handlujesz teraz nieistniejącymi samochodami, ładujesz akumulatory jeżdżących holendrów, eteryczne przewody hamulcowe, usługi wyższego, nieuchwytnego rzędu. Słynne są znikające postacie z obrazów, dające swą aktywnością wyraz temu, że obraz nie jest nigdy tylko martwą kolorową powierzchnią. Teraz do grona szacownych, starych duchów dołączył nieznanej marki pojazd, który przeniósł się z prostego, polskiego afisza do wyższego, powietrznego wymiaru.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1551282313167921926?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1551282313167921926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1551282313167921926' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1551282313167921926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1551282313167921926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/09/auto-widmo.html' title='Auto-Widmo'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rv9-eaty7lI/AAAAAAAAAIs/vyWdrCMUfL4/s72-c/2007-03-25-AutoWidmo-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-1376043417562571088</id><published>2007-09-29T03:08:00.000-07:00</published><updated>2007-09-29T03:30:41.779-07:00</updated><title type='text'>Alter Logo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rv4o_Kty7kI/AAAAAAAAAIk/fRvGL7tBtIA/s1600-h/2007-03-25-AlterEgo-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rv4o_Kty7kI/AAAAAAAAAIk/fRvGL7tBtIA/s320/2007-03-25-AlterEgo-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5115571292412767810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Kupowanie mieszkań Twoją drugą naturą? Takie hasło reklamowe to jedyna rozsądna rzecz, jaką można by skojarzyć z tak niezwykłą nazwą. Wszystko inne jednak to pełen odlot mózgu poza kontrolą, tonący umysł chwytający się tęczowej, mówiącej po węgiersku brzytwy, stado pawi frunących tyłem po niebie, wyobraźnia błąkająca się po pustyni. Stara zasada, „jeśli chcesz mieć firmę o dostojnej nazwie, napisz cokolwiek po łacinie”, chyba nie przyniosła tu zadowalających rezultatów. Groza, psychoza, chory śmiech w zimnej izolatce.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-1376043417562571088?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/1376043417562571088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=1376043417562571088' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1376043417562571088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/1376043417562571088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/09/alter-logo.html' title='Alter Logo'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/Rv4o_Kty7kI/AAAAAAAAAIk/fRvGL7tBtIA/s72-c/2007-03-25-AlterEgo-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-7606624574703305633</id><published>2007-09-22T11:03:00.000-07:00</published><updated>2007-09-22T11:34:12.369-07:00</updated><title type='text'>Ząbek, który ryknął.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RvVf5Kty7jI/AAAAAAAAAIc/Cp8ty23Tftw/s1600-h/2007-03-20-Zabek-02.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RvVf5Kty7jI/AAAAAAAAAIc/Cp8ty23Tftw/s320/2007-03-20-Zabek-02.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5113098387682684466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Według większości przedsiębiorców, ich logo jest zawsze za małe. Według większości projektantów, logo zasługuje na największą uwagę i powinno być traktowane jak cesarskie niemowlę - choć niewielkie,  największe znaczeniem i majestatem równe boskiemu ojcu. Logo to konstrukcja graficzno-psychologiczna i zawsze znaczy więcej, niż to wygląda na pierwszy rzut oka. Jest tak zwłaszcza, gdy ten pierwszy rzut jest zupełnie niepozorny; tu bowiem nikt znaku firmowego nie powiększał, nikt go nie hołubił ani nie docenił. Mały, przypadkowo wrzucony na duży afisz - właściwie w ogóle nie wiadomo, po co się na nim znalazł. Czy tym razem logo - król reklamy i cesarz marketingu - nie znaczy nic?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-7606624574703305633?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/7606624574703305633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=7606624574703305633' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7606624574703305633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/7606624574703305633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/09/zbek-ktry-rykn.html' title='Ząbek, który ryknął.'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RvVf5Kty7jI/AAAAAAAAAIc/Cp8ty23Tftw/s72-c/2007-03-20-Zabek-02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5536061830943250399.post-4623109565129205886</id><published>2007-09-15T02:51:00.000-07:00</published><updated>2007-09-15T03:28:18.540-07:00</updated><title type='text'>Najsrebrniejsze ze srebrnych</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RuuzcmedX3I/AAAAAAAAAIU/s911j87M00s/s1600-h/2007-03-20-Srebro-03-www.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RuuzcmedX3I/AAAAAAAAAIU/s911j87M00s/s320/2007-03-20-Srebro-03-www.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5110375506127970162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;Kiedyś na Ziemi było 200 ludzi i wszyscy mieli tyle samo; po jakimś czasie było ich 10 milionów, a 200 było bogatych. Teraz jest ich 200 miliardów, a bogaci są prawie wszyscy. Rzeczy kiedyś drogocenne, stanowiące o przynależności do władców świata, są obecnie do kupienia w najbardziej przyziemnych miejscach; bardziej przecież przyziemnego i biednego niż to na zdjęciu szukać trzeba by długo... Srebro przed wieprze!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5536061830943250399-4623109565129205886?l=ratunkugrafika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/feeds/4623109565129205886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5536061830943250399&amp;postID=4623109565129205886' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4623109565129205886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5536061830943250399/posts/default/4623109565129205886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratunkugrafika.blogspot.com/2007/09/najsrebrniejsze-ze-srebrnych.html' title='Najsrebrniejsze ze srebrnych'/><author><name>projektwysocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10169667611283537363</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/SshO8UP7YNI/AAAAAAAABKY/yrZ1jFI0G_o/S220/Maciek-PodrecznikFotoII.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_7kjAV6cFR6o/RuuzcmedX3I/AAAAAAAAAIU/s911j87M00s/s72-c/2007-03-20-Srebro-03-www.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
